Deco: Zatrzymanie Messiego jest prawie niemożliwe
Deco dobrze wspomina życie w Barcelonie. Portugalczyk był świadkiem debiutu Leo Messiego w pierwszej drużynie prowadzonej wówczas przez Franka Rijkaarda. Ostrzega, że Argentyńczyk może mieć decydujące znaczenie jeśli chodzi o losy awansu do finału Ligi Mistrzów.
"Messi jest nieprawdopodobny. To jeden z moich najlepszych przyjaciół, znam go bardzo dobrze. Obecnie zatrzymanie Leo jest prawie niemożliwe. To wspaniały piłkarz, jeśli zagra na dobrym poziomie, możemy tylko liczyć na to, że ktoś będzie w stanie go zatrzymać", powiedział Deco po meczu z Liverpoolem.
Portugalczyk komplementował cały zespół Barcelony: "To jeden z tych przeciwników, których chcesz uniknąć w pierwszej rundzie eliminacyjnej. Na tym etapie jednak nie możesz wybrać przeciwnika. Jeśli chcemy zagrać w finale w Rzymie, musimy pokonać Barçę, a to nie będzie łatwe zadanie".
Deco mówił też o swoich wspomnieniach z Barcelony: "Mam miłe odczucia związane z Barçą. Byłem tam bardzo szczęśliwy, miło wspominam tamten etap życia. To samo dotyczy życia w Barcelonie i Katalonii, skąd posiadam wiele pamiątek. Kiedy tylko będę miał szansę, wrócę do swojego domu i odwiedzę przyjaciół".
Latem 2008 roku Pep Guardiola powiedział Portugalczykowi, iż nie uwzględnia go w swoich planach na kolejny sezon. Piłkarz nie czuje żalu: "Sądzę, że wykonuje tam wielką pracę".
[źródło: Sport]
"Messi jest nieprawdopodobny. To jeden z moich najlepszych przyjaciół, znam go bardzo dobrze. Obecnie zatrzymanie Leo jest prawie niemożliwe. To wspaniały piłkarz, jeśli zagra na dobrym poziomie, możemy tylko liczyć na to, że ktoś będzie w stanie go zatrzymać", powiedział Deco po meczu z Liverpoolem.
Portugalczyk komplementował cały zespół Barcelony: "To jeden z tych przeciwników, których chcesz uniknąć w pierwszej rundzie eliminacyjnej. Na tym etapie jednak nie możesz wybrać przeciwnika. Jeśli chcemy zagrać w finale w Rzymie, musimy pokonać Barçę, a to nie będzie łatwe zadanie".
Deco mówił też o swoich wspomnieniach z Barcelony: "Mam miłe odczucia związane z Barçą. Byłem tam bardzo szczęśliwy, miło wspominam tamten etap życia. To samo dotyczy życia w Barcelonie i Katalonii, skąd posiadam wiele pamiątek. Kiedy tylko będę miał szansę, wrócę do swojego domu i odwiedzę przyjaciół".
Latem 2008 roku Pep Guardiola powiedział Portugalczykowi, iż nie uwzględnia go w swoich planach na kolejny sezon. Piłkarz nie czuje żalu: "Sądzę, że wykonuje tam wielką pracę".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)