Samuel Eto'o, autor setnej bramki dla Barçy w tym sezonie, pozostaje skromny. "Czy gram na wysokim poziomie? Nie, wszyscy tak gramy. Nic co robimy nie zależy od jednostki, wszystko jest wynikiem wysiłku całej grupy. Sukces jest sumą pracy całego zespołu", powiedział Kameruńczyk.
"Przy golu na 1:0 ładnie poszedł Iniesta, a Henry dograł idealną piłkę. Przy drugiej bramce miałem trochę szczęścia", kontynuował. Trzeci gol to według Eto'o inspiracja i wykończenie 'made by Alves'. "Nie wiem co on bierze, ale nigdy się nie męczy. To imponujące", żartował.
Po 22 kolejkach, Samuel ma już na koncie 21 bramek, nie mógł więc uniknąć pytania o tytuł króla strzelców. "Niczego nie można przyspieszać, o tytuł pichichi walczą też przecież Villa i Leo".
Kameruńczyk uważa, że stracona bramka obciąża także jego konto: "To po części moja wina. Powinienem był przejąć odbitą piłkę, ale stałem w innym miejscu. Xavi zwrócił mi na to uwagę i miał rację".
Daniel Alves cieszył się z kolei ze zdobytej bramki: "To był dobry strzał. Piłka trafiła do siatki tam, gdzie bramkarz najmniej się tego spodziewał. Fani bardzo nas wspierali i zasługują na to, by dać im tyle radości, co dzisiaj".
[źródło: Sport]
Eto'o: Nie wiem co bierze Alves, ale nigdy się nie męczy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)