Eto'o nie podpisze nowego kontraktu przed końcem sezonu

Looky

21 grudnia 2008, 13:30

23 komentarze
Przed zakończeniem sezonu, Samuel Eto'o nie będzie rozmawiał z Barceloną na temat przedłużenia kontraktu. Klub dał już do zrozumienia, że chce zaoferować graczowi nową umowę, ale ten nie jest skłonny podjąć negocjacji w najbliższych miesiącach. Jego zamiarem jest poczekanie do końca sezonu, dzięki czemu będzie wiedział jaką rolę odegrał w zespole i czy klub osiągnął sukces.

Barça pewnie zmierza po mistrzowski tytuł, ale w grudniu wciąż pozostaje on tylko w sferze domysłów i spekulacji. Wiele wskazuje na to, że Katalończycy osiągną w tym sezonie znaczący sukces, dlatego Eto'o chce rozmawiać mając już argumenty, które mógłby przedstawić zarządowi klubu.

Barcelona wie, że znajdzie się wtedy na gorszej pozycji, ale nie może nic zrobić, bo Kameruńczyk to autentyczny 'crack'. Także Txiki Begiristain nie ma prawa nalegać na przyspieszenie negocjacji, bowiem latem 2008 roku zakomunikował zawodnikowi, iż ten został wystawiony na listę transferową. Wówczas jednak nikt nie chciał zapłacić za Eto'o 40 mln euro i podpisać z nim kontraktu opiewającego na 10 mln euro za sezon gry. Ostatecznie w Barcelonie uzyskano konsensus i Samuel pozostał na Camp Nou.

Za pół roku, kiedy obie strony zasiądą do negocjacji, sytuacja będzie zgoła odmienna. I to nie tylko w aspekcie sportowym, jeśli Barça zdobędzie choćby jedno znaczące trofeum. Kameruńczyk zdobywa bramki jak na zawołanie i właśnie dzięki nim uzyska znaczną przewagę nad klubem, mogąc żądać naprawdę sporej podwyżki. Poza tym jego obecny kontrakt wygasa w czerwcu 2010 roku, co powoduje, że w przypadku braku porozumienia, Barça nie będzie mogła żądać za jego ewentualny transfer wielkich pieniędzy.

Klub kontynuuje operację przedłużania umów z ważnymi zawodnikami pierwszej drużyny. Kilka dni temu nowe kontrakty podpisali Busquets i Xavi, obecnie trwają rozmowy w sprawie Valdésa. Kiedy przyjdzie czas na Puyola i Eto'o, negocjacje mogą być jeszcze bardziej skomplikowane. Joan Laporta zapowiedział, że chce, by Kameruńczyk pozostał w zespole na wiele lat. Tego samego chce sam piłkarz, ale... nie za wszelką cenę.

[źródło: Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze