Laporta: Nie wiem z kim zagramy w sobotę
Prezydent FC Barcelony, Joan Laporta wyjaśnił, że klub sto procent swojej uwagi poświęca pojedynkowi z Chelsea nie zaprzątając sobie głowy sobotnim El Clasico. "Osobiście nie wiem z kim zagramy w sobotę", powiedział.
Laporta podkreślił, iż "zespół powinien mieć na uwadze, że jest to dwumecz i tylko dobra postawa w obu spotkaniach może zagwarantować awans do finału". Prezydent Barçy zdradził swoje marzenia dotyczące dzisiejszego pojedynku. "Chciałbym ujrzeć zdecydowane zwycięstwo mojego zespołu, bez utraty bramki", powiedział.
Laporta ponowie poprosił o wsparcie i ma nadzieję, że publika dziś nie zawiedzie. "Jestem przekonany, iż kibice zgromadzeni na Camp Nou będą entuzjastycznie reagować i wspierać piłkarzy jak nigdy", wyznał.
Prezydent FC Barcelony uważa, że mecz na Bernabeu jest teraz "mało istotny i będzie jeszcze czas na analizowanie gry Madrytu". "Dziś jesteśmy bardzo zajęci i bardzo szczęśliwi, iż mamy możliwość uczestniczenia w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Tylko o tym myślimy", powiedział, a po chwili dodał: "Jesteśmy skupieni na Chelsea. Osobiście nie wiem z kim gramy następny mecz".
[źródło: Mundo Deportivo]
Laporta podkreślił, iż "zespół powinien mieć na uwadze, że jest to dwumecz i tylko dobra postawa w obu spotkaniach może zagwarantować awans do finału". Prezydent Barçy zdradził swoje marzenia dotyczące dzisiejszego pojedynku. "Chciałbym ujrzeć zdecydowane zwycięstwo mojego zespołu, bez utraty bramki", powiedział.
Laporta ponowie poprosił o wsparcie i ma nadzieję, że publika dziś nie zawiedzie. "Jestem przekonany, iż kibice zgromadzeni na Camp Nou będą entuzjastycznie reagować i wspierać piłkarzy jak nigdy", wyznał.
Prezydent FC Barcelony uważa, że mecz na Bernabeu jest teraz "mało istotny i będzie jeszcze czas na analizowanie gry Madrytu". "Dziś jesteśmy bardzo zajęci i bardzo szczęśliwi, iż mamy możliwość uczestniczenia w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Tylko o tym myślimy", powiedział, a po chwili dodał: "Jesteśmy skupieni na Chelsea. Osobiście nie wiem z kim gramy następny mecz".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (13)