Stoiczkow zaatakował Van Gaala w swojej autobiografii

Dylu

6 sierpnia 2008, 01:34

8 komentarzy
Pod koniec lipca miała miejsce prezentacja książki będącej autobiografią Christo Stoiczkowa, który po raz kolejny udowodnił swój silny charakter i to, że często nie przebiera w słowach.

Bułgar zawsze był, jest i będzie kontrowersyjną postacią. Być może dzięki temu, prezentacja historii jego życia przelanej na papier, wiązała się z tak dużym oczekiwaniem. Do powstania książki, dzięki swej niezłomnej pomocy, przyczynił się meksykański dziennikarz Luis Omar Tapia oraz firma Dreamatch Solutions. Na 135 stronach pozycji pt. "El ocho, mi autobiografía" ("Ósmy, moja autobiografia") Stoiczkow ukazuje blaski i cienie swojego życia będące wynikiem kontrowersji wywoływanych jego porywczą naturą, jak również dzięki jego talentowi i charakterowi zwycięzcy. Christo, zgodnie ze swoim stylem, nie przebiera w słowach, kiedy opowiada o niektórych ludziach napotkanych podczas swojej sportowej kariery.

Jednym z tych, którym oberwało się najbardziej jest holenderski trener Louis Van Gaal. Bułgar był jego podopiecznym w pierwszym sezonie pracy szkoleniowca na Camp Nou, kiedy to prowadzony przez niego zespół zdobył tytuł mistrzowski. "Van Gaal nigdy nie zrozumiał jaka była jego pozycja. Mimo dwukrotnego wygrania ligi i zdobycia pucharu kraju, ostatecznie zniszczył Barcelonę łamiąc jedność w szatni, co było jednym z największych skarbów klubu, a jego decyzje osłabiały ją dzień po dniu."

Swoje miejsce w książce ma także Argentyńczyk Juan Román Riquelme: "To dobry piłkarz, ale nie można porównywać go do Rivaldo, Maradony czy Romario".

Na temat swoich wypowiedzi i sposobu załatwiania niektórych spraw, Christo odpowiedział krótko: "Czy czegoś żałuję? Tak, wielu rzeczy, ale nigdy nie opuszczę swojej gardy, ponieważ zawsze znajdzie się jakiś skur***, który będzie próbował po tobie jeździć, szczególnie z zazdrości".

Stoiczkow dał jasno do zrozumienia, iż może popełnił w życiu kilka błędów, jednak gdyby mógł nie zmieniłby niczego co zrobił: "Jeśli mógłbym zacząć jeszcze raz, byłoby identycznie, byłbym taki jaki zawsze byłem. Obrońca wszystkiego i dla wszystkich ludzi"

Na koniec, korzystając ze swojego pobytu w Meksyku, były piłkarz FC Barcelony wypowiedział się na temat Giovaniego Dos Santosa: "Dzięki swojemu odejściu do angielskiego klubu podniesie swój poziom, ponieważ oni nie mają takiej samej presji jaka jest w Barçy".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze