Udany debiut Barçy Guardioli; Hibernian - Barcelona 0:6

Dylu

24 lipca 2008, 20:28

Brak komentarzy
FC Barcelona bardzo udanie zainaugurowała swój okres przygotowawczy do sezonu 2008/09. W czwartkowym meczu ze szkockim Hibernian, zakończonym wynikiem 0-6, bramki strzelali Gudjohnsen (2), Messi, Pedrito, Bojan i Touré Yaya.

Pierwszy występ Barçy a'la Guardiola wypadł bardzo okazale. Przez pełne 90 minut Bluagrana była stroną dominującą i nie pozwoliła gospodarzom na zdobycie choćby honorowego trafienia. Nikt nie oczekiwał wielkiego meczu... A jednak, dobra gra, bramki, szybki futbol, składne akcje i efektywność sprawiły, że nowo budowany zespół wzbudził wśród kibiców bardzo pozytywne odczucia. Trener dał pograć zarówno piłkarzom pozyskanym tego lata, jak i młodym zawodnikom zabranym przez niego do Szkocji. Mimo dość eksperymentalnego składu, podopieczni Guardioli pokazali dobry, spokojny, a zarazem ofensywny futbol, czego efektem było aż sześć strzelonych bramek.

Już od pierwszej minuty szkocki zespół występujący w najwyższej klasie rozgrywkowej swojego kraju został zepchnięty do głębokiej obrony i miał spore trudności z przekroczeniem środkowej linii boiska. Mimo że dla Barcelony był to pierwszy mecz pre-sezonu, a dla Hibernian jego zakończenie to różnica klas obu zespołów była aż nadto widoczna. Choć był to jedynie mecz towarzyski, kibice nie musieli oglądać apatycznej gry, braku zaangażowania czy nieporadności, jak to miało miejsce w przeszłości. Wręcz przeciwnie. Dla Katalończyków był to pierwszy test przed kluczowymi meczami eliminacyjnymi do Champions League, które będą rozgrywane w dniach 12/13 i 26/27 sierpnia, ale już widać pierwsze znaki pozwalające patrzeć w przyszłość z optymizmem. Wraz z przyjściem nowego trenera zakończyła się era 'los fantásticos', ale mimo to w grze Barçy widać było entuzjazm, solidność i dobrą skuteczność. Od teraz kolektyw ma wyrastać ponad indywidualności.

Sama charakterystyka nowo pozyskanych graczy pokazuje, iż zasada naczelna w ekipie Guardioli brzmi: drużyna ponad wszystko. Mimo że mecz z Hibernian był dopiero ich debiutem, to praca jaką wykonali na boisku była niezwykła. Dwaj obrońcy, Alves i Piqué, byli panami swoich stref, pozostali zostali wpuszczeni po przerwie: Cáceres grał na boku obrony, a Hleb i Keita wnieśli w środek boiska klasę i siłę. Oprócz wspomnianych graczy, swój ślad pozostawili po sobie młodsi członkowie ekipy. Guardiola zabrał do Szkocji nową falę zdolnej i obiecującej młodzieży z Miniestadi, z którą w poprzednim sezonie wywalczył awans do Segunda B. Sergi Busquets, Pedro, Abraham, Víctor Vázquez, Jeffren i spółka pokazali, że po rozpoczęciu się nowego sezonu można na nich liczyć jako na dobre uzupełnienie dla pierwszego zespołu.

Opisując mecz na Murrayfield nie można pominąć gry Gudjohnsena czy współpracy duetu Messi-Alves. Dla Islandczyka, który nadal nie może być pewny pozostania w klubie z Katalonii, spotkanie w Edynburgu było bardzo dobrą okazją do pokazania się nowemu trenerowi. Już w 5. minucie Guddy, po niefortunnej interwencji stopera gospodarzy, mocnym strzałem z linii pola karnego zdobył bramkę na 0-1, a w 18.minucie podwyższył na 0-3 wykańczając niesamowitą wymianę piłki między Messim a Alvesem.

Argentyńczyk wraz z Brazylijczykiem pokazali, że mogą stworzyć na prawej stronie zabójczy tandem, który w meczu z Hibernian zdemolował obronę gospodarzy. Messi, który wystąpił z numerem '10', swoją grą pokazał, że nie zagłębia się w sprawę wyjazdu na Olimpiadę. Nadal nie wiemy czy Argentyńczyk powinien udać się na Igrzyska, czy też zostać i zagrać w eliminacjach do Champions League. Jednak to zdaje się nie wpływać na postawę młodego piłkarza, który w pierwszej połowie pokazał swe najlepsze zagrania i charakterystyczne dla siebie slalomy między rywalami. Poza tym w 15. minucie, po fantastycznym strzale z początku pola karnego, Leo zdobył gola na 0-2. Jeszcze przed przerwą, na 0-4 podwyższył Pedrito, który popisał się silnym, podkręconym uderzeniem z lewej strony.

Recital strzelecki miał swą kontynuację po przerwie, w czasie której Guardiola zmienił pół drużyny wpuszczając na plac gry Pinto, Cáceresa, Touré, Abrahama, Jeffrena oraz Bojana. Już w 48. minucie, po dobrym zagraniu Jeffrena, na 0-5 podwyższył Bojan. Nowa Barça kropkę nad "i" postawiła w 68. minucie meczu, kiedy to gola na 0-6 płaskim strzałem z pola karnego zdobył Touré.

Warto zaznaczyć, że ani Henry, ani także Eto'o grający przez ostatnie 25 minut nie wpisali się na listę strzelców. Francuz wystąpił w koszulce z numerem ‘9', który dotychczas należał do Kameruńczyka. Czy to jedynie szansa, czy też pokazanie intencji Guardioli, który powiedział już, że nie liczy na tego drugiego? Niebawem poznamy odpowiedź na to pytanie.

Summa summarum nowa Barça rozpoczęła okres przygotowawczy od mocnego uderzenia. Już po pierwszym meczu widać, że Guardiola chce dojść do sukcesu poprzez ciężką i systematyczną pracę, której efekty będą uwidaczniać się na boisku. W spotkaniu z Hibernian, prowadzony przez niego zespół zaprezentował dobrą grę pressingiem, czego efektem było wiele piłek odebranych jeszcze na połowie rywala. Dzięki temu Henry i Messi mieli więcej okazji do oddania strzału na bramkę oponentów. Mimo iż credo filozofii Guardioli to zespół, Barcelona będzie także bazować na indywidualnych umiejętnościach takich zawodników jak chociażby Messi. Mecz w Edynburgu pozwala patrzeć w przyszłość z nadzieją, gdyż z dobrej strony zaprezentowali się zarówno nowi piłkarze Barcelony, jak i ci grający dla Barça Atlètic. Patrząc na postawę takich zawodników jak Jeffren (dwie asysty) czy Pedrito (gol) widać, że talent poparty ciężką pracą daje wspaniałe efekty. Jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni, a szkockiego Hibernian nie można porównywać do największych tuzów europejskiego futbolu, dlatego dopiero najbliższe miesiące pokażą czy praca Pep Guardioli przyniesie oczekiwane skutki.

Hibernian: McNeil (Grof, 83'); Van Zanten, Jones, Hogg (Canning, 73'), Hanlon; Murray (Chrisholm, 46'), Stevenson (Thicot, 46'), Shiels (Rankin, 73'), Nish; Fletcher (Morais, 65'), O'Brien (Cropley, 83').

FC Barcelona: Valdés (Pinto, 46'), Alves (Abraham, 46'), Márquez (Cáceres, 46'), Piqué, Córcoles, Pedrito (Keita, 65'), Busquets (Touré, 46'), Víctor Vázquez (Crosas, 30' (Eto'o, 65')), Messi (Jeffren, 46'), Henry (Bojan, 46'), Gudjohnsen (Hleb, 65').

Sędzia: Craig Thomson
Obiekt: Murrayfield (Edynburg)

Gole:
0-1, min. 4: Gudjohnsen,
0-2, min. 15: Messi,
0-3, min. 18: Gudjohnsen,
0-4, min. 26: Pedro,
0-5, min. 48: Bojan,
0-6, min. 68: Touré.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze