Adebayor: Być może za kilka dni powiem coś więcej
To co jeszcze tydzień temu wydawało się niemożliwe, teraz staje się faktem. Mimo niedawnych zapewnień Emmanuela Adebayora, który twierdził, że zostaje w Arsenalu, trwały spekulacje na temat jego przyszłości. Jak się okazuje nie były one jedynie wymysłem prasy, bowiem Togijczyk dał wczoraj do zrozumienia, że może opuścić Emirates Stadium.
"Marca" zdążyła już sprzedać najlepszego strzelca "Kanonierów" i jej zdaniem piłkarz zagra w przyszłym sezonie w Barcelonie. Kwota transferu wyniesie 22 mln funtów, co oznacza że londyńczycy zarobią na nim blisko 20 mln po tym jak w 2005 roku zapłacili Monaco jedynie 3 mln.
"Ze względu na Arsenal, nie chcę w tej chwili na ten temat rozmawiać", powiedział Adebayor dla "Daily Star". "Możliwe, że za kilka dni powiem coś więcej", dodał. Słowa te sugerują, że w przyszłym sezonie Togijczyk nie będzie grał już w Londynie.
Władze "Kanonierów" wystąpiły do Barçy z prośbą o to, by Katalończycy oficjalnie nie ogłaszali transferu zawodnika dopóki na Emirates nie znajdzie się jego godny następca. Mówi się, że Wenger zainteresowany jest osobą Obafemi Martinsa z Newcastle.
Jednak póki co wszelkie doniesienia prasowe pozostają w sferze spekulacji.
[źródło: Goal.com/Sport]
"Marca" zdążyła już sprzedać najlepszego strzelca "Kanonierów" i jej zdaniem piłkarz zagra w przyszłym sezonie w Barcelonie. Kwota transferu wyniesie 22 mln funtów, co oznacza że londyńczycy zarobią na nim blisko 20 mln po tym jak w 2005 roku zapłacili Monaco jedynie 3 mln.
"Ze względu na Arsenal, nie chcę w tej chwili na ten temat rozmawiać", powiedział Adebayor dla "Daily Star". "Możliwe, że za kilka dni powiem coś więcej", dodał. Słowa te sugerują, że w przyszłym sezonie Togijczyk nie będzie grał już w Londynie.
Władze "Kanonierów" wystąpiły do Barçy z prośbą o to, by Katalończycy oficjalnie nie ogłaszali transferu zawodnika dopóki na Emirates nie znajdzie się jego godny następca. Mówi się, że Wenger zainteresowany jest osobą Obafemi Martinsa z Newcastle.
Jednak póki co wszelkie doniesienia prasowe pozostają w sferze spekulacji.
[źródło: Goal.com/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)