Futsal: Pewne zwycięstwo, FC Barcelona 5:2 Millenium Pinto
FC Barcelona wznowiła ligę najlepiej jak tylko mogła, gromiąc zespół Millenium Pinto przed własną publicznością. Prawdziwą gwiazdą tego spotkania był Fernandao, który zdobył cztery gole.
Spotkanie to nie zapowiadało się na łatwe, głównie z dwóch powodów. Po pierwsze w składzie Barçy brakowało czterech zawodników, który uczestniczą w Mistrzostwach Świata, a po drugie ich rywalem był zespół Pinto - beniaminek ligi imponujący grą ofensywną. Suma summarum Katalończycy wygrali pewnie 5-2.
Gra ożywia się po siedmiu minutach
Pinto nie zamierzało się tutaj bronić i przyjechało walczyć o trzy punkty, co widać było po ich grze. Starali się atakować i jednocześnie utrzymywać jak najdłużej przy piłce by móc kontrolować tempo meczu. Nie udawało im się jednak tworzyć dogodnych sytuacji. Barça miała te same problemy w pierwszych minutach i obie drużyny czekały na błąd rywala.
Dopiero w 7. minucie spotkanie się ożywiło, kiedy to Saad de Asis oddał pierwszy bardzo groźny strzał, który zdołał jeszcze wybronić bramkarz gości - Fabio. W odpowiedzi, Jose Carlos mógł dwukrotnie zdobyć bramkę, ale w obu przypadkach lepszy był Paco Sedano. Bramkarz Barçy od razu wyprowadził kontrę długim podaniem do Fernandao, który znajdował się niemal sam na sam z bramkarzem, ale podanie zostało przecięte przez jednego z rywali.
Saad rozrywa worek z bramkami
Zanim Saad Asis zdobył bramkę, okazję do tego mieli jeszcze Justo Caceres i Jordi Sanchez, ale oba strzały były minimalnie niecelne. Dopiero po akcji Brazylijczyka, który przejął piłkę na środku pola i po rajdzie przez połowę boiska posłał piłkę obok Fabio. Minutę później Fernandao zagrał piłkę na wolne pole do Chico, ale ten nie zdobył bramki.
Najbardziej groźny zawodnik Pinto, Jose Carlos, miał okazję do wyrównania stanu spotkania, ale pojedynek sam na sam wygrał Paco Sedano.
Trzy od Fernandao
Jak mówi stare powiedzenie: "Niewykorzystane sytuacje się mszczą". Tuż przed końcem pierwszej połowy, sędzia odgwizdał rzut wolny po faulu na Javi Rodriguezie. Kapitan Barçy od razu wznowił grę dogrywając piłkę na długi słupek do Fernandao, który ze spokojem wykończył akcję.
Podobnie jak w pierwszej połowie, tak początek drugiej to spokojne czyhanie na błąd przeciwnika. Po czterech minutach swoją pierwszą szansę w tej części gry miał Fernandao po strzale tuż sprzed łuku sześciu metrów. W 28. minucie jego kolejny strzał - tym razem z półwoleja w polu karnym - znalazł drogę do siatki, a minutę później skompletował hat-tricka uderzeniem w samo okienko.
Ostateczny cios
Kiedy do końca spotkania pozostało już 8 minut 57 sekiund, Pinto wprowadziło szóstego zawodnika za bramkarza i chwilę później Jose Carlos zdobył kontaktowego gola na 4-1. 60 sekund później Barça po świetnym kontrataku podwyższyła prowadzenie na 5-1 i czwarty raz na listę strzelców wpisał się Fernandao. Pinto walczyło do końca i trzy minuty przed końcem Retamar ustalił wynik spotkania na 5-2.
Po sześciu kolejkach FC Barcelona zajmuje czwarte miejsce ze stratą trzech punktów do lidera.
FC Barcelona: Paco Sedano, Chico, Javi Rodríguez, Jordi Sánchez, Fernandao - pierwsza piątka - Rafa Muñoz, PC, Juan Carlos López, Saad, Justo Cáceres.
Tien 21 P. Millenium Pinto: Fabio, Merino, Raúl Campos, Matamoros, Hugo - pierwsza piątka - Contreras, José Carlos, Luís, Kikillo, Retamar.
Gole: 1-0, Saad (15'); 2-0, Fernandao (19'); 3-0, Fernandao (28'); 4-0, Fernandao (29'); 4-1, José Carlos (33'); 5-1, Fernandao (34'); 5-2, Retamar (37')
Sędziowie: Castro Borges and García Hernández.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Spotkanie to nie zapowiadało się na łatwe, głównie z dwóch powodów. Po pierwsze w składzie Barçy brakowało czterech zawodników, który uczestniczą w Mistrzostwach Świata, a po drugie ich rywalem był zespół Pinto - beniaminek ligi imponujący grą ofensywną. Suma summarum Katalończycy wygrali pewnie 5-2.
Gra ożywia się po siedmiu minutach
Pinto nie zamierzało się tutaj bronić i przyjechało walczyć o trzy punkty, co widać było po ich grze. Starali się atakować i jednocześnie utrzymywać jak najdłużej przy piłce by móc kontrolować tempo meczu. Nie udawało im się jednak tworzyć dogodnych sytuacji. Barça miała te same problemy w pierwszych minutach i obie drużyny czekały na błąd rywala.
Dopiero w 7. minucie spotkanie się ożywiło, kiedy to Saad de Asis oddał pierwszy bardzo groźny strzał, który zdołał jeszcze wybronić bramkarz gości - Fabio. W odpowiedzi, Jose Carlos mógł dwukrotnie zdobyć bramkę, ale w obu przypadkach lepszy był Paco Sedano. Bramkarz Barçy od razu wyprowadził kontrę długim podaniem do Fernandao, który znajdował się niemal sam na sam z bramkarzem, ale podanie zostało przecięte przez jednego z rywali.
Saad rozrywa worek z bramkami
Zanim Saad Asis zdobył bramkę, okazję do tego mieli jeszcze Justo Caceres i Jordi Sanchez, ale oba strzały były minimalnie niecelne. Dopiero po akcji Brazylijczyka, który przejął piłkę na środku pola i po rajdzie przez połowę boiska posłał piłkę obok Fabio. Minutę później Fernandao zagrał piłkę na wolne pole do Chico, ale ten nie zdobył bramki.
Najbardziej groźny zawodnik Pinto, Jose Carlos, miał okazję do wyrównania stanu spotkania, ale pojedynek sam na sam wygrał Paco Sedano.
Trzy od Fernandao
Jak mówi stare powiedzenie: "Niewykorzystane sytuacje się mszczą". Tuż przed końcem pierwszej połowy, sędzia odgwizdał rzut wolny po faulu na Javi Rodriguezie. Kapitan Barçy od razu wznowił grę dogrywając piłkę na długi słupek do Fernandao, który ze spokojem wykończył akcję.
Podobnie jak w pierwszej połowie, tak początek drugiej to spokojne czyhanie na błąd przeciwnika. Po czterech minutach swoją pierwszą szansę w tej części gry miał Fernandao po strzale tuż sprzed łuku sześciu metrów. W 28. minucie jego kolejny strzał - tym razem z półwoleja w polu karnym - znalazł drogę do siatki, a minutę później skompletował hat-tricka uderzeniem w samo okienko.
Ostateczny cios
Kiedy do końca spotkania pozostało już 8 minut 57 sekiund, Pinto wprowadziło szóstego zawodnika za bramkarza i chwilę później Jose Carlos zdobył kontaktowego gola na 4-1. 60 sekund później Barça po świetnym kontrataku podwyższyła prowadzenie na 5-1 i czwarty raz na listę strzelców wpisał się Fernandao. Pinto walczyło do końca i trzy minuty przed końcem Retamar ustalił wynik spotkania na 5-2.
Po sześciu kolejkach FC Barcelona zajmuje czwarte miejsce ze stratą trzech punktów do lidera.
FC Barcelona: Paco Sedano, Chico, Javi Rodríguez, Jordi Sánchez, Fernandao - pierwsza piątka - Rafa Muñoz, PC, Juan Carlos López, Saad, Justo Cáceres.
Tien 21 P. Millenium Pinto: Fabio, Merino, Raúl Campos, Matamoros, Hugo - pierwsza piątka - Contreras, José Carlos, Luís, Kikillo, Retamar.
Gole: 1-0, Saad (15'); 2-0, Fernandao (19'); 3-0, Fernandao (28'); 4-0, Fernandao (29'); 4-1, José Carlos (33'); 5-1, Fernandao (34'); 5-2, Retamar (37')
Sędziowie: Castro Borges and García Hernández.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)