Ibrahimović w Barcelonie. Brakuje tylko zgody Eto'o?
Jak podaje Mundo Deportivo, transfer Zlatana Ibrahimovicia do Barcelony jest już o krok od zrealizowania. Powołując się na własne źródło podaje, że oba kluby dogadały się już w kwestii finansów. Po długich negocjacjach, obie strony miały przystać na ofertę "Samuel Eto'o plus dziesięć milionów euro" za Szweda. To oznaczałoby, że Barcelona skutecznie ochłodziła wygórowane żądania prezesa Interu - Massimo Morattiego - który oczekiwał dopłaty o 30 milionów większej.
Wobec zaistniałej sytuacji, ostatnim elementem do układanki transferowej jest Samuel Eto'o, który musi zaakceptować kontrakt Interu. W zeszły poniedziałek, agent Kameruńczyka po spotkaniu z Txikim Begiristrainem, pozostawił sprawę ewentualnego transferu otwartą.
Najważniejszym "problemem" z jakim będzie musiał się jednak zmierzyć Moratti, to spełnienie wygórowanych żądań napastnika Barcelony. Jak donosi włoska La Gazzetta dello Sport, Eto'o miał wymagać pensji w wysokości 65 milionów euro za pięć sezonów gry - trzynaście milionów za sezon - plus piętnaście milionów "na dzień dobry" po transferze do Interu.
[źródło: Mundo Deportivo]
Wobec zaistniałej sytuacji, ostatnim elementem do układanki transferowej jest Samuel Eto'o, który musi zaakceptować kontrakt Interu. W zeszły poniedziałek, agent Kameruńczyka po spotkaniu z Txikim Begiristrainem, pozostawił sprawę ewentualnego transferu otwartą.
Najważniejszym "problemem" z jakim będzie musiał się jednak zmierzyć Moratti, to spełnienie wygórowanych żądań napastnika Barcelony. Jak donosi włoska La Gazzetta dello Sport, Eto'o miał wymagać pensji w wysokości 65 milionów euro za pięć sezonów gry - trzynaście milionów za sezon - plus piętnaście milionów "na dzień dobry" po transferze do Interu.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (360)