W wywiadzie udzielonym dla jednej z hiszpańskich gazet, Thierry Henry podsumował cały okres swojego pobytu w Barcelonie.
"Duma Katalonii" od dwóch sezonów pozostaje bez trofeum, ale Francuz wierzy, że pod wodzą Guardioli w końcu uda zdobyć się jakiś tytuł. "On ma nadzwyczajną ochotę zwyciężać i zaprowadzi nas do sukcesu" - mówił Henry - "Kiedy Guardiola przychodził do zespołu, miał jasno sprecyzowane cele".
31-letni napastnik nie zrobił furory na Camp Nou w swoim pierwszym sezonie, choć wielu przewidywało właśnie taki obrót spraw. Teraz jednak sam zawodnik stwierdza, że już się w Barcelonie zaaklimatyzował i jest gotowy, aby zadziwić kibiców. "To miasto jest niezwykłe. Znajduje się tutaj wiele muzeów i atrakcji. Na każdym kroku spotyka się miłych ludzi. Kiedy przyszedłem do Barcelony byłem bardzo spięty, bo obawiałem się jak wypadnie moja prezentacja. To jeden z najbardziej nerwowych dni w moim dotychczasowym życiu. Rozumiałem, że kibice chcą oglądać tylko prawdziwego Henry'ego i robiłem co mogłem, aby temu sprostać. To niesamowite, kiedy sto tysięcy ludzi cię oklaskuje. Z kolei bardzo nieprzyjemne jest, kiedy te same sto tysięcy gardeł gwiżdże na twój widok. Nie jest prostą rzeczą, grać w takim miejscu jak Camp Nou" - mówił Henry - "Teraz jednak cały okres przygotowawczy mam za sobą. Czuję siłę w nogach, wiem że teraz znów mogę mijać obrońców".
Jednymi z najgłośniejszych wydarzeń tego lata były dwa transfery: odejście z Barçy Ronaldinho oraz Deco. Wielu uważa, że francuski napastnik mógłby wykorzystać tę okoliczność, aby stać się pierwszoplanową postacią w zespole. Natomiast piłkarz twierdzi, że to podnosi presję, która na nim spoczywa.
"To nowa sposobność, ale też nowa odpowiedzialność. Musimy powtórzyć sukces, jaki miał miejsce, gdy oni (Ronaldinho i Deco - przyp. red.) byli w drużynie, nie zapominając, że wtedy Blaugrana zdobyła za jednym razem aż dwa ważne trofea" - powiedział Henry. Jednocześnie przyznał, że pomimo upływu czasu wciąż czuje się związany z Arsenalem. "Nie chciałbym trafić na nich w Lidze Mistrzów", stwierdził zawodnik. Na zakończenie wywiadu dziennikarz zaczął wypytywać Francuza o jego gusta muzyczne. "Gdybym dał ci do wglądu mojego iPoda, znalazłbyś takich wykonawców jak Guns‘n'Roses, Nirvana, Jay-Z, Lionel Ritchie, Michael Jackson, 50 Cent, Public Enemy, Wu Tang Clan, Das EFX...", odpowiedział rozbawiony piłkarz.
[źródło: Goal]
Henry o Guardioli, Ronaldinho i życiu w Barcelonie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)