Arszawin: Laporta do mnie dzwonił

Barcman

9 sierpnia 2008, 23:22

28 komentarzy
Andriej Arszawin postanowił przerwać milczenie i wypowiedzieć się na temat swojej obecnej sytuacji. 27-letni reprezentant Rosji stwierdził, że jego obecne położenie bardzo przypomina "operę mydlaną, w której ja jestem głównym bohaterem". Lewy pomocnik Zenitu St. Petersburg jest wściekły na swojego obecnego pracodawcę. To właśnie z winy prezesa drużyny z dawnego Leningradu, transfer Arszawina do Totthenhamu może nie dojść do skutku.

Andrei ujawnił, że do niedawna znajdował się bardzo blisko Barcelony: "Laporta dzwonił do mnie w czasie trwania Mistrzostw Europy. Powiedziałem mu, że chcę grać w barwach Blaugrana, a klub oznajmił mi, iż 15 milionów euro to zadowalają oferta. Jednakże po meczu ze Szwecją dowiedziałem się od mojego agenta, że Zenit odrzucił propozycję ekipy z Katalonii. Wówczas Barça rozpoczęła negocjacje mające na celu sprowadzenie Aleksandra Hleba".

Jak dotąd sytuacja Rosjanina nie uległa poprawie. Zenit nie ma zamiaru doprowadzić do sprzedaży swojego najlepszego zawodnika, co przyprawia utalentowanego gracza o smutek.

"Jedynie Tottenham bierze udział w negocjacjach. Oferty innych potencjalnych nabywców nie zadowalają władz Zenitu. Moim wielkim marzeniem jest opuścić Rosję. Jednak w tej sytuacji mogę liczyć tylko na cud. Wiem, że jeśli teraz nie odejdę, to już nigdy nie będę miał okazji. Mam nadzieję, iż pewnego pięknego dnia, szefowie Gazpromu wstaną rano i oznajmią: 'Arszawin nie jest już nam potrzebny. Ma natychmiast się wynieść'."

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze