Valdés: Nie zrealizowaliśmy celu, ale musimy iść do przodu
Pomimo dobrego stylu gry, w meczu z Getafe Barcelona dała sobie odebrać dwa punkty. Ekipa z Katalonii nadal jest liderem ligi hiszpańskiej, ale po niedzielnym meczu straciła szansę na powiększenie przewagi nad rywalami. Víctor Valdés, który pojawił się na konferencji prasowej po przedpołudniowym treningu, stwierdził, że "nie osiągnęliśmy celu jakim była wygrana i zainkasowanie trzech punktów, ale musimy iść do przodu".
"Getafe było dobrze zorganizowane na boisku, zdyscyplinowane. Skorzystało z błędów jakie popełniliśmy do przerwy" - powiedział kataloński bramkarz. Nieobecność Messiego była jednym z powodów przerwania passy dziewięciu ligowych zwycięstw. "Leo jest ważną postacią w zespole. Jeśli go nie ma to wówczas tracimy także jego część." - skomentował Valdés. "Ale nie ma kwestii zależności od indywidualności kiedy wszyscy gracze są zdolni, aby prowadzić zespół" - dodał.
Valdés nie uważa, by remis z Getafe był powodem do zmartwień. "Nie byliśmy wcześniej tak wspaniali, tak jak teraz nie jesteśmy tacy źli" - podkreślał. Odnosząc się do reakcji mediów powiedział: "To logiczne, że kiedy się potknęliśmy, mówi się źle. Kiedy jednak wygrywaliśmy to na pierwszych stronach gazet widniały same pochwały".
Następny mecz Barcelona rozegra w Portugalii. Ze Sportingiem Lizbona powalczy o pierwsze miejsce w grupie C. "Poziom gry w Lidze Mistrzów jest naprawdę wysoki. Mecz ze Sportingiem będzie spotkaniem o 1 miejsce w grupie i chcemy z tego miejsca awansować do szesnastu najlepszych zespołów" - oświadczył.
Na pytanie o Real Madryt, powiedział, że nie może być on w sytuacji kryzysowej "skoro jest tylko trzy punkty za Barceloną. Oznacza to, że jednak coś robią dobrze".
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Getafe było dobrze zorganizowane na boisku, zdyscyplinowane. Skorzystało z błędów jakie popełniliśmy do przerwy" - powiedział kataloński bramkarz. Nieobecność Messiego była jednym z powodów przerwania passy dziewięciu ligowych zwycięstw. "Leo jest ważną postacią w zespole. Jeśli go nie ma to wówczas tracimy także jego część." - skomentował Valdés. "Ale nie ma kwestii zależności od indywidualności kiedy wszyscy gracze są zdolni, aby prowadzić zespół" - dodał.
Valdés nie uważa, by remis z Getafe był powodem do zmartwień. "Nie byliśmy wcześniej tak wspaniali, tak jak teraz nie jesteśmy tacy źli" - podkreślał. Odnosząc się do reakcji mediów powiedział: "To logiczne, że kiedy się potknęliśmy, mówi się źle. Kiedy jednak wygrywaliśmy to na pierwszych stronach gazet widniały same pochwały".
Następny mecz Barcelona rozegra w Portugalii. Ze Sportingiem Lizbona powalczy o pierwsze miejsce w grupie C. "Poziom gry w Lidze Mistrzów jest naprawdę wysoki. Mecz ze Sportingiem będzie spotkaniem o 1 miejsce w grupie i chcemy z tego miejsca awansować do szesnastu najlepszych zespołów" - oświadczył.
Na pytanie o Real Madryt, powiedział, że nie może być on w sytuacji kryzysowej "skoro jest tylko trzy punkty za Barceloną. Oznacza to, że jednak coś robią dobrze".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)