FC Barcelona - Real Valladolid 22:00

M_k

8 listopada 2008, 20:10

84 komentarze
Wieczorem 8 listopada czas na kolejną odsłonę La liga. W meczu 10 kolejki tych rozgrywek FC Barcelona na własnym boisku podejmie Real Valladolid.

Prawo serii

Dla FC Barcelony mecz z Valladolid będzie zwięczeniem ciężkiego tygodnia. We wtorek piłkarze Pepa Guardioli zremisowali u siebie z FC Basel w ramach 4 kolejki Ligi Mistrzów. Seria wysokich zwycięstw, która od wielu dni elektryzowała kibiców na całym świecie (nazbierało się ich aż 11), przeobraziła się tym samym w passę 13 spotkań bez porażki. Przypomnijmy, że ostatnią przegraną Duma Katalonii zanotowała 9 września, kiedy to grając rezerwowym składem uległa drużynie Sant Andreu w Pucharze Katalonii.

Kontuzje

W meczu z Bazyleą FC Barcelona straciła niezwykle ważne ogniwo drugiej linii. Chodzi oczywiście o kontuzję Andresa Iniesty. Wstępne szacunki specjalistów mówią o 6-8 tygodniach, jakie Hiszpan spędzi poza boiskiem. W dniu jutrzejszym Guardiola nie będzie mógł liczyć także na Erica Abidala, który zmaga się z kontuzją prawego kolana i niedawno jego rehabilitacja została przedłużona o kolejne 21 dni. Natomiast zielone światło na mecz z Valladolid dostał od lekarzy Seydou Keita. Malijczyk już w czwartek rano pojawił się na Mini Estadi aby trenować z drużyną. Gerard Pique, skarżący się ostatnio na stłuczone udo, w sobotę również będzie do dyspozycji trenera.

Przeciwnicy

Drużyna Realu Valladolid nie może w tym sezonie pochwalić się dobrymi wynikami na boiskach rywali. W czterech ligowych meczach wyjazdowych sezonu 2008/2009 podopieczni Jose Luisa Mendilibara nie zdobyli żadnego punktu, strzelając tylko jedną bramkę, natomiast tracąc aż sześć.

Real Valladolid wszedł właśnie w wyjątkowo ciężki okres. Terminarz La Liga zmusił drużynę do rozgrywania czterech spotkań pod rząd ze ścisłą czołówką La Liga (2.11-Sevilla, 8.11- Barcelona,16.11- Real Madryt i 23.11- Villareal). Z pierwszej odsłony tego dramatu zawodnicy z Kastylii wyszli obronną ręką. Choć w 24 minucie meczu przegrywali już 0-2, zdołali odrobić straty i ostatecznie Sevilla musiała uznać wyższość gospodarzy. W meczu tym wyróżnił się Fabian Canobbio, który potrafił strzelić Andaluzyjczykom dwie bramki.

Statystyki

Na 28 meczów, które w swojej historii Real Valladolid rozegrał na Camp Nou padło sześć remisów a tylko dwa zakończyły się zwycięstwami gości. Ostatnia wygrana miała miejsce w sezonie 1997/98, kiedy to drużyna prowadzona przez Sergio Kresica (obecnie w CD Numancia) pokonała FC Barcelonę Louisa Van Gaala wynikiem 1-2. Innymi wartymi wspomnienia rezultatami, jakie padały w tych spotkaniach są 1-1 z rozgrywek 2002/03 oraz 0-0 z sezonu 2003/04.

Rokowanie

FC Barcelona po objęciu pozycji lidera nie może pozwolić sobie na blamaż z czternastą drużyną tabeli. W związku z tym Guardiola prawdopodobnie wytoczy naprzeciw Realowi Valladolid swoje najcięższe armaty. Jeśli tacy piłkarze jak Xavi czy Leo Messi zagrają od pierwszych minut, zwycięstwo Blaugrany w tym pojedynku jest bardzo prawdopodobne. Ostudzenie nastrojów jakie nastąpiło w Katalonii po przerwaniu passy wygranych meczów bardzo dobrze wpłynęło na drużynę, zmniejszając chwilowo presję, która ciążyła na zawodnikach. Teraz muszą udowodnić, że remis z Bazyleą był tylko chwilową zadyszką, bo jeśli Barcelona na poważnie myśli o mistrzostwie Hiszpanii, to takie spotkania jak to wygrywać po prostu trzeba.

[źródło: Własne/fcb.cat]

Przypominamy, że w czasie meczu jak zawsze spotykamy się na naszym czacie.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (84)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze