Po kolejne trzy punkty; Barcelona - Getafe 19:00

M_k

23 listopada 2008, 18:14

53 komentarze
Układ spotkań 12. kolejki La Liga, podobnie jak tydzień wcześniej, postawił Barcelonę w specyficznej sytuacji. Do niedzielnego pojedynku z Getafe, Duma Katalonii przystąpi znając już wyniki osiągnięte przez swoich najważniejszych rywali. Wczoraj hiszpańscy kibice mogli oglądać porażkę Villarreal (aż 0-3) oraz bezbramkowy remis Valencii z Sevillą. Oznacza to, że drużyny, które w tabeli znajdują się tuż za Barçą, znowu postanowiły zrobić jej prezent i stracić punkty. Do innego wniosku doszli piłkarze Realu Madryt. Uznali najwyraźniej, że jeden podarunek w postaci blamażu z Valladolid wystarczy i zwyciężyli Recreativo 1-0. Jeżeli więc Barcelona chce utrzymać bezpieczny dystans do "Królewskich" musi dzisiejsze spotkanie wygrać.

Co słychać na przedmieściach Madrytu

Ekipa Getafe gościła ostatnio dwie drużyny z czołówki. Zarówno Sevilla jaki i Valencia wywiozły z Coliseum Alfonso Perez trzy punkty wygrywając z gospodarzami odpowiednio 2-0 i 3-0. Wcześniejsze rezultaty zespołu Victora Munoza także nie powalają na kolana. Po pobieżnej lekturze wyników z 11 spotkań, wyłania nam się prawdziwy obraz tego zespołu. Nie znajdziemy w tych wynikach spektakularnych zwycięstw ani wysokich porażek. Reasumując, w sezonie 2008/09 Getafe sprawia wrażenie typowej, walczącej o przetrwanie drużyny środka tabeli La Liga.

Patrząc wstecz

W ostatnich latach zespół Getafe nie był dla Barcelony łatwym przeciwnikiem. Na przykład w zeszłym sezonie Barça nie potrafiła zwyciężyć drużyny z Kastylii. 27 października 2007 na wyjeździe Blaugrana poległa 0-2, by na wiosnę (04.06.2008) zadowolić się jedynie bezbramkowym remisem. Na uwagę zasługuje historia pojedynków tych zespołów w Copa del Rey. Wszyscy pamiętamy kosmiczny występ Messiego w wygranym 5-2 meczu rozgrywek 2006/07. Niestety w rewanżu Duma Katalonii przegrała aż 0-4 i to Getafe świętowało awans. Patrząc na wyniki z lat poprzednich ciężko jest więc wytypować faworyta dzisiejszego spotkania.

W drodze po dziesiąte zwycięstwo

Z całą pewnością można go wskazać patrząc na obecną formę Barcelony. Drużyna Pepa Guardioli zwyciężyła w 9 ostatnich spotkaniach ligowych. Znaczną część z nich wygrała serwując rywalom prawdziwe pogromy. Wystarczy wspomnieć 6-0 z Valladolid, czy pamiętne 4-1 w "meczu na wodzie" z Malagą. Tydzień temu Blaugrana zwolniła nieco tempo pokonując Recreativo "tylko" dwiema bramkami. Pojedynek z Huelvą pokazał jednak, że Barçę da się zatrzymać. Gospodarzom udawało się to całkiem dobrze do 52. minuty, podczas których uparcie rozbijali ataki FC Barcelona.

Sporym osłabieniem dla Blaugrany jest brak w drużynie Messiego. Argentyńczyk skarżył się ostatnio na ból uda. Sztab medyczny z Camp Nou postanowił dmuchać na zimne i piłkarz dostał aż dwa mecze odpoczynku. Obecność Leo była jednym z głównych powodów rewelacyjnych wyników uzyskiwanych przez Barcelonę w obecnych rozgrywkach. Bardzo ciekawym będzie więc obserwować, jak zespół radzi sobie bez swojego największego asa.

Wreszcie musimy pamiętać, że Getafe to ostatni przystanek przed zbliżającą się "serią śmierci". Kolejno: Sevilla, Valencia, Real Madryt i Villareal będą następnymi ligowymi przeciwnikami Blaugrany. W tych meczach o zdobycze punktowe będzie bardzo trudno, a więc trzeba zawczasu zebrać tych punktów jak najwięcej.

19.00 FC Barcelona - Getafe CF

Sędzia: Gonzalez Vazquez

Spodziewane składy:

Barcelona: Valdés - Alves, Márquez, Pique, Puyol, Toure, Busquets, Xavi, Krkic, Eto'o, Henry

Getafe: Abbondanzieri - Contra, Diaz, Mario, Licht, Polanski, Granero, Gavilan, Casquero, Albin, Del Moral
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (53)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze