Po ćwierćfinał; FC Barcelona - Olympique Lyon 20:45 CET

M_k

10 marca 2009, 22:25

85 komentarzy
W środę FC Barcelona na własnym boisku zmierzy się z Olympique Lyon i w walce o awans do ćwierćfinału Champions League jest faworytem. Dwa tygodnie temu na Stade de Gerland Duma Katalonii zremisowała 1:1. Bramki w tamtym spotkaniu zdobywali Juninho (7 min.) i Henry (67 min.), starcie to wypadło akurat w apogeum zniżki formy Barçy. Remis z Betisem, porażka z Espanyolem i Atletico, były dla dziennikarzy wystarczającymi powodami do obwieszczenia tak zwanego "kryzysu". Tymczasem w kolejnym tygodniu Duma Katalonii wywalczyła awans do finału Pucharu Króla, a styl jaki drużyna zaprezentowała w ostatnim ligowym boju z Athletic, zadał kłam twierdzeniom żurnalistów.

Tak było kiedyś

Rewanże Barcelony i Lyonu w Lidze Mistrzów mają swoją historię. W fazie grupowej sezonu 2001/2002, Barça wygrała u siebie 2:0, by na wyjeździe zwyciężyć stosunkiem 3:2. Prowadzenie dla Dumy Katalonii szybko zdobyli Kluivert (9') i Rivaldo(18'). W drugiej połowie Olympique wzięło się do roboty i wyrównało za sprawą Péguy'ego Luyindula (66') i Erica Carrière (88'). Zwycięstwo bordowo-granatowym zapewnił w doliczonym czasie Gerard López. Z obecnego składu Barçy tamto wydarzenie pamiętają Xavi Hernández i Carles Puyol, natomiast z Lyonu - Sidney Govou i Juninho.

W sezonie 2007/2008 Barcelona jechała na rewanż do Lyonu z nadzieją na wywalczenia awansu do 1/8 finału. Mecz rozpoczął się od szybkiego uderzenia Katalończyków - Andres Iniesta już w 3. minucie zapewnił zespołowi prowadzenie. Równie prędka była odpowiedź Olympique. Kuriozalna bramka Juninho z 7 minuty poprzedziła rewię rzutów karnych, jaka miała miejsce w drugiej połowie. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2, co dało Barcelonie awans z pierwszego miejsca w grupie.

Bramka Juninho z zeszłego sezonu:



Faworyci

Tegoroczny rewanż będzie jednak rozgrywany w Barcelonie. W tym aspekcie Barça ma znaczną przewagę. Dwa spotkania, jakie do tej pory Lyon rozegrał na Camp Nou, zakończyły się zwycięstwem gospodarzy. Bilans bramkowy jest miażdżący i wynosi 5:0. Na ten dorobek składają się trafienia Patricka Kluiverta i Rivaldo z 2001 oraz gole Lionela Messiego, Thierrego Henry i "samobój" Françoisa Clerca z 2007 roku. Jak widać, na naszym terenie Lyonowi jeszcze nigdy nie udało się zdobyć bramki.

Guardiola i Claude Puel spotkali się na boisku jako piłkarze. W fazie grupowej Ligi Mistrzów sezonu 1993/94 Barcelona dwukrotnie pokonała AS Monaco, w którym wówczas występował obecny trener Lyonu. Wyniki 2:0 u siebie i 1:0 na wyjeździe nie pozostawiły złudzeń, kto jest lepszy. Zespoły te mogły jeszcze spotkać się w finale tamtej edycji, lecz Monaco uległo w półfinale Milanowi. Jak dla Barçy skończyło się finałowe starcie z Rossoneri - wszyscy wiemy.

Jako trener Puel ma kilka doświadczeń z drużynami hiszpańskimi. Kiedy prowadził AS Monaco z Pucharu UEFA 1999/2000 wyeliminowała go Mallorca (1:0, 1:4). Gdy był szkoleniowcem Lille, w tych samych rozgrywkach (faza grupowa) pokonał Sevillę 1-0. W następnym sezonie udało mu się zakwalifikować z OSC do Ligi Mistrzów, jednak w fazie grupowej nie dał rady Villarreal (0:0, 0:1). Jako, że inne wyniki również pozostawiały wiele do życzenia, Lille wylądowało w Pucharze UEFA, w którym dotarło aż do 1/16, gdzie Puel znów trafił na Andaluzyjczyków. Sevilla przegrała na wyjeździe (0:1), lecz u siebie pewnie zwyciężyła (2:0) i to ona przeszła dalej. Jak wiemy, zespół ten zatryumfował później wy całych rozgrywkach.

Puel ma również doświadczenia z piłkarzami grającymi obecnie w FC Barcelona. Rafę Márqueza i Henry'ego zna z czasów, gdy był trenerem Monaco, natomiast Erica Abidala (który jednak nie wystąpi jutro) - z OSC Lille.

U nas wszystko w porządku

Sytuacja kadrowa Barcelony przed rewanżem jest dobra, za wyjątkiem linii obrony. W nadchodzącym spotkaniu nie będą mogli wystąpić Carles Puyol (kontuzja odniesiona w końcówce boju z Athletic) i Eric Abidal (poważniejszy uraz meczu z Espanyolem, ok. 2 miesiące poza składem). Niepewna sytuacja w defensywie poskutkowała nowymi pomysłami Guardioli na tą formację. Wg. najnowszych doniesień, na Olympique zostali powołani tacy piłkarze jak Botia i Victor Sanchez. W zespole Barçy nikt jak dotąd nie został zawieszony, choć Márquez i Busquets mają już na koncie po dwie żółte kartki.

Jutrzejszy mecz na pewno nie będzie spacerem, jednak statystyki, historia, i aktualna dyspozycja Dumy Katalonii wskazują jednoznacznie, że to ona jest faworytem. W wypadku, gdyby Barcelona przeszła do następnej fazy, będziemy z niecierpliwością czekać na 20 marca, kiedy to w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie par ćwierćfinałowych.

A tak Ronaldinho karcił Chelsea w 1/8 finału w sezonie 2005/06:



Lista powołanych znajduje się tutaj

Prawdopodobny skład: Valdés; Sylvinho, Márquez, Pique, Alves; Busquets, Iniesta, Xavi; Henry, Eto'o, Messi.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (85)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze