Cruyff: Real zawsze jest blisko, ale zawsze za Barçą
"To może być straszny tydzień dla Realu Madryt", rozpoczął były zawodnik i trener Barcelony, Johan Cruyff. Legenda Barçy wierzy, iż Królewscy zawsze będą za plecami Katalończyków w lidze..
Holender zwrócił uwagę na lukę w defensywie drużyny Ramosa, którą mogliśmy zauważyć w zremisowanym meczu z Atletico Madryt. Słynny El Flaco dodał także, iż jeśli ten aspekt nie ulegnie poprawie, Real może ulec dzisiaj Liverpoolowi i odpaść już w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Cruyff, w swojej rubryce w El Periodico napisał, że wierzy, iż Barça na dobre pożegna się z "kryzysem", a najbardziej na tym ucierpi Real Madryt.
"To koniec dobrej passy dla Blancos, kiedy to zbliżali się do lidera co raz bliżej i bliżej. Wówczas wszystkim wydawało się, że sprawa mistrzostwa Hiszpanii jest otwarta. Oni [Real Madryt - w przyp.red.] zawsze są blisko, ale zawsze za Barçą", oświadczył. "Ten kryzys, może być dla nich [dla Barcelony - w przyp.red.] podstawą do wyciągania wniosków i wygrania czegoś", kontynuował Cruyff.
Z pewnością Barcelona wygląda na pewniejszą do sięgnięcia po ostateczne tytuły niż drużyna z Madrytu. Poza tym, Katalończycy wciąż grają na trzech frontach i wciąż mają szansę w tym sezonie zgarnąć potrójną koronę.
Johan Cruyff zwrócił uwagę także na ostatnie niewygrane mecze Barçy rozgrywane w przeciągu ostatnich tygodni, dodając nawet, iż "trzy z nich, to dobre wyniki".
"Remis w prawie przegranym meczu (2:2 z Betisem), dobry wynik w Lidze Mistrzów (1:1 z Lyonem) i awans do finału Copa del Rey (1:1 z Mallorcą)", napisał w El Periodico.
Po ostatnim zwycięstwie z Athletic Bilbao, Cruyff wierzy, iż Barça "odkryła na nowo drogę do zwycięstw" i "odzyskała swój styl gry zespołowej, skutecznej defensywy i wywierania pressingu na rywalu".
Cruyff skrytykował natomiast piłkarzy Barçy za to, iż domagali się od arbitra kartek dla Los Rojiblancos. "To działa przeciwko tobie, gdyż jeśli przeciwnik straci zawodnika, wówczas będzie się jeszcze bardziej bronił, a wtedy mecz niejednokrotnie staje się cięższy niż wtedy, kiedy na placu gry przebywa po 11 graczy obu ekip", wyjaśnił.
Były piłkarz Barcelony wyraził także swoje uznanie z powodu awansu drużyny Guardioli do finału Pucharu Króla dodając jednak, iż "teraz najważniejsze jest, aby o tym zapomnieć", gdyż "stoimy przed szansą awansu do kolejnej rundy w Champions League".
[źródło: Goal.com]
Holender zwrócił uwagę na lukę w defensywie drużyny Ramosa, którą mogliśmy zauważyć w zremisowanym meczu z Atletico Madryt. Słynny El Flaco dodał także, iż jeśli ten aspekt nie ulegnie poprawie, Real może ulec dzisiaj Liverpoolowi i odpaść już w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Cruyff, w swojej rubryce w El Periodico napisał, że wierzy, iż Barça na dobre pożegna się z "kryzysem", a najbardziej na tym ucierpi Real Madryt.
"To koniec dobrej passy dla Blancos, kiedy to zbliżali się do lidera co raz bliżej i bliżej. Wówczas wszystkim wydawało się, że sprawa mistrzostwa Hiszpanii jest otwarta. Oni [Real Madryt - w przyp.red.] zawsze są blisko, ale zawsze za Barçą", oświadczył. "Ten kryzys, może być dla nich [dla Barcelony - w przyp.red.] podstawą do wyciągania wniosków i wygrania czegoś", kontynuował Cruyff.
Z pewnością Barcelona wygląda na pewniejszą do sięgnięcia po ostateczne tytuły niż drużyna z Madrytu. Poza tym, Katalończycy wciąż grają na trzech frontach i wciąż mają szansę w tym sezonie zgarnąć potrójną koronę.
Johan Cruyff zwrócił uwagę także na ostatnie niewygrane mecze Barçy rozgrywane w przeciągu ostatnich tygodni, dodając nawet, iż "trzy z nich, to dobre wyniki".
"Remis w prawie przegranym meczu (2:2 z Betisem), dobry wynik w Lidze Mistrzów (1:1 z Lyonem) i awans do finału Copa del Rey (1:1 z Mallorcą)", napisał w El Periodico.
Po ostatnim zwycięstwie z Athletic Bilbao, Cruyff wierzy, iż Barça "odkryła na nowo drogę do zwycięstw" i "odzyskała swój styl gry zespołowej, skutecznej defensywy i wywierania pressingu na rywalu".
Cruyff skrytykował natomiast piłkarzy Barçy za to, iż domagali się od arbitra kartek dla Los Rojiblancos. "To działa przeciwko tobie, gdyż jeśli przeciwnik straci zawodnika, wówczas będzie się jeszcze bardziej bronił, a wtedy mecz niejednokrotnie staje się cięższy niż wtedy, kiedy na placu gry przebywa po 11 graczy obu ekip", wyjaśnił.
Były piłkarz Barcelony wyraził także swoje uznanie z powodu awansu drużyny Guardioli do finału Pucharu Króla dodając jednak, iż "teraz najważniejsze jest, aby o tym zapomnieć", gdyż "stoimy przed szansą awansu do kolejnej rundy w Champions League".
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)