Touré: Zaszczytem byłoby zakończyć karierę w Barcelonie - wywiad

Conrado

4 lutego 2009, 13:00

17 komentarzy
Mówi szybko, bo nie lubi tracić czasu. Mówi jasno, bo zawsze wie, czego chce. Mówi to, co uważa za słuszne - i tak też zawsze zachowuje się na boisku. Chwali Barcelonę, w której chciałby grać do końca kariery, a o swoich kolegach wypowiada się z dumą i podziwem. Touré Yaya, 25-latek sprowadzony do Barçy w 2007 roku, jest wielki nie tylko wzrostem, ale też miłością do swojego klubu i altruizmem. Jest specem od czarnej roboty, zawsze walczy o to, aby Messi, Xavi czy Iniesta mogli bez przeszkód skupić się na atakach na bramkę rywali.

"Musimy zapewnić bezpieczeństwo naszym najlepszym piłkarzom, dbać o to, żeby nikt nie zrobił im krzywdy", podkreśla zawodnik, który przeżywa właśnie najlepszy okres w karierze. W wywiadzie opowiada także o tym, że swoją Złotą Piłkę przyznałby Andresowi Inieście, a drugą Daniemu Alvesowi. Obsypuje pochwałami Sergiego Busquetsa, czyli zawodnika rywalizującego z nim o miejsce w pierwszym składzie. Cały Yaya Touré.

Wydawało się, że w ekipie Guardioli będzie pan pełnił takie same funkcje, jak w reprezentacji. Barcelona zaczęła wygrywać, a my mogliśmy oglądać coraz silniejszego i lepiej grającego Yaya Touré. Od października trener zaczął chyba wnikliwiej obserwować grę Wybrzeża Kości Słoniowej, wygląda na to, że od tamtej pory nie wypada pan z jego "zeszytu"...

Wybrzeże Kości Słoniowej gra dwoma defensywnymi pomocnikami. Zokora jest tym bardziej defensywnym, a ja bardziej angażuję się w atak. Po rozmowach z trenerem udało nam się ustalić dla mnie taką pozycję, na której będę mógł działać najlepiej jak potrafię, nie grając równocześnie tak ofensywnie. W Barcelonie mamy przecież 6 albo 7 piłkarzy z ofensywnymi aspiracjami, nie licząc Daniego Alvesa! Ale tak, wydaje mi się, że jestem coraz lepszy, z tym że moja forma ciągle rośnie.

Mówiąc o wzroście, mierzy pan 1,91 metra. Czy czasem czuje się pan mały przy Messim?

Messi czasami sprawia, że czujesz się mały, mimo wszystko jednak pozwala wszystkim w drużynie czuć się wielkimi. Piłkarze tacy jak Leo, Xavi czy Iniesta powodują, że cała reszta drużyny wkłada w grę dodatkowy wysiłek. Wszyscy muszą się starać, aby ich chronić i pozwolić im jak najszybciej dostać się w okolice bramki rywala.

Jacy byliby oni, jaka byłaby Barça bez pana?

Mało jest drużyn o tak wielkim potencjale ofensywnym jak nasza. Z tyłu także jesteśmy silni, wszystko razem bardzo dobrze współgra. Ale sędziowie czasem zachowują się katastrofalnie. Denerwuje mnie, gdy pozwalają rywalom faulować Messiego czy Iniestę. My mamy za zadanie ich ochraniać, czasem za pomocą ostrzejszych ataków na rywali - ale jak na razie wszystko jest w porządku.

Jest pan znany nie tylko z twardej gry, ale też z silnych strzałów. Rozsławiono je pod nazwą "yayazos"...

Yayazos? Tak je nazywają? Moja żona zawsze mi powtarza, żebym częściej strzelał na bramkę. Ale ja uważam, że jestem bardziej potrzebny drużynie gdzie indziej. Tak naprawdę nigdy nie ćwiczę strzałów na treningach. Kiedy mam szansę podczas meczu, próbuję, ale nigdy nie szukam okazji do oddania strzału. To nie jest moja misja, moim obowiązkiem jest pomaganie kolegom.

Pana żona interesuje się futbolem?

Jest pasjonatką. Bardzo lubi przychodzić na stadion i oglądać nas. Lubi Barcelonę. A mój dwuletni syn lubi słuchać hymnu Barcelony, potrafi go nawet nucić. Są tutaj szczęśliwi, tak jak i ja. Jak mógłbym odejść do innego zespołu?

Mówi pan to w związku z tym, że Arsenal, Juventus i Manchester City zabiegały podobno o pana podpis na kontrakcie?

Była konkretna oferta, były zapytania, ale naprawdę nie byłem zainteresowany. Chciałbym grać tutaj do końca kariery, tak jak powiedziałem w jednym z wywiadów - zaszczytem byłoby zawiesić buty na kołku, będąc graczem Barcelony. A odejdę dopiero wtedy, kiedy poczuję, że nie mam już energii, aby pomagać moim kolegom. Albo kiedy nie będę miał już sił, żeby biegać po boisku.

Pana kontrakt wygasa w 2011 roku. Odnowi go pan? Oczekuje pan wyższych zarobków?

Te sprawy załatwia mój agent (Dimitri Sellyuk). To część jego pracy i jestem mu bardzo wdzięczny, bo pomaga mi od początku mojej kariery. Ja sam jestem spokojny o swoją przyszłość, na razie nie przejmuję się zbytnio pieniędzmi. Dbam o rozwój kariery sportowej, nie w głowie mi teraz odchodzenie z Barcelony do jakiegokolwiek innego klubu. Na razie chce robić wszystko co najlepsze dla mojej drużyny.

Potrójna korona jest możliwa w tym sezonie?

Wygranie La Liga, Ligi Mistrzów i Pucharu Króla jest możliwe, ale musi być poparte ciężką pracą, a nie słowami. Wydaje mi się, że już zapomnieliśmy, jak się przegrywa, ale mimo to do tej pory nie zdobyliśmy nic, wygrywamy tylko pojedyncze spotkania. Jeżeli zaczniemy mówić za dużo o tym, co jest jeszcze daleko przed nami - jesteśmy na straconej pozycji. Ale "przegrana" chyba wypadła już ze słownika Barcelony... Ponieważ Guardiola jest najważniejszym zwycięzcą ze wszystkich zwycięzców zgromadzonych w szatni. Poza tym, mamy naszą gwiazdę, Leo Messiego - on jest fenomenalny.

Sergi Busquets to według pana rywal o miejsce w składzie, czy lepsza alternatywa na pozycję defensywnego pomocnika?

Lubię Sergiego, jest w Barcelonie od zawsze, i lubię z nim grać. Jest bardzo dobry, bardzo dobry dla Barçy. Tak samo jak Eidur Gudjohnsen.

Komu przyznałby pan swoją własną "Złotą Piłkę"?

Według mnie wygrałby Iniesta, a razem z nim Dani Alves.

Z ręką na sercu - przypominając sobie wszystkie bramki i asysty w reprezentacji narodowej, nie wolałby pan odgrywać w klubie tak ofensywnej roli, jak na przykład Dani Alves?

Nawet o tym nie myślę. Muszę dbać o to, aby naszym najlepszym piłkarzom nie stała się żadna krzywda.

Ramon Canal, szef służb medycznych Barcelony, powiedział że posiłki klubowe i dieta jest specjalnie dostosowana do wymagań zawodników muzułmańskich, jak pan i Seydou Keita. Dodał, że bardzo pozytywnie wpłynęło to na wyniki ekipy.

To bardzo zdrowe posiłki, które na pewno pomagają.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze