Yaya mówi 'nie' dla Arsenalu i Juventusu
Początek sezonu dla Yaya Toure był trudny. Mniejsza ilość występów sprawiła, że prasa zaczęła spekulować na temat zmiany otoczenia przez pomocnika rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej. Według mediów Arsenal oraz Juventus stały się rywalami w walce o pomocnika Barçy. Wczoraj Yaya po raz kolejny potwierdził, iż swoją przyszłość wiąże z Barceloną.
Gdyby Yaya zdecydował się na transfer do Arsenalu, wtedy miałby okazję gry u boku brata - Kolo. Niemniej pomocnik Dumy Katalonii ani myśli o transferze do Premiership. "Wiele rzeczy się zmienia, a ja jestem piłkarzem wielkiego klubu, dla którego chcę grać dobrą piłkę", powiedział piłkarz grający z numerem ‘24'.
Yaya Toure jest szczęśliwy w Barcelonie. Potwierdza to również ten sezon, w którym już od pewnego czasu zawodnik radzi sobie bardzo dobrze. Teraz mówi o zmianach, które zaszły w szeregach Barçy. "Barcelona nie wygrywała przez dwa lata, dlatego gruntowne zmiany były potrzebne. W ubiegłym roku mieliśmy takich zawodników jak Deco czy Ronaldinho, którzy są wielcy. Oni jak i paru innych odeszli, a do zespołu włączono kilku młodszych graczy. Prawda jest taka, że pracujemy, aby wygrać w pojedynkach takich jak ten z Sevillą", kontynuował reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. Toure powiedział również parę ciepłych słów na temat Josepa Guardioli: "Ten człowiek jest w domu i wie jak musi grać ten zespół. Powiedział mi, że liczy na mnie i to motywuje mnie do dalszej pracy, chce pokazać, że mogę być przydatny tej drużynie".
Yaya poruszył również temat zbliżających się meczów Barçy (z Valencią i Realem): "To będą trudne spotkania, dlatego potrzebujemy zagrać w nich dobrze, gdyż takie pojedynki decydują o tym, kto będzie mistrzem".
[źródło: Sport]
Gdyby Yaya zdecydował się na transfer do Arsenalu, wtedy miałby okazję gry u boku brata - Kolo. Niemniej pomocnik Dumy Katalonii ani myśli o transferze do Premiership. "Wiele rzeczy się zmienia, a ja jestem piłkarzem wielkiego klubu, dla którego chcę grać dobrą piłkę", powiedział piłkarz grający z numerem ‘24'.
Yaya Toure jest szczęśliwy w Barcelonie. Potwierdza to również ten sezon, w którym już od pewnego czasu zawodnik radzi sobie bardzo dobrze. Teraz mówi o zmianach, które zaszły w szeregach Barçy. "Barcelona nie wygrywała przez dwa lata, dlatego gruntowne zmiany były potrzebne. W ubiegłym roku mieliśmy takich zawodników jak Deco czy Ronaldinho, którzy są wielcy. Oni jak i paru innych odeszli, a do zespołu włączono kilku młodszych graczy. Prawda jest taka, że pracujemy, aby wygrać w pojedynkach takich jak ten z Sevillą", kontynuował reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej. Toure powiedział również parę ciepłych słów na temat Josepa Guardioli: "Ten człowiek jest w domu i wie jak musi grać ten zespół. Powiedział mi, że liczy na mnie i to motywuje mnie do dalszej pracy, chce pokazać, że mogę być przydatny tej drużynie".
Yaya poruszył również temat zbliżających się meczów Barçy (z Valencią i Realem): "To będą trudne spotkania, dlatego potrzebujemy zagrać w nich dobrze, gdyż takie pojedynki decydują o tym, kto będzie mistrzem".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)