Wtorek w Lidze Mistrzów

Kuba

10 marca 2009, 23:11

75 komentarzy
W walce o końcowy triumf w Lidze Mistrzów pozostało już tylko 12 drużyn. Cztery ekipy we wtorek pożegnały się z szansami na końcowy triumf, natomiast kolejne cztery świętowały awans do ćwierćfinału.

Do ćwierćfinału po bardziej lub mniej emocjonujących spotkaniach rewanżowych awansowali: Liverpool, Chelsea, Bayern Monachium oraz Villarreal.

Bez niespodzianki - pewne zwycięstwo Liverpoolu
Z pewnością najciekawiej zapowiadał się pojedynek Realu Madryt z Liverpoolem na Anfield. Przyjezdni musieli gonić wynik, po tym jak dwa tygodnie temu na własnym stadionie polegli 0:1. Eksperci nie dawali najmniejszych szans Realowi na awans, jednak wiadomo, że futbol jest nieobliczalny. Jednak nie w tym przypadku, Liverpool już w 16. minucie objął prowadzenie po golu Torresa, już wtedy szanse Królewskich były równie zeru. Kolejne gole Gerarda (28' i 47') oraz trafienie Dosseny z 88. minuty meczu tylko pogrążyły słabo grającą ekipę Juande Ramosa. Cztery gole strzelone przez The Reds były jak najbardziej zasłużone. Czyżby "kryzys" zawitał do stolicy?

Liverpool - Real Madryt 4:0; wynik dwumeczu: 5:0; awans: Liverpool

Zwycięski remis Chelsea w Turynie
Spotkanie Juventusu Turyn z Chelsea również elektryzowało kibiców na całym świecie. Trzynaście dni temu, na Stamford Bridge 1:0 zwyciężyli gospodarze i to oni byli faworytami do awansu. Nie minęło 20 minut pojedynku rewanżowego, a piłkarze Bianconeri już odrobili straty, gola zdobył Iaquinta. Pod koniec pierwszej połowy do remisu doprowadził Essien. W 74. minucie z rzutu karnego trafił Del Piero i serca kibiców z Turynu znów wypełniły się nadzieją, która została rozwiana 9 minut później za pośrednictwem Drogby, który wyrównując stan meczu ostatecznie przesądził o awansie The Blues.

Juventus - Chelsea 2:2; wynik dwumeczu: 2:3; awans: Chelsea

Deklasacja w Bawarii
Gładko tak naprawdę jak dotychczas poszło tylko jednej drużynie - Bayernowi Monachium. Niemiecka drużyna pierwsze, wyjazdowe spotkanie wygrała 5:0 przesądzając teoretycznie już wtedy o swoim awansie. Mecz na Allianz Arena miał dopełnić formalności, tak też się stało. Chociaż oprócz dopełnienia formalności, Bayern uczynił jeszcze jedną rzecz: udowodnił, iż ten etap Ligi Mistrzów to za wysokie progi dla drużyny z Lizbony. Mecz rewanżowy padł łupem Bawarczyków, którzy zmietli z powierzchni ziemi Sporting pokonując ich 7:1!

Bayern - Sporting 7:1; wynik dwumeczu: 12:1; awans: Bayern

Awans Villarreal
Czwartym, a zarazem ostatnim meczem we wtorkowy wieczór, był pojedynek Panathinaikosu z Villarrealem. W pierwszym meczu padł remis 1:1, taki wynik stawiał w lepszej sytuacji gospodarzy drugiego spotkania. Mecz w Atenach w bramki zaowocował dopiero w drugiej połowie. Wynik pojedynku otworzył Ibagaza, na prowadzeniu Villarreal. Kilka minut później, Mantzios wyrównał. Sprawa awansu została rozwiązana przez Llorente, który w 75. minucie strzelił gola na 1:2 ustalając wynik meczu.

Panathinaikos - Villarreal 1:2; wynik dwumeczu: 2:3; awans: Villarreal

Jutro pozostanie już tylko 8 zespołów
Kolejne cztery spotkania rewanżowe już jutro. FC Barcelona na własnym stadionie podejmować będzie Olympique Lyon. Po remisie 1:1 we Francji, murowanym faworytem są podopieczni Guardioli. AS Roma na własnym boisku zmierzy się z Arsenalem (pierwsze spotkanie wygrane przez Arsenal 1:0). W wyjazdowej potyczce Atletico zmierzy się z FC Porto. Natomiast najciekawiej zapowiada się pojedynek, który rozegrany zostanie na Old Traford, Manchester United podejmował będzie Inter Mediolan. Po bezbramkowym remisie w pierwszym spotkaniu, to Czerwone Diabły są faworytami do awansu.

[źródło: Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (75)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze