Zaskoczenie i gniew po wypowiedzi Carvajala
Zaskoczenie i gniew towarzyszyły wczoraj osobom związanym z Barceloną. Ludzie z kierownictwa klubu nie spodziewali się słów Ginesa Carvajala, agenta Victora Valdésa, który stwierdził, iż jego klient zasługuje na taki kontrakt jaki w Madrycie ma Iker Casillas. Było to dla nich niespodzianką, która musiała wywołać złość.
Reakcja władz była taka, a nie inna, bowiem nikt nie miał jeszcze okazji osobiście poznać Carvajala. Mimo że reprezentuje on interesy bramkarza Barçy od kilku miesięcy, nie został jeszcze oficjalnie zaprezentowany jako jego przedstawiciel. Tymczasem udziela kontrowersyjnych wypowiedzi dla mediów, co kłóci się z zasadami Pepa Guardioli, który na konferencjach prasowych zawsze pozostaje ostrożny i waży słowa.
Innym zaskakującym faktem jest to, że Carvajal jest również agentem Raúla Gonzáleza, Juande Ramosa i Michela Salgado. Na tej podstawie można wnioskować dlaczego oczekuje dla Valdésa zarobków podobnych do gaży, jaką w Realu otrzymuje Casillas. Tymczasem Victor, dzięki niefortunnej wypowiedzi swojego agenta, został poddany jeszcze większej presji.
[źródło: Mundo Deportivo]
Reakcja władz była taka, a nie inna, bowiem nikt nie miał jeszcze okazji osobiście poznać Carvajala. Mimo że reprezentuje on interesy bramkarza Barçy od kilku miesięcy, nie został jeszcze oficjalnie zaprezentowany jako jego przedstawiciel. Tymczasem udziela kontrowersyjnych wypowiedzi dla mediów, co kłóci się z zasadami Pepa Guardioli, który na konferencjach prasowych zawsze pozostaje ostrożny i waży słowa.
Innym zaskakującym faktem jest to, że Carvajal jest również agentem Raúla Gonzáleza, Juande Ramosa i Michela Salgado. Na tej podstawie można wnioskować dlaczego oczekuje dla Valdésa zarobków podobnych do gaży, jaką w Realu otrzymuje Casillas. Tymczasem Victor, dzięki niefortunnej wypowiedzi swojego agenta, został poddany jeszcze większej presji.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)