Guardiola: Czy będę oglądał Real? Sądzę, że pójdę kupić monę

Looky

12 kwietnia 2009, 10:42

22 komentarze
Po meczu z Recreativo Pep Guardiola mógł być zadowolony z wyniku. Barça wygrała 2:0, wywierając tym samym presję na Realu Madryt, który dziś gra z Valladolidem. "To nie było łatwe spotkanie. Brakowało odpowiedniego rytmu, dlatego właśnie wygrana jest tak istotna. Tego typu mecze są bardzo ważne. Do końca pozostało osiem kolejek i presja ciąży teraz na Realu. My należycie wykonujemy swoją pracę, wygrywamy", powiedział. Guardiola jest świadom, że jego drużyna nie zaprezentowała się ze swojej najlepszej strony i przyznał, iż chciałby, aby gra wyglądała "nieco lepiej".

Trener odniósł się do wtorkowego pojedynku z Bayernem: "Bawarczycy mogą zdobyć cztery bramki. Ribéry, Toni, Schweinsteiger to bardzo niebezpieczni gracze. Nie trzeba było długo czekać na cztery gole w ich wykonaniu (w sobotę z Eintrachtem Frankfurt - przyp. red.)".

Pep skomentował również kwestię nałożenia na niego kary za wybuch złości w ostatnim meczu z Bayernem: "Powiedziałem już, że UEFA zazwyczaj nie akceptuje apelacji. Będę na trybunach, ale to sprawa drugorzędna. Nie będę miał żadnego wpływu na grę, może oprócz tego, iż będę mógł udać się do szatni w przerwie meczu. Tito Vilanova dobrze sobie jednak poradzi".

Zapytany na koniec czy będzie w niedzielę oglądał mecz Realu Madryt z Realem Valladolid, żartem odpowiedział: "Nie wiem, ale myślę, że w tym czasie pójdę kupić monę (w Katalonii tradycyjne wielkanocne ciasto)".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze