Txiki: Obyśmy co sezon byli w takiej sytuacji
Sekretarz techniczny Barcelony, Txiki Begiristain, był wczoraj gościem programu 'Els millors anys de la nostra vida' emitowanego w Catalunya Radio. Powiedział on, że "obecna sytuacja, w jakiej znajduje się Blaugrana, jest bardzo dobra, i że w takim położeniu chcielibyśmy znajdować się co sezon". Mimo to, dodał: "Najważniejsza jest teraz dokładna analiza tego, co robimy. O niczym nie możemy zapomnieć. Pod względem ofensywy wszystko jest w najlepszym porządku, wciąż tworzymy szanse i strzelamy bramki. Problem tkwi w defensywie, to jest kwestia, nad którą musimy popracować. Kiedy wszyscy mówią że jesteśmy najlepsi, wspaniali, trudno jest utrzymać tę wysoką formę. Prezentujemy unikalny styl, ale wszyscy stawiają przed nami wymagania, ciąży na nas nieustanna presja".
Txiki wypowiedział się również na temat trudności, jakich doświadcza ostatnio Leo Messi: "Systemy obronne poprawiają się we wszystkich zespołach. Teraz Leo jest kryty nawet przez czterech zawodników". Na temat Valdésa powiedział: "To niesprawiedliwe, że tak się go ocenia. Wspomnijcie jego występ w Paryżu, będziecie płakać ze szczęścia, tak jak płakaliśmy wtedy. Jest wychowankiem, wielkim profesjonalistą i na każdym treningu daje z siebie wszystko".
Txiki zapewnił, że nie prowadzi rozmów z żadnym z zawodników, których kontrakty kończą się w 2010 roku. "Zadbamy o to na koniec sezonu. Nie chcemy, aby cokolwiek ich teraz rozpraszało". Wyraził nadzieję, że w sezonie 2009/10 nadal będzie dyrektorem technicznym, oraz zapewnił, że "drużyna w następnym sezonie będzie podobna do tej, którą oglądamy dzisiaj. Nie ma kwestii Ribery'ego. Z Bayernem pozostajemy w dobrych relacjach, dlatego jeśli będziemy zainteresowani którymś z ich piłkarzy, Bawarczycy będą pierwszymi, którzy się o tym dowiedzą. Franck to oczywiście znakomity gracz, ale są też inni potrafiący dostosować się do stylu gry Barçy. Henrique być może do nas wróci, ale Bayer bardzo prosił, aby mógł zostać z nimi jeszcze rok. Bruno Alves? Kolejny obrońca? Nie. Benzema? Jest na świecie grupa pięciu czy sześciu wspaniałych napastników, a najlepszym z nich jest Samuel Eto'o. David Villa i Silva? Zobaczymy. W Valencii podobna sytuacja była rok temu, a i tak obaj przedłużyli kontrakty".
Zapewnił, że Milito pojawi się na boisku jeszcze przed końcem obecnego sezonu. Co do Leo Messiego, zaznaczył: "Jest najlepszy na świecie i tak musi być przez każdego traktowany. Słabsi zawodnicy zarabiają więcej od niego. Na razie nie mamy żadnego planu, ale już niedługo zaczniemy się zastanawiać nad jego przyszłością". Zapewnił, że Thierry Henry zostanie w Barcelonie, a "z Ronaldinho zrobiliśmy najlepszą rzecz, jaką mogliśmy. Najważniejsze, że jest to dobre dla niego".
[źródło: Mundo Deportivo]
Txiki wypowiedział się również na temat trudności, jakich doświadcza ostatnio Leo Messi: "Systemy obronne poprawiają się we wszystkich zespołach. Teraz Leo jest kryty nawet przez czterech zawodników". Na temat Valdésa powiedział: "To niesprawiedliwe, że tak się go ocenia. Wspomnijcie jego występ w Paryżu, będziecie płakać ze szczęścia, tak jak płakaliśmy wtedy. Jest wychowankiem, wielkim profesjonalistą i na każdym treningu daje z siebie wszystko".
Txiki zapewnił, że nie prowadzi rozmów z żadnym z zawodników, których kontrakty kończą się w 2010 roku. "Zadbamy o to na koniec sezonu. Nie chcemy, aby cokolwiek ich teraz rozpraszało". Wyraził nadzieję, że w sezonie 2009/10 nadal będzie dyrektorem technicznym, oraz zapewnił, że "drużyna w następnym sezonie będzie podobna do tej, którą oglądamy dzisiaj. Nie ma kwestii Ribery'ego. Z Bayernem pozostajemy w dobrych relacjach, dlatego jeśli będziemy zainteresowani którymś z ich piłkarzy, Bawarczycy będą pierwszymi, którzy się o tym dowiedzą. Franck to oczywiście znakomity gracz, ale są też inni potrafiący dostosować się do stylu gry Barçy. Henrique być może do nas wróci, ale Bayer bardzo prosił, aby mógł zostać z nimi jeszcze rok. Bruno Alves? Kolejny obrońca? Nie. Benzema? Jest na świecie grupa pięciu czy sześciu wspaniałych napastników, a najlepszym z nich jest Samuel Eto'o. David Villa i Silva? Zobaczymy. W Valencii podobna sytuacja była rok temu, a i tak obaj przedłużyli kontrakty".
Zapewnił, że Milito pojawi się na boisku jeszcze przed końcem obecnego sezonu. Co do Leo Messiego, zaznaczył: "Jest najlepszy na świecie i tak musi być przez każdego traktowany. Słabsi zawodnicy zarabiają więcej od niego. Na razie nie mamy żadnego planu, ale już niedługo zaczniemy się zastanawiać nad jego przyszłością". Zapewnił, że Thierry Henry zostanie w Barcelonie, a "z Ronaldinho zrobiliśmy najlepszą rzecz, jaką mogliśmy. Najważniejsze, że jest to dobre dla niego".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (18)