Barcelona myśli o drugiej drużynie rezerw

Conrado

20 lutego 2009, 16:57

12 komentarzy
Jeżeli nie zajdą żadne nieprzewidziane zmiany, w sezonie 2010/11 zostanie powołana w Hiszpanii liga rezerw, na wzór tych, które już funkcjonują w Anglii czy we Włoszech. W Barcelonie już pojawiają się pierwsze głosy, że warto byłoby stworzyć drugą drużynę rezerwową, utrzymując Barçę Atletic, która grałaby w Segunda B lub Segunda i dodać drugą drużynę, która występowałaby w lidze rezerw.

Barça jest wielką "fabryką" piłkarzy, każdemu z nich chce dać jak najwięcej doświadczenia. Dlatego, dla osób zarządzających klubem ważne jest, aby młodzi piłkarze, którzy osiągną odpowiedni wiek, mieli jak największe szanse na poznanie piłkarskiego świata. Dlatego właśnie w Barcelonie pojawił się pomysł, aby otworzyć drugą drużynę rezerwową, kiedy możliwość taką daje planowe utworzenie ligi rezerw.

Więcej miejsca dla obiecujących piłkarzy

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Barcelona poważnie myśli nad posiadaniem dwóch zespołów rezerw: możliwość zatrudniania młodych zawodników, którzy mieliby szansę ogrywać się na boiskach. Wierzą, że w nowopowstającej lidze występować będą zawodnicy najbardziej perspektywiczni, którzy będą mieli szansę stanowić o sile swoich zespołów w niedalekiej przyszłości. To podniesie poziom rozgrywanych w niej spotkań oraz sprawi, że zawodnicy będą rozwijać się szybciej. Z drugiej strony, jeśli spełni się marzenie Luisa Enrique i Barça Atletic awansuje do Segunda A, młodzi zawodnicy będą mieli szansę poznać świat wielkiego futbolu. Z tego powodu skauci Barcelony przeszukują rynek, w celu "przechwycenia" młodych perełek z całego świata.

Do dzisiaj, Barcelona nie miała szansy mieć drużyny rezerwowej w Segunda, nie podpisywano także umów z żadnym z zespołów pierwszej lub drugiej ligi, w celu współpracy przy rozwoju młodych, obiecujących piłkarzy. Ciekawe rozwiązanie przyjął w tej kwestii Villarreal. Na przykład, Martin Caceres został sprowadzony do klubu za 1,5 miliona euro, po czym spędził rok na wypożyczeniu w Recreativo Huelva, i został sprzedany do Barçy za 16,5 miliona euro. Villarreal i Recreativo podpisały umowę, w myśl której młodzi zawodnicy "Żółtej Łodzi Podwodnej" spędzają rok w Huelvie. W ten sposób swoje kariery zaczynali: Cazorla, Marquitos, Marcos Ruben, Arzo, Barbosa i Caceres.

Barcelona także zaczyna poważnie myśleć o rozwinięciu takiej współpracy, a posiadanie kilku drużyn rezerwowych o różnych poziomach profesjonalizmu istotnie pomogłoby w stopniowym rozwoju młodych zawodników. Klub ze stolicy Katalonii wciąż poszukuje przyszłych gwiazd. Jedną z nich może już niedługo stać się Gervinho, 21-latek z Le Mans, napastnik który stylem gry bardzo przypomina Samuela Eto'o. Skauci Barcelony byli również obecni podczas ostatnich mistrzostw Ameryki Południowej U-20 w Wenezueli. Ich uwagę zwrócił Brazylijczyk Douglas, na co dzień występujący w Gremio Porto Alegre. To zwinny i dobrze wyszkolony technicznie piłkarz, przez niektórych porównywany do Ronaldinho.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze