Sonny Anderson: Barça ma najlepszych napastników na świecie
Były gracz Barcelony a obecny trener napastników francuskiego Olympique Lyon uważa, że większe szanse na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów ma klub z Katalonii. O ile nie zagra fatalnego meczu, Lyon zaś wybitnego.
Podczas wywiadu z Barça TV oraz FCBarcelona.cat, Sonny Anderson zastanawiał się nad kluczem do zwycięstwa we wtorkowym meczu. "Barça musi zagrać fatalnie, my zaś musimy zagrać bardzo dobrze". Jako były napastnik, nie szczędził pochwał dla formacji ofensywnej katalońskiego klubu: "Sa najlepsi na świecie. Jako drużyna Barcelona lubi zdobywać dużo bramek".
Jak widzisz finałową szesnastkę?
Barça jest najlepszą drużyną w Europie. Żeby przejść dalej musielibyśmy poradzić sobie lepiej, niż czynimy to w lidze, czy w meczach z Bayernem i Fiorentiną, gdyż wychodzimy przeciw najlepszym na świecie. Nie będzie to łatwy mecz, ale postaramy się uczynić go ciężkim także dla Barcelony.
Jak możecie ich pokonać?
Przede wszystkim, Barça musi zagrać źle, my zaś bardzo dobrze, żeby mieć szansę w tym pojedynku. Szczególnie w pierwszym meczu. Nie można ich zatrzymać, bo cały skład jest najlepszy, musimy zatem dać z siebie 100%. Tak naprawdę powinno to być 200% w meczu przed własną publicznością, żeby mieć szansę również w rewanżu".
Dodatkowo, Barça dość łatwo wygrała wszystkie wyjazdowe mecze w fazie grupowej
Dokładnie, musimy zatem skupić się na potyczce na Stade Gerland, gdzie graliśy już wystarczająco dobrze przeciw Bayernowi i Fiorentinie. Teraz zagramy przeciw Barcelonie, która lubi strzelać dużo bramek, ma niesamowitych piłkarzy, najlepszych napastników. Będziemy musieli wręcz wyjść z siebie, od początku meczu, do samego końca.
Byłeś dla Guardioli kolegą z drużyny. Teraz jesteście w przeciwnych obozach. Jak myślisz, jak teraz sobie radzi?
Bardzo dobrze. Bycie piłkarzem to jedno, bycie trenerem to już co innego. Barça gra tak, jak czynił to Pep: szybką, atrakcyjną grę na jeden, dwa kontakty, szeroko i skutecznie. Myślę, że wykonuje znakomitą pracę z piłkarzami o bardzo mocnych charakterach. Nie jestem zaskoczony tym, jak sobie radzi i jestem z tego powodu naprawdę bardzo szczęśliwy.
Czy stanięcie oko w oko z byłym kolegą z drużyny czyni ten pojedynek specjalnym?
Pep jest trenerem. Ja jestem trenerem napastników. Może wygramy, ale nie będzie to łatwe. Jest w dobrej formie, a co za tym idzie - drużyna również. Jest szczęśliwy, bo Barça to jego dom. Zna wszystkich, wie zatem więcej o Barcelonie, niż ktokolwiek inny. Myślę, że to będzie dobry mecz i oczywiście mam nadzieję, że uda nam się wygrać.
W jaki sposób możecie złamać defensywę Barcelony?
Najlepszą obroną są napastnicy. Barça świetnie przemieszcza się po boisku, odbiera piłkę rywalowi już na jego połowie. Jeśli ją straci, napastnicy nadal tam są i mogą odzyskać piłkę jeszcze w formacji ofensywnej. Uważam zatem, że najlepszą obroną Barcelony są już jej napastnicy, stanowiący zarazem pierwszą linię defensywną.
Sonny Anderson w Barcelonie
Został zapamiętany głównie za swoje bramki. Strzelił 16 goli w 47 ligowych potyczkach, w charakterystyczny sposób celebrując zdobycie każdej z nich - udając strzelanie. Został zatrudniony, ażeby uzupełnić lukę powstałą po odejściu Ronaldo. Grał w Barcelonie 2 sezony, 1997/98 oraz 1998/99. Pomimo faktu, iż nie spędził za dużo czasu na murawie, zdobył z klubem sporo trofeów: 2 ligowe tytuły, Puchar Króla oraz Superpuchar Europy. Odszedł na 4 lata do Lyonu. Teraz jest trenerem odpowiedzialnym za napastników.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Podczas wywiadu z Barça TV oraz FCBarcelona.cat, Sonny Anderson zastanawiał się nad kluczem do zwycięstwa we wtorkowym meczu. "Barça musi zagrać fatalnie, my zaś musimy zagrać bardzo dobrze". Jako były napastnik, nie szczędził pochwał dla formacji ofensywnej katalońskiego klubu: "Sa najlepsi na świecie. Jako drużyna Barcelona lubi zdobywać dużo bramek".
Jak widzisz finałową szesnastkę?
Barça jest najlepszą drużyną w Europie. Żeby przejść dalej musielibyśmy poradzić sobie lepiej, niż czynimy to w lidze, czy w meczach z Bayernem i Fiorentiną, gdyż wychodzimy przeciw najlepszym na świecie. Nie będzie to łatwy mecz, ale postaramy się uczynić go ciężkim także dla Barcelony.
Jak możecie ich pokonać?
Przede wszystkim, Barça musi zagrać źle, my zaś bardzo dobrze, żeby mieć szansę w tym pojedynku. Szczególnie w pierwszym meczu. Nie można ich zatrzymać, bo cały skład jest najlepszy, musimy zatem dać z siebie 100%. Tak naprawdę powinno to być 200% w meczu przed własną publicznością, żeby mieć szansę również w rewanżu".
Dodatkowo, Barça dość łatwo wygrała wszystkie wyjazdowe mecze w fazie grupowej
Dokładnie, musimy zatem skupić się na potyczce na Stade Gerland, gdzie graliśy już wystarczająco dobrze przeciw Bayernowi i Fiorentinie. Teraz zagramy przeciw Barcelonie, która lubi strzelać dużo bramek, ma niesamowitych piłkarzy, najlepszych napastników. Będziemy musieli wręcz wyjść z siebie, od początku meczu, do samego końca.
Byłeś dla Guardioli kolegą z drużyny. Teraz jesteście w przeciwnych obozach. Jak myślisz, jak teraz sobie radzi?
Bardzo dobrze. Bycie piłkarzem to jedno, bycie trenerem to już co innego. Barça gra tak, jak czynił to Pep: szybką, atrakcyjną grę na jeden, dwa kontakty, szeroko i skutecznie. Myślę, że wykonuje znakomitą pracę z piłkarzami o bardzo mocnych charakterach. Nie jestem zaskoczony tym, jak sobie radzi i jestem z tego powodu naprawdę bardzo szczęśliwy.
Czy stanięcie oko w oko z byłym kolegą z drużyny czyni ten pojedynek specjalnym?
Pep jest trenerem. Ja jestem trenerem napastników. Może wygramy, ale nie będzie to łatwe. Jest w dobrej formie, a co za tym idzie - drużyna również. Jest szczęśliwy, bo Barça to jego dom. Zna wszystkich, wie zatem więcej o Barcelonie, niż ktokolwiek inny. Myślę, że to będzie dobry mecz i oczywiście mam nadzieję, że uda nam się wygrać.
W jaki sposób możecie złamać defensywę Barcelony?
Najlepszą obroną są napastnicy. Barça świetnie przemieszcza się po boisku, odbiera piłkę rywalowi już na jego połowie. Jeśli ją straci, napastnicy nadal tam są i mogą odzyskać piłkę jeszcze w formacji ofensywnej. Uważam zatem, że najlepszą obroną Barcelony są już jej napastnicy, stanowiący zarazem pierwszą linię defensywną.
Sonny Anderson w Barcelonie
Został zapamiętany głównie za swoje bramki. Strzelił 16 goli w 47 ligowych potyczkach, w charakterystyczny sposób celebrując zdobycie każdej z nich - udając strzelanie. Został zatrudniony, ażeby uzupełnić lukę powstałą po odejściu Ronaldo. Grał w Barcelonie 2 sezony, 1997/98 oraz 1998/99. Pomimo faktu, iż nie spędził za dużo czasu na murawie, zdobył z klubem sporo trofeów: 2 ligowe tytuły, Puchar Króla oraz Superpuchar Europy. Odszedł na 4 lata do Lyonu. Teraz jest trenerem odpowiedzialnym za napastników.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)