W Argentynie nie rozumieją, dlaczego Messi zagrał z Fiorentiną
Argentyna z radością przyjęła werdykt FIFA, a jednocześnie zmartwiła się środowym występem swojej gwiazdy w pojedynku z Fiorentiną.
Decyzja FIFA zmuszająca Barçę do zwolnienia Messiego na Igrzyska Olimpijskie oraz wypowiedź piłkarza o tym, że leci do Pekinu nie czekając na to co orzeknie TAS, pojawiły się w Argentynie wraz z pierwszymi promieniami wschodzącego Słońca. Mimo poczucia w całym kraju, że sprawiedliwości stało się zadość, nie ukrywano złości z powodu innych aspektów.
"Dlaczego Messi tak długo czekał z zajęciem swojego stanowiska?", pytają argentyńskie media. "La Nación", "Clarín" i "Olé" krytykują milczenie piłkarza i jego gest, który według wielu przyszedł zbyt późno. "Messi wybrał milczenie, kiedy ja chciałem to usłyszeć"; "Reprezentacja oczekiwała od zawodnika gestu okazującego jego zainteresowanie w dołączeniu do grupy"; "Nikt nie prosił go o żadne poświęcenie ani wyrażanie kompromisu", można było przeczytać wydaniach ww. dzienników.
Równie mocno Argentyńczyków rozgniewała postawa Barçy, która zdecydowała się wystawić Leo do gry w towarzyskim spotkaniu z włoską Fiorentiną. Wraz z potwierdzeniem obecności gracza w Pekinie, w jego ojczyźnie nikt nie rozumie, dlaczego naraża się jego zdrowie, kiedy Igrzyska Olimpijskie są tuż tuż.
[źródło: Sport]
Decyzja FIFA zmuszająca Barçę do zwolnienia Messiego na Igrzyska Olimpijskie oraz wypowiedź piłkarza o tym, że leci do Pekinu nie czekając na to co orzeknie TAS, pojawiły się w Argentynie wraz z pierwszymi promieniami wschodzącego Słońca. Mimo poczucia w całym kraju, że sprawiedliwości stało się zadość, nie ukrywano złości z powodu innych aspektów.
"Dlaczego Messi tak długo czekał z zajęciem swojego stanowiska?", pytają argentyńskie media. "La Nación", "Clarín" i "Olé" krytykują milczenie piłkarza i jego gest, który według wielu przyszedł zbyt późno. "Messi wybrał milczenie, kiedy ja chciałem to usłyszeć"; "Reprezentacja oczekiwała od zawodnika gestu okazującego jego zainteresowanie w dołączeniu do grupy"; "Nikt nie prosił go o żadne poświęcenie ani wyrażanie kompromisu", można było przeczytać wydaniach ww. dzienników.
Równie mocno Argentyńczyków rozgniewała postawa Barçy, która zdecydowała się wystawić Leo do gry w towarzyskim spotkaniu z włoską Fiorentiną. Wraz z potwierdzeniem obecności gracza w Pekinie, w jego ojczyźnie nikt nie rozumie, dlaczego naraża się jego zdrowie, kiedy Igrzyska Olimpijskie są tuż tuż.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)