Jak grali rywale Barcelony?

Krakers

16 listopada 2008, 23:27

1 komentarz
Porażka Sportingu

Najbliższy rywal Blaugrany w Lidze Mistrzów, Sporting Lizbona przegrał na własnym stadionie 0:1 z Leixões Matosinhos. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Roberto Sousa mocnym strzałem w 67 minucie.

Dla podopiecznych José Albano Ferreiry da Moty była to piąta wygrana z rzędu. Dzięki tej imponującej serii ‘Dzieciaki' zajmują obecnie pierwszą pozycję w lidze portugalskiej. Natomiast porażka dla grupowych rywali Barcelony oznacza spadek na szóstą lokatę i stratę sześciu punktów do lidera. W przypadku Sportingu można mówić o małym załamaniu formy, gdyż popularne ‘Lwy' zdobyły zaledwie jeden punkt w ostatnich czterech spotkaniach.

26 listopada Sporting Lizbona zmierzy się na Estádio José Alvalade z Barceloną, a stawką tego spotkania może być pierwsze miejsce w grupie C Ligi Mistrzów.

Sporting Lizbona - Leixões Matosinhos 0:1 (0:0)
1:0 Sousa 67'

Zwycięski Szachtar

Spisujący się poniżej oczekiwań Szachtar Donieck wygrał na Stadion Szachtar spotkanie z liderem ligi ukraińskiej Dynamem Kijów 1:0. Gola na wagę zwycięstwa strzelił w 35 minucie Brazylijczyk Wilian. Wygrana w tym pojedynku pozwoliła awansować drużynie prowadzonej przez Mirceę Lucescu na piątą pozycję. Zespół, w którym występuje Mariusz Lewandowski, powoli wychodzi z dołka, w którym znalazł się na początku sezonu. Dowodem zwyżkującej formy jest zgromadzenie 10 punktów w ostatnich 4 meczach.

Spotkanie Barcelony z Szachtarem Donieck, które odbędzie się 9 grudnia na Camp Nou, zakończy zmagania obu drużyn w fazie grupowej Champions League.

Szachtar Donieck - Dynamo Kijów 1:0 (1:0)
1:0 Willian 35'

Remis Bazylei w meczu na szczycie

Jedynym rywalem, z którym Barça rozegrała dwa spotkania w tegorocznej Lidze Mistrzów, jest FC Basel, który jest liderem rodzimej ligi. Faworytami dzisiejszego spotkania byli piłkarze RotBlau, którzy w ostatnich sześciu konfrontacjach u siebie aż pięciokrotnie zgarnęli komplet punktów.

Grupowi rywale Barcelony podejmowali na własnym stadionie głównego rywala do końcowego tytułu, FC Zurich. Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy w 15 minucie wyszli na prowadzenie za sprawą wykorzystanego rzutu karnego przez Huggela. Na kolejną bramkę kibice zgromadzeni na St. Jakob-Park czekali do drugiej połowy, niestety dla fanów Bazylei strzelcem gola był Eric Hassli, który zdobywając bramkę w 51 minucie spotkania doprowadził do remisu. Wynik do końca spotkania nie uległ zmianie i mecz zakończył się podziałem punktów.

FC Basel - FC Zurich 1:1 (1:0)
1:0 Heggel 15' (k.)
1:1 Hassli 51'

[źródło: własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze