Setny mecz Puyola w europejskich pucharach
Przed dziewięciu laty, mając na koncie zaledwie sześć spotkań w europejskich pucharach w barwach Barcelony, Carles Puyol stanął przed nie lada wyzwaniem. W ćwierćfinale Ligi Mistrzów, w rewanżowym pojedynku z Chelsea, musiał powstrzymać norweskiego giganta, Tore Andre Flo. Zaledwie 22-letni wówczas Hiszpan skutecznie wyłączył z gry napastnika The Blues i w dużym stopniu pomógł doprowadzić do dogrywki. Po porażce w Londynie 1:3 Blaugrana zdołała odrobić stratę, a po dogrywce wygrać 5:1 i awansować do półfinału Champions League. To była pierwsza magiczna noc Puyola na Camp Nou.
Prawie dekadę później, obecny kapitan Dumy Katalonii po raz kolejny zagra z Chelsea i po raz kolejny będzie to dla niego specjalny mecz. Podpora drużyny Pepa Guardioli (który nota bene we wspominanym spotkaniu z 2000 roku grał na pozycji rozgrywającego) zagra jutro swój setny mecz w europejskich pucharach w barwach Blaugrana. Będzie drugim futbolistą w historii klubu, który ma na swoim koncie trzycyfrową liczbę spotkań pucharowych. Pierwszym, który tego dokonał, był Xavi Hernandez, który we wtorek wystąpi po raz 108. Swój setny mecz wychowanek Barcelony celebrował w Doniecku, w meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów, pierwszego października ubiegłego roku.
Pierwsze miejsce na liście wszech czasów pod względem liczby meczów w europejskich pucharach, Pucharze Interkontynentalnym i Klubowych Mistrzostwach Świata zajmuje Paolo Maldini. Wynik weterana z Mediolanu to 181 spotkań, przy okazji których pięciokrotnie zdobywał Puchar Europy. Carles wygrał najważniejsze europejskie trofeum tylko raz, w 2006 roku w Paryżu, ma jednak wielkie szanse, aby powtórzyć ten wyczyn w Rzymie.
Ryzyko zawieszenia
Puyol musi grać bardzo ostrożnie przeciwko Chelsea - jeżeli jutro zobaczy żółtą kartkę, nie będzie mógł wystąpić w spotkaniu rewanżowym 6 maja na Stamford Bridge. Oprócz Puyola, w podobnej sytuacji są Dani Alves i Sergio Busquets, w szeregach culés, oraz Nicolas Anelka w drużynie z Londynu.
[źródło: Mundo Deportivo]
Prawie dekadę później, obecny kapitan Dumy Katalonii po raz kolejny zagra z Chelsea i po raz kolejny będzie to dla niego specjalny mecz. Podpora drużyny Pepa Guardioli (który nota bene we wspominanym spotkaniu z 2000 roku grał na pozycji rozgrywającego) zagra jutro swój setny mecz w europejskich pucharach w barwach Blaugrana. Będzie drugim futbolistą w historii klubu, który ma na swoim koncie trzycyfrową liczbę spotkań pucharowych. Pierwszym, który tego dokonał, był Xavi Hernandez, który we wtorek wystąpi po raz 108. Swój setny mecz wychowanek Barcelony celebrował w Doniecku, w meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów, pierwszego października ubiegłego roku.
Pierwsze miejsce na liście wszech czasów pod względem liczby meczów w europejskich pucharach, Pucharze Interkontynentalnym i Klubowych Mistrzostwach Świata zajmuje Paolo Maldini. Wynik weterana z Mediolanu to 181 spotkań, przy okazji których pięciokrotnie zdobywał Puchar Europy. Carles wygrał najważniejsze europejskie trofeum tylko raz, w 2006 roku w Paryżu, ma jednak wielkie szanse, aby powtórzyć ten wyczyn w Rzymie.
Ryzyko zawieszenia
Puyol musi grać bardzo ostrożnie przeciwko Chelsea - jeżeli jutro zobaczy żółtą kartkę, nie będzie mógł wystąpić w spotkaniu rewanżowym 6 maja na Stamford Bridge. Oprócz Puyola, w podobnej sytuacji są Dani Alves i Sergio Busquets, w szeregach culés, oraz Nicolas Anelka w drużynie z Londynu.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)