Rijkaard: Jeśli Barça będzie dobrze bronić, to pokona Manchester

nikt_ważny

18 maja 2009, 19:17

11 komentarzy
Były trener Barcelony, Frank Rijkaard, wierzy w sukces zespołu Pepa Guardioli w finale Ligi Mistrzów, który zostanie rozegrany 27 maja w Rzymie. Zdaniem Holendra, Blaugrana musi utrzymać świetny poziom gry oraz umiejętnie się bronić.

Jednym z kolejnych kluczy do zwycięstwa będzie powstrzymanie piłkarzy takich, jak Cristiano Ronaldo. "Czeka nas interesujący pojedynek, spektakl, podczas którego na boisku znajdzie się wielu z najlepszych piłkarzy świata. Manchester United późno złapał wiatr w żagle. Mają Cristiano Ronaldo, zawodnika o wielkiej jakości, potrafiącego decydować o losach spotkania. Jednakże wyjdą naprzeciw Barcelonie i jej pięknemu futbolowi. Obie drużyny są znakomite, z ofensywną mentalnością. Obyśmy obejrzeli gole, dużo goli. Jeśli Barça będzie dobrze bronić, uważam, że stanie się zdolna do pokonania Manchesteru. Do tego, gdy rozwinie skrzydła i nie popełni błędów, nie może przegrać. Ale kto wie! Mówimy o futbolu", powiedział Rijkaard w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej FIFA.

Podziw dla byłych podopiecznych

Holender nie ukrywał swego podziwu dla piłkarzy, których niegdyś prowadził, takich, jak Messi, Xavi czy Iniesta. "Leo jest wyjątkowy. Kiedy pierwszy raz go ujrzałem, kilka lat temu, byłem zdumiony tym, co robi z piłką. To niesamowite, w jaki sposób ją kontroluje i prowadzi. Niewielu potrafi tak jak on. Najlepsze, że wciąż jest młody, co znaczy, iż będzie stawał się coraz lepszy piłkarsko. Futbol ma przynosić szczęście, to właśnie zawiera się w Messim, daje ludziom to szczęście. Powoduje on, że cieszymy się piłką nożną. Uwielbiam go", wyznał.

Zapytany, który z piłkarzy, jakich trenował był najlepszy, odpowiedział: "W Barcelonie byłem otoczony geniuszami. Mieliśmy Ronaldinho, cud dla zmysłów, czy też Deco, artyzm był w nich. Do tego tacy piłkarze jak Xavi, dobry człowiek, który wkładał w pracę swe ciało i duszę, podobnie jak Iniesta. Nazwisko Messiego także jest na szczycie mojej listy. Uważam, że byłoby bardzo niesprawiedliwie wyróżnić jedną indywidualność, powinni znaleźć się inni piłkarze, których nie wymieniłem, a darzę szacunkiem".

"Chcę trenować"

Frank przyznaje, że z chęcią powróciłby do pracy trenerskiej, lecz nie chce wskazywać na żadne kluby. "W tym momencie nie mogę o tym mówić, może za kilka tygodni. Nie chcę dawać okazji do spekulacji. Szanuję wszystkich szkoleniowców w tym sporcie, zatem nie mogę powiedzieć, że chcę prowadzić ten czy tamten klub, ponieważ zatrudnia już kogoś, a szanuję kolegów po fachu. Jeśli jednak ktoś przedstawi mi ofertę, porozmawiamy", powiedział.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze