Dziennik Alvesa: Dzień II

Looky

23 lipca 2008, 21:04

Brak komentarzy
W drugiej części swojego dziennika, Daniel Alves pisze o oczekiwaniach związanych z Barceloną oraz o ciężkiej pracy w presezonie, która ma zaowocować w przyszłości.

Witajcie ponownie,

za nami już prawie połowa pobytu w Saint Andrews i jedną z odmiennych rzeczy jakie do tej pory zdążyłem zauważyć jest fakt jak ogromne oczekiwania budzi Barça wśród kibiców i mediów. Taka sytuacja przypomina mi naszą podróż z reprezentacją Brazylii do Teresópolis (miasto w południowo-wschodniej Brazylii - przyp. red.). Tam również wielu przedstawicieli mediów podążało za nami. Zdaję sobie sprawę, że normalne jest to, iż tylu ludzi zainteresowanych jest tym co dzieje się wokół klubu pokroju Barçy.

Różnicę odczułem także kiedy w poniedziałek przybyliśmy do Edynburga. Na lotnisku przywitało nas 100 szkockich kibiców. Kiedy podróżowałem z zespołem Sevilli na ligowe mecze i spotkania Copa del Rey, również byliśmy rozpoznawani przez wielu kibiców, ale nigdy nie uświadczyłem czegoś takiego wyjeżdżając za granicę.

Poza tym jestem szczęśliwy, bo dołączyli do nas Xavi, Andres Iniesta i Carles Puyol. Poza tym, że są trzema bardzo ważnymi piłkarzami tej drużyny, zawsze uważałem ich za dżentelmenów futbolu ze względu na ich postawę na boisku i styl gry. Teraz jesteśmy razem, możemy wspólnie trenować, zacząć się poznawać i rozumieć nawzajem na placu gry.

Kiedy Joaquín Caparrós był moim trenerem w Sevilli, zawsze powtarzał nam, że bardzo ważną rzeczą jest, abyśmy na boisku stanowili rodzinę. Oznacza to, że musimy bardzo dobrze znać się nawzajem, co powoduje, że masz zaufanie do kolegi z drużyny i vice versa. Wszyscy powinniśmy rozpoczynać grę z tym samym nastawieniem. Można to osiągnąć jedynie dzięki treningowi. Zawsze powtarzałem, że teraz jest czas, w którym musimy na swój sposób cierpieć, aby później móc się bawić, bowiem ciężka praca przynosi długoterminowe korzyści.

W następnym odcinku swojego dziennika opowiem wam o pierwszym meczu towarzyskim i o tym czego oczekuję po swoim pierwszym spotkaniu w barwach Barçy.

Hasta mañana (do jutra)".


[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze