Laporta: Mówi się, że powinniśmy rozgromić Real i to mnie martwi

Conrado

12 grudnia 2008, 13:13

13 komentarzy
Prezydent FC Barcelony Joan Laporta przestrzegł w środę, że ekipa Barçy musi "twardo stąpać po ziemi" i "postarać się zagrać jak zwykle" w sobotnim meczu z Realem, dopiero co przejętym przez nowego trenera, Juande Ramosa. "Martwię się, bo wygląda na to, że mamy obowiązek wygrania z Realem, a nawet rozgromienia go". Musimy twardo stąpać po ziemi i starać się wygrać, tak jak staramy się z każdym przeciwnikiem. To będzie trudny mecz i sądzę, że obie strony mają takie same szanse na wygranie go" przyznał z szacunkiem.

W tym samym wywiadzie prezydent Barcelony poprosił, aby nie ogłaszać jeszcze wszem i wobec zwycięstwa, poprosił o ostrożność. "Musimy wyjaśnić w końcu kibicom, że nie mamy obowiązku rozgromienia Realu. Musimy wygrać tak, jak na to pozwoli sytuacja na boisku i myślę, że tak powinien to przedstawić zawodnikom nasz trener", powiedział.

Dla Laporty, najważniejsze jest zwycięstwo i zwiększenie przewagi punktowej nad kolejnymi zespołami w lidze. "Naprawdę, myślę że najważniejszą kwestią jest zdobycie 3 punktów. To jest na pewno również opinia Cules. Jeśli wygramy, uciekniemy Realowi na rozsądną odległość, a także pomoże nam to utrzymać dystans między nami, a drugą drużyną w tabeli. Jeśli zagramy dobry mecz i zakończymy go rezultatem dobrym dla Barcelony, to wspaniale. Ale musimy się skoncentrować i podejść poważnie do tego spotkania".

"Blancos będą próbować szybko zaatakować na Camp Nou, przycisnąć nas i musimy być na to przygotowani, wyjść na boisko w pełni skoncentrowani i starać się wygrać mecz." dodał Laporta.

Nowa linia obrony Ramona Calderona

W sprawie zwolnienia niemieckiego trenera Bernda Schustera, jako znajomy Ramona Calderona, mimo że nie zna sprawy od środka, stwierdził że jeżeli prezydent Realu zdecydował się na taki krok, to "uważa, że tak będzie lepiej dla klubu". "My, prezydenci, jesteśmy pierwszymi, którzy chcą dla naszych klubów jak najlepiej, podejmujemy w ich sprawach decyzje, które uważamy za słuszne", zapewnił.

Pytany o spotkanie w zeszłym roku na Santiago Bernabeu, po chwili milczenia odpowiedział "zdarza się". "Poza tym, wszyscy (w klubie) jesteśmy sportowcami i zawsze boli nas porażka. Mamy nadzieję, że tym razem nie zdarzy się nic podobnego. Ze spotkań, które wolę wspominać jest np. to na Bernabeu, gdzie wygraliśmy 3:0".

Na temat tego, czy spodziewa się dobrego roku dla FC Barcelony, Laporta nie śmiał na razie myśleć. "Nawet o tym nie myślę. Nie śmiem się zastanawiać. Doświadczenie, którego nabraliśmy przez lata każe nam żyć tym, co mamy teraz i co najwyżej najbliższą przyszłością. Dobrze, że teraz możemy się cieszyć, ponieważ futbol jest bardzo zmienny" - podsumował.

[źródło: Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze