Pep dobrze zna Stadion Olimpijski w Rzymie
Kiedy Pep Guardiola wyjdzie z zawodnikami na murawę Stadionu Olimpijskiego w Rzymie, przypomną mu się dawne czasy. Obecny trener FC Barcelony grał w AS Roma pod wodzą Fabio Capello. Zespół ze stolicy Włoch zatrudnił go po wspaniałym sezonie w Brescii, do której odszedł po opuszczeniu Barcelony w 2001 roku. Zagrał jednak w zaledwie pięciu spotkaniach sezonu 2002-2003.
Do Brescii trafił przez przypadek, jego marzeniem było przejście do Juventusu kierowanego przez swojego idola, Michela Platiniego. Niestety, ówczesny manager Juve, Josep Maria Orobitg sprowadził do Turynu Luciano Moggiego i dla Guardioli zabrakło miejsca w ekipie Starej Damy. W Brescii rozegrał bardzo dobry sezon, we współpracy z Carletto Mazzone, doświadczonym trenerem wielu włoskich drużyn. Rzymianin polecił byłego gracza Barcelony trenerowi Romy, Fabio Capello, który kilka lat wcześniej, w 1994 roku wygrał z Milanem Ligę Mistrzów, pokonując w pamiętnym finale w Atenach kataloński Dream Team Johana Cruyffa 4:0.
Słynny trener nie wykorzystał jednak potencjału Guardioli, grał sprawdzonym przez siebie systemem 3-5-2. W takim ustawieniu drużyny rzadko znajdowało się miejsce dla Pepa, który w połowie sezonu wrócił do Brescii razem ze swoim przyjacielem, Roberto Baggio. To oni w dużej mierze przyczynili się do wywalczenia przez zespół z północy Włoch miejsca w tabeli, dającego utrzymanie w Serie A.
Mimo wszystko, na Stadionie Olimpijskim w Rzymie Pep będzie czuł się jak w domu, ponieważ zostawił tam wielu przyjaciół, byłych kolegów z drużyny, dzięki którym dobrze wspomina pobyt na Półwyspie Apenińskim.
[źródło: Mundo Deportivo]
Do Brescii trafił przez przypadek, jego marzeniem było przejście do Juventusu kierowanego przez swojego idola, Michela Platiniego. Niestety, ówczesny manager Juve, Josep Maria Orobitg sprowadził do Turynu Luciano Moggiego i dla Guardioli zabrakło miejsca w ekipie Starej Damy. W Brescii rozegrał bardzo dobry sezon, we współpracy z Carletto Mazzone, doświadczonym trenerem wielu włoskich drużyn. Rzymianin polecił byłego gracza Barcelony trenerowi Romy, Fabio Capello, który kilka lat wcześniej, w 1994 roku wygrał z Milanem Ligę Mistrzów, pokonując w pamiętnym finale w Atenach kataloński Dream Team Johana Cruyffa 4:0.
Słynny trener nie wykorzystał jednak potencjału Guardioli, grał sprawdzonym przez siebie systemem 3-5-2. W takim ustawieniu drużyny rzadko znajdowało się miejsce dla Pepa, który w połowie sezonu wrócił do Brescii razem ze swoim przyjacielem, Roberto Baggio. To oni w dużej mierze przyczynili się do wywalczenia przez zespół z północy Włoch miejsca w tabeli, dającego utrzymanie w Serie A.
Mimo wszystko, na Stadionie Olimpijskim w Rzymie Pep będzie czuł się jak w domu, ponieważ zostawił tam wielu przyjaciół, byłych kolegów z drużyny, dzięki którym dobrze wspomina pobyt na Półwyspie Apenińskim.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)