Gdzie jesteś napastniku?

Looky

7 września 2008, 10:14

48 komentarzy
W ciągu dwóch tylko sezonów Barcelonę opuścili Ludovic Giuly, Javier Saviola, Ronaldinho, Giovanni dos Santos i Santi Ezquerro. Co ich łączy? Wszyscy są napastnikami. W czym problem? W tym, że na ich miejsce sprowadzono jedynie Thierry'ego Henry, co sprawia, że atak zespołu zamiast rosnąć w siłę staje się słabszy. Przed sezonem Txiki Begiristain i Pep Guardiola zapowiadali zakup środkowego napastnika i lewoskrzydłowego. Ani jeden, ani drugi nie trafili ostatecznie na Camp Nou, a zakupiono trzech obrońców i dwóch pomocników.

Mimo że Hleb może grać na skrzydle, nie można uznać go za napastnika. W sezonie 2007/08, w 31 meczach Białorusin zdobył jedynie 2 bramki. Sytuacja jaka miała miejsce w Barcelonie latem nie zdarzyła się od sezonu 1992/93, kiedy to klub zasili Romario i Quique Estebaranz, którzy tchnęli nową jakość do ataku drużyny.

Przez kolejne lata Barça dokonywała wielkich zakupów piłkarzy do przedniej formacji. Byli Luis Figo, Ronaldo, Rivaldo, Patrick Kluivert, za kadencji Rijkaarda wielcy Ronaldinho i Samuel Eto'o, a wcześniej będący symbolami rozczarowań Igor Korniejew, Meho Kodro i Geovanni Deiberson. Nie można zapomnieć o ciekawym przypadku jakim był Juan Roman Riquelme, który przybył na Camp Nou okrzyknięty jednym z najlepszych 'mediapunta' świata, ale nie sprawdził się i szybko musiał ustąpić miejsca Ronaldinho.

W gronie kandydatów do wzmocnienia lewej strony boiska wymieniani byli Andriej Arzawin, David Silva, Diego Capel i Robinho. Sięgając pamięcią wstecz, przypomnimy sobie transfery innych skrzydłowych: Boudewijna Zendena, Simao Sabrosy, Marca Overmarsa, Geovanniego, Ricardo Quaresmy i Giuly'ego, choć tylko ten ostatni zapisał się złotymi zgłoskami w historii klubu.

Transfery napastników w ostatnich 10 latach

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (48)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze