Hiddink: UEFA szczęśliwa, że Chelsea nie zagra w finale
Guus Hiddink wciąż nie może pogodzić się z faktem, iż to Barcelona, a nie Chelsea, za pięć dni zagra w finale Ligi Mistrzów. W wywiadzie dla Chelsea TV Holender stwierdził, że UEFA jest "szczęśliwa", iż w Rzymie nie będzie powtórki z ubiegłorocznego finału.
"Trudno mówić o spisku, kiedy nie masz żadnego dowodu. Jestem człowiekiem i sądzę, że UEFA, choć sama tego nie przyzna, była szczęśliwa, iż drugi raz z rzędu nie będzie angielskiego finału", powiedział. "Po pierwsze, u siebie powinniśmy zdobyć więcej bramek, ale oprócz tego czuję gniew i uważam, że było to niesprawiedliwe", dodał.
"To nie był niedoświadczony sędzia. W przeszłości miał pewne problemy, ale na pewno nie był niedoświadczony. Nie wiem co zdarzyło się tamtej nocy. Myślę, że całkowicie go zaćmiło. To nie był jego pierwszy mecz, ale zadziwiające jak nie reagował na to co się działo", komentował.
Hiddink ujawnił, że nie przyjął zaproszenia telewizji i nie będzie komentował finału Ligi Mistrzów, bowiem wciąż nie może pogodzić się z wyeliminowaniem Chelsea. "Szczerze mówiąc, to wciąż silne uczucie. W przyszłym tygodniu zostanie rozegrany finał i będę go oglądał. W zeszłym roku byłem w Moskwie i komentowałem wydarzenia dla jednej ze stacji telewizyjnych, tak jak w poprzednich latach. W tym roku ponownie mnie zaprosili, ale odmówiłem. Nie potrafiłbym usiąść tam i nie myśleć o tym, co się stało".
[źródło: goal.com]
"Trudno mówić o spisku, kiedy nie masz żadnego dowodu. Jestem człowiekiem i sądzę, że UEFA, choć sama tego nie przyzna, była szczęśliwa, iż drugi raz z rzędu nie będzie angielskiego finału", powiedział. "Po pierwsze, u siebie powinniśmy zdobyć więcej bramek, ale oprócz tego czuję gniew i uważam, że było to niesprawiedliwe", dodał.
"To nie był niedoświadczony sędzia. W przeszłości miał pewne problemy, ale na pewno nie był niedoświadczony. Nie wiem co zdarzyło się tamtej nocy. Myślę, że całkowicie go zaćmiło. To nie był jego pierwszy mecz, ale zadziwiające jak nie reagował na to co się działo", komentował.
Hiddink ujawnił, że nie przyjął zaproszenia telewizji i nie będzie komentował finału Ligi Mistrzów, bowiem wciąż nie może pogodzić się z wyeliminowaniem Chelsea. "Szczerze mówiąc, to wciąż silne uczucie. W przyszłym tygodniu zostanie rozegrany finał i będę go oglądał. W zeszłym roku byłem w Moskwie i komentowałem wydarzenia dla jednej ze stacji telewizyjnych, tak jak w poprzednich latach. W tym roku ponownie mnie zaprosili, ale odmówiłem. Nie potrafiłbym usiąść tam i nie myśleć o tym, co się stało".
[źródło: goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (48)