Alves: Skargi na sędziów są wymówką przegranych

Looky

20 kwietnia 2009, 18:06

26 komentarzy
Pep Guardiola cały czas implementuje swoją filozofię futbolu w szatni. Słowa Daniego Alvesa z dzisiejszej konferencji prasowej zdają się to tylko potwierdzać. "Czy wygrywamy, czy przegrywamy, jest to zależne od nas", powiedział Brazylijczyk, dodając że nie uważa, by "sędziowie faworyzowali jednych czy drugich".

"Tego typu wymówki są dla przegranych, dlatego nigdy nie będziemy się do nich uciekać. Zawsze patrzymy na to, co dzieje się na boisku. Na placu gry czasem protestujemy, ale później naszą zasadą jest to, że nigdy nie mówimy o pracy arbitrów. Oni podejmują decyzje w kilka sekund, czasem słuszne, czasem nie. Nie należy patrzeć na ich pracę przez lupę", komentował.

Alves twierdzi, że Barcelona "jest za dobra, aby martwić się tym, co mówi się w innych miejscach". Odniósł się tym samym do presji jaką starają się wywrzeć na lidera w Madrycie. Jego zdaniem kluczem do sukcesu Dumy Katalonii jest jej "głód sukcesów".

Były gracz Sevilli nie myśli jeszcze o nadchodzącym El Clasico na Santiago Bernabeu: "Nie zaprzątamy sobie jeszcze głowy tym spotkaniem. Wiemy, że jest ono ważne, zwłaszcza po tym, co stało się tam rok temu, ale w tej chwili mamy za dużo pracy, aby myśleć o Gran Derbach".

Alves, podobnie jak inni zawodnicy, wierzy w zdobycie potrójnej korony, ale powtarza, iż liczy się tylko każdy kolejny mecz: "Najważniejsze jest to, co czeka nas w pierwszej kolejności, później to, co następne i następne. Myślę, że jesteśmy na właściwej drodze i mam nadzieję, że po zakończeniu sezonu będziemy cieszyć się sukcesem".

W środę Brazylijczyk zmierzy się ze swoimi byłymi kolegami z Sevilli. Nie sądzi, by ostatnia porażka z Valencią miała wpływ na formę drużyny z Andaluzji: "Nie uważam, że ich wyjazdowa forma jest teraz gorsza. Nie możemy rozpatrywać tego w takich kategoriach, bowiem ich ostatni mecz był bardzo wyrównany".

Dani nie sądzi, że trzeba dodatkowo apelować o wsparcie na trybunach Camp Nou w meczu z Sevillą, bowiem "zespół już zdobył zaufanie ludzi". Dodał, że Pep Guardiola jest jednym z członków drużyny, bowiem "myśli i żyje jak piłkarz" i to "znacznie go różni od innych trenerów".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze