Miguelina: Chcę by mój syn był bardzo, ale to bardzo szczęśliwy

Dylu

4 czerwca 2008, 18:57

Brak komentarzy
Matka Ronaldinho Gaúcho, Pani Miguelina z okazji Dnia Matki udzieliła ostatnio wywiadu dla "Rede Globo", w którym broniła swojego syna i zapewniała, że wkrótce ponownie będzie numerem jeden. Sam piłkarz od kilku miesięcy konsekwentnie korzysta z prawa do zachowania milczenia. Był moment, że także jego brat i agent Roberto de Assis zniknął na chwilę ze sceny, dlatego słowa Migueliny świadomej tego co dzieję się w otoczeniu piłkarza są dobrym opisem zaistniałej sytuacji. "Są rzeczy, które zostały wyjaśnione, ciało człowieka to nie silnik, opony, stłuczki i usterki... dlatego też życzę mu by odzyskał pełnię zdrowia", powiedziała o Ronaldinho. W dalszej kolejności poruszyła sprawę kontuzji, która wpłynęła na jego złe przygotowanie bądź brak motywacji: "Kiedy jesteś kontuzjowany i masz taki problem jest jasne, że twoja forma nie będzie taka sama, toteż musimy być bardziej cierpliwi".

Matka '10' Blaugrany jest przekonana, że jej syn nadal ma sporo do powiedzenia w świecie futbolu: "Każdego dnia modlę się by nabrał sił i wrócił tak by któregoś dnia ponownie był numerem jeden na świecie". Zapytana o to czy Ronaldinho jest szczęśliwy w Barcelonie powiedziała: "Przynajmniej nigdy mi się nie skarżył na nic i myślę, że jest szczęśliwy w Barcelonie jak nigdy".

W bardzo dyplomatyczny sposób pani Miguelina odniosła się do epizodu Ronniego na ławce rezerwowych mówiąc, iż jest to "normalne": "Dlaczego zawodnik nigdy ma nie pójść na ławkę? To naturalna sytuacja w ich pracy i oczywiście nie możemy na to nic poradzić".

W sprawie ewentualnego odejścia z Barcelony i zainteresowania okazywanego przez Milan, matka Ronadinho nie chciała zajmować zdecydowanego stanowiska: "Czy będzie nosił koszulkę Milanu? To czego chcę to, aby był zdrowy oraz bardzo, ale to bardzo szczęśliwy, bo nie ma znaczenia gdzie grasz, ważny abyś był bardzo szczęśliwy".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze