Różnica klas; FC Basel - FC Barcelona 0:5

Kuba

22 października 2008, 20:14

183 komentarze
Fantastyczna, spektakularna a przede wszystkim skuteczna, takimi i wieloma innymi przymiotnikami można określić grę FC B(arcelony) w meczu z FC B(asel). Katalończycy odnosząc przekonujące zwycięstwo w Bazylei (5:0), praktycznie zapewnili sobie awans z grupy. Bramki w dzisiejszym meczu dla świetnie grającej Barçy strzelali Messi, Busquets, Bojan (2) oraz Xavi.

Surowa lekcja futbolu

Podopieczni Guardioli zaczęli dość nerwowo, natomiast gospodarze chcieli jak najszybciej strzelić bramkę. Pierwsze 3 minuty spotkania zdominowali zawodnicy szwajcarskiej ekipy. Niemniej po ok. 180 sekundach ataków FC Basel przyszła pora na Barcelonę. Pierwsza ofensywna akcja zapoczątkowana przez Leo Messiego przyniosła skutek w postaci bramki Argentyńczyka. Po kilkudziesięciometrowym rajdzie młodego gwiazdora reprezentacji Argentyny, piłkę przed polem karnym otrzymał Dani Alves. Brazylijczyk nie zastanawiał się długo i zewnętrzną częścią stopy dośrodkował w pole karne... wprost na nogę Messiego, który "strzałem" z pierwszej piłki pokonał bramkarza drużyny, która w dzisiejszym meczu wystąpiła w granatowo-bordowych koszulkach.

Od tego momentu Duma Katalonii zaczęła szturmować bramkę strzeżoną przez Constanzo. Nieustanne ataki przyniosły skutek w postaci kolejnego gola już w 15. minucie gry. Xavi Hernandez mający piłkę przy nodze ok. 25 metrów od bramki, wrzucił ją w kierunku Sergio Busquetsa, który fenomenalnie ją opanował i nie dał szans bramkarzowi, strzelając z odległości pięciu metrów. Po tym golu Barça zdecydowała pójść za ciosem i dalej grała swoje. I w 22. minucie gry, strzeliła kolejną bramkę, tym razem jej autorem był Bojan Krkic, który popisał się płaskim strzałem w długi róg.

Po zdobyciu przekonującego prowadzenia Barça nieco przystopowała, co nie znaczy, że całkiem zrezygnowała z ataków. Katalończycy dalej nacierali na bramkę gospodarzy, niemniej w niektórych sytuacjach brakowało szczęścia. Nieliczne wypady piłkarzy z Bazylei kończyły się albo na obrońcach lub niecelnymi strzałami; Victor Valdés w pierwszej połowie pozostawał bezrobotyn. Pierwsza część gry zakończyła się wynikiem 0:3, wysokim prowadzenie FC Barcelona, które mogło być jeszcze wyższe.

Kropka nad "i"

Druga połowa spotkania rozpoczęła się równie dobrze jak skończyła pierwsza. Po jednym z ataków FC Basel - minutę po wznowieniu gry - Barça wyprowadziła szybki kontratak, piłkę przy nodze na własnej połowie miał Busquets, zagrał świetną prostopadłą piłkę między dwóch obrońców rywala, przyjął ją Bojan, popędził w kierunku bramki i strzałem w długi róg podwyższył wynik spotkania. Dwie minuty później znakomita, dynamiczna akcja lewym skrzydłem w wykonaniu Aleksandra Hleba, Białorusin zagrywał do Messiego na środek pola karnego, ten odegrał piłkę przed 'szesnastkę' do Xaviego, który strzałem po ziemi sprawił, że Duma Katalonii prowadziła już 5:0.

Po tej bramce Barcelona zwolniła i już nie forsowała tempa. Guardiola był spokojny i pozwolił sobie na zmiany. W 53. minucie na boisku zmieniając Rafę Márqueza pojawił się Martin Caceres. Dwie minuty później świetną okazję na skompletowanie hat-tricka miał Bojan, ale młodzian nieco przekombinował i nie udało mu się przelobować bramkarza rywala, bowiem ostatecznie piłka wylądowała na górnej siatce. 56. minuta - na placu gry pojawił się Thierry Henry, który w 83. minucie miał znakomitą okazję na podwyższenie wyniku, po tym jak świetnie na jego głowę zagrał Dani Alves. Niestety Francuz uderzył obok bramki. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry szansę na bramkę honorową miał FC Basel, ale w czujny był Victor Valdés, który dwukrotnie w drugiej części meczu miał problemy z pewnym chwytem piłki.

Ostatecznie Barcelona wygrywając środowe spotkanie odniosła ósme zwycięstwo z rzędu i praktycznie zapewniła sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Z meczu na mecz widać, że ekipa prowadzona przez Pepa Guardiolę gra coraz lepiej, każdy piłkarz w dzisiejszym meczu zaprezentował się z dobrej strony. W dzisiejszym pojedynku nie wystąpił Samuel Eto'o, być może jest to następstwem decyzji Pepa, który chce, aby Kameruńczyk był wypoczęty na kolejny ligowy mecz, z Almerią.

Bramki: (download)
1-0: Messi 4'
2-0: Busquets 16'
3-0: Bojan 22'
4-0: Bojan 47'
5-0: Xavi 48'

FC Basel:
Constanzo, Huggel, Streller, Chipperfield, Rubio, Abraham, Safari, Maruqe, Ergic, Derdiyok, Zanni.

FC Barcelona:
Valdés, Alves, Márquez, Puyol, Sylvinho, Toure, Sergio Busquets, Xavi, Messi, Bojan, Hleb.

Statystyki meczowe:

Basel - Barcelona
0 - gole - 5
3- strzały w światło bramki - 13
4 - strzały niecelne - 5
2 - strzały zablokowane - 2
2 - żółte kartki - 0
0 - czerwone kartki - 0
12 - faule - 12
4 - rzuty rożne - 7
3 - spalone - 5
20' 15''- posiadanie piłki (czas) - 43' 41''
31% - posiadanie piłki (%) - 69%


Tradycyjnie już zapraszamy wszystkich do dyskusji o meczu na nasz czat.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (183)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze