Guardiola: To, co Ballack zrobił Andresowi, było niewiarygodne
Na pomeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola powiedział, że do boju na to Stamford Bridge pośle drużynę z takim samym nastawieniem, jak to, które ta prezentowała na Camp Nou. "Wyjdziemy na boisko, aby atakować i zdobywać bramki, tak rozumiemy futbol", powiedział.
Trener Barçy dodał, że był to jeden z tych dni, kiedy "czuje się najszczęśliwszy" w odniesieniu do tego jak grała drużyna, jak jego zawodnicy "starali się zrobić wszystko, co w ich mocy przeciwko jednej z najlepszych drużyn na świecie. Chelsea prawie nie przekraczała środkowej linii boiska". W tym samym tonie dodał: "Jestem dumny, czuję, że nie chciałbym niczego cofnąć. Niezależnie od tego, co się stanie na ostatniej prostej sezonu, jestem pewien, że nie będziemy mieli wyrzutów sumienia, kiedy udamy się na wakacje".
'Ofensywny' styl Chelsea
Odnosząc się do rywala z Premiership, Guardiola skomentował to, jak trudno gra się przeciwko drużynie, która wychodzi na boisko tylko po to, żeby się bronić. "Chelsea jest bardzo dobra drużyną, grającą fizyczny futbol. Staraliśmy się grać dużo piłką, przenosić ciężar gry z jednego skrzydła na drugie poprzez Andrésa oraz Messiego. Było to bardzo trudne przeciwko drużynie prezentującej styl gry Drogba-Cech, Cech-Drogba, grającej dodatkowo szóstką zawodników w obronie. Nigdy nie jest łatwo, jeśli jedna z drużyn nie chce grać w piłkę. Mimo wszystko zagraliśmy dobre spotkanie, brakło tylko bramek".
Największy minus - kontuzja Márqueza
Niewątpliwe najgorszą informacją tego wieczoru jest kontuzja Rafy Márqueza. "Musimy czekać na więcej informacji, ale na tę chwilę wiemy, że nie będzie go z nami do końca sezonu. Możemy go tylko pocieszyć. Takie rzeczy wzmacniają drużynę, choć bez niego oraz Puyola, Chelsea będzie jeszcze groźniejsza".
Podziękowania dla fanów
Po raz kolejny trener podziękował fanom za wsparcie przez całe 90 minut. "Tłumy na Camp Nou pomogły nam dziś bardziej niż kiedykolwiek. Wspaniale gra się na pełnym stadionie. Z całego serca dziękuję wszystkim za znakomite zachowanie, byli dziś dodatkowym zawodnikiem. Wiemy, że wszyscy w nas wierzą".
Sędzia
Chelsea popełniła w czasie spotkania 20 fauli, podczas gdy Barcelona jedynie siedem. Pomimo to obie drużyny zakończyły mecz mając po dwie żółte kartki na koncie. Guardiola powiedział, że "to odzwierciedla cały sezon. Utrzymujemy się przy piłce, próbujemy atakować, a mecz kończymy z większym dorobkiem kartkowym niż przeciwnik. To, co zrobił Ballack Andresowi, było niewiarygodne. Za to powinna być druga kartka i usunięcie z boiska. Sędziowie powinni zostać zobligowani do większej uwagi w takich sytuacjach".
"Piłkarze Chelsea nie przestawali nas faulować, a pierwsza rzecz jakiej doczekał się Iniesta, to żółta kartka (dla Yaya Toure - przyp. red.). Eksperci twierdzą, że o meczach Ligi Mistrzów decydują szczegóły, a to nam nie pomaga. My gramy czysto. Utrzymujemy się przy piłce i atakujemy, a kończymy spotkanie z taką samą liczbą kartek jak przeciwnicy. To jest nie fair. To jest błąd w sztuce".
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
Trener Barçy dodał, że był to jeden z tych dni, kiedy "czuje się najszczęśliwszy" w odniesieniu do tego jak grała drużyna, jak jego zawodnicy "starali się zrobić wszystko, co w ich mocy przeciwko jednej z najlepszych drużyn na świecie. Chelsea prawie nie przekraczała środkowej linii boiska". W tym samym tonie dodał: "Jestem dumny, czuję, że nie chciałbym niczego cofnąć. Niezależnie od tego, co się stanie na ostatniej prostej sezonu, jestem pewien, że nie będziemy mieli wyrzutów sumienia, kiedy udamy się na wakacje".
'Ofensywny' styl Chelsea
Odnosząc się do rywala z Premiership, Guardiola skomentował to, jak trudno gra się przeciwko drużynie, która wychodzi na boisko tylko po to, żeby się bronić. "Chelsea jest bardzo dobra drużyną, grającą fizyczny futbol. Staraliśmy się grać dużo piłką, przenosić ciężar gry z jednego skrzydła na drugie poprzez Andrésa oraz Messiego. Było to bardzo trudne przeciwko drużynie prezentującej styl gry Drogba-Cech, Cech-Drogba, grającej dodatkowo szóstką zawodników w obronie. Nigdy nie jest łatwo, jeśli jedna z drużyn nie chce grać w piłkę. Mimo wszystko zagraliśmy dobre spotkanie, brakło tylko bramek".
Największy minus - kontuzja Márqueza
Niewątpliwe najgorszą informacją tego wieczoru jest kontuzja Rafy Márqueza. "Musimy czekać na więcej informacji, ale na tę chwilę wiemy, że nie będzie go z nami do końca sezonu. Możemy go tylko pocieszyć. Takie rzeczy wzmacniają drużynę, choć bez niego oraz Puyola, Chelsea będzie jeszcze groźniejsza".
Podziękowania dla fanów
Po raz kolejny trener podziękował fanom za wsparcie przez całe 90 minut. "Tłumy na Camp Nou pomogły nam dziś bardziej niż kiedykolwiek. Wspaniale gra się na pełnym stadionie. Z całego serca dziękuję wszystkim za znakomite zachowanie, byli dziś dodatkowym zawodnikiem. Wiemy, że wszyscy w nas wierzą".
Sędzia
Chelsea popełniła w czasie spotkania 20 fauli, podczas gdy Barcelona jedynie siedem. Pomimo to obie drużyny zakończyły mecz mając po dwie żółte kartki na koncie. Guardiola powiedział, że "to odzwierciedla cały sezon. Utrzymujemy się przy piłce, próbujemy atakować, a mecz kończymy z większym dorobkiem kartkowym niż przeciwnik. To, co zrobił Ballack Andresowi, było niewiarygodne. Za to powinna być druga kartka i usunięcie z boiska. Sędziowie powinni zostać zobligowani do większej uwagi w takich sytuacjach".
"Piłkarze Chelsea nie przestawali nas faulować, a pierwsza rzecz jakiej doczekał się Iniesta, to żółta kartka (dla Yaya Toure - przyp. red.). Eksperci twierdzą, że o meczach Ligi Mistrzów decydują szczegóły, a to nam nie pomaga. My gramy czysto. Utrzymujemy się przy piłce i atakujemy, a kończymy spotkanie z taką samą liczbą kartek jak przeciwnicy. To jest nie fair. To jest błąd w sztuce".
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)