Adebayor i Drogba nie dla Barçy?
Dwaj piłkarze, którymi od dłuższego czasu zainteresowana jest FC Barcelona i inne czołowe kluby Europy, Emmanuel Adebayor oraz Didier Drogba, wypowiedzieli się dzisiaj o sytuacjach, w jakich znaleźli się w Arsenalu i Chelsea. Po tym, co powiedzieli można sądzić, że tego lata nie przywdzieją koszulek Barçy.
We Włoszech głośno mówi się o zainteresowaniu Milanu Adebayorem. Napastnik jasno dał jednak do zrozumienia, z kim wiąże swą przyszłość. "Chciałbym zapewnić fanów, że pragnę z nimi pozostać przez wiele lat", powiedział dziś na łamach "The Sun". Togijczyk przyznał, że jego reprezentant rozmawia o nowym kontrakcie z Arsenem Wengerem. "Jestem szczęśliwy", tymi słowami miał zamknąć spekulacje. Inne źródła podają, że na razie Silvio Berlusconi uważa, że Adebayor "jest za drogi".
Didier Drogba, którego również łączy się z Milanem, ale także z Interem i Barceloną, oznajmił, że jeśli nikt nie złoży za niego oferty, to pozostanie w Londynie. "Mam tutaj ważny kontrakt do 2010 roku. Wciąż jestem piłkarzem Chelsea. Mourinho? To mój przyjaciel, jestem szczęśliwy, że przybył do Interu, mimo że gram gdzie indziej", powiedział dla "Skysports".
[źródło: Mundo Deportivo]
We Włoszech głośno mówi się o zainteresowaniu Milanu Adebayorem. Napastnik jasno dał jednak do zrozumienia, z kim wiąże swą przyszłość. "Chciałbym zapewnić fanów, że pragnę z nimi pozostać przez wiele lat", powiedział dziś na łamach "The Sun". Togijczyk przyznał, że jego reprezentant rozmawia o nowym kontrakcie z Arsenem Wengerem. "Jestem szczęśliwy", tymi słowami miał zamknąć spekulacje. Inne źródła podają, że na razie Silvio Berlusconi uważa, że Adebayor "jest za drogi".
Didier Drogba, którego również łączy się z Milanem, ale także z Interem i Barceloną, oznajmił, że jeśli nikt nie złoży za niego oferty, to pozostanie w Londynie. "Mam tutaj ważny kontrakt do 2010 roku. Wciąż jestem piłkarzem Chelsea. Mourinho? To mój przyjaciel, jestem szczęśliwy, że przybył do Interu, mimo że gram gdzie indziej", powiedział dla "Skysports".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)