O 300 mln więcej, o jeden Puchar Mistrzów mniej
Po trzech latach podchodów, Real Madryt ostatecznie kupił Kakę. Wartość transferu wynosi 67,2 mln euro, a to oznacza, że w XXI wieku madrycki klub wydał już na piłkarzy 775,6 mln. Dla porównania Barca, która w tym stuleciu więcej razy sięgała po Puchar Ligi Mistrzów, przeznaczyła na zakupy o 290,7 mln mniej.
Wszystko rozpoczął podczas swojej pierwszej kadencji Florentino Pérez, który został prezesem Realu w 2000 roku. Po jego odejściu, sześć lat później, politykę polegającą na wydawaniu dużych pieniędzy na kolejnych graczy, kontynuował Ramon Calderon. Teraz Pérez powrócił i zaczął od mocnego uderzenia, chcąc przeznaczyć na transfery 300 mln euro. Ciekawostką jest natomiast to, że z czasów sprawowania jego pierwszego mandatu, z dokonanych przez niego nabytków, w drużynie Blancos pozostał tylko Sergio Ramos.
Początek XXI wieku nie był dla Barcelony udany. Ówczesny prezes, Joan Gaspart, w ciągu trzech lat wydał na transfery 200 mln euro, ale klub nie zdobył w tym czasie żadnego tytułu. Jego następca, Joan Laporta, w ciągu sześciu lat na nowych piłkarzy przeznaczył 284,9 mln (średnio 47,7 na sezon), co pozwoliło Dumie Katalonii sięgnąć po sześć najważniejszych trofeów (trzy razy mistrzostwo, dwukrotnie Puchar Mistrzów i raz Copa del Rey).
Dla porównania Ramon Calderón w ciągu trzech lat swojej kadencji wydał podobną kwotę, bo 285,5 (95,1 rocznie), a Real Madryt dwukrotnie sięgał po mistrzostwo La Liga. Pérez na nowych zawodników przeznaczył więc prawie 500 mln euro, a Królewscy pod jego wodzą zdobyli trzy ważne trofea (dwa razy mistrzostwo, raz Liga Mistrzów).
[źródło: Mundo Deportivo]
Wszystko rozpoczął podczas swojej pierwszej kadencji Florentino Pérez, który został prezesem Realu w 2000 roku. Po jego odejściu, sześć lat później, politykę polegającą na wydawaniu dużych pieniędzy na kolejnych graczy, kontynuował Ramon Calderon. Teraz Pérez powrócił i zaczął od mocnego uderzenia, chcąc przeznaczyć na transfery 300 mln euro. Ciekawostką jest natomiast to, że z czasów sprawowania jego pierwszego mandatu, z dokonanych przez niego nabytków, w drużynie Blancos pozostał tylko Sergio Ramos.
Początek XXI wieku nie był dla Barcelony udany. Ówczesny prezes, Joan Gaspart, w ciągu trzech lat wydał na transfery 200 mln euro, ale klub nie zdobył w tym czasie żadnego tytułu. Jego następca, Joan Laporta, w ciągu sześciu lat na nowych piłkarzy przeznaczył 284,9 mln (średnio 47,7 na sezon), co pozwoliło Dumie Katalonii sięgnąć po sześć najważniejszych trofeów (trzy razy mistrzostwo, dwukrotnie Puchar Mistrzów i raz Copa del Rey).
Dla porównania Ramon Calderón w ciągu trzech lat swojej kadencji wydał podobną kwotę, bo 285,5 (95,1 rocznie), a Real Madryt dwukrotnie sięgał po mistrzostwo La Liga. Pérez na nowych zawodników przeznaczył więc prawie 500 mln euro, a Królewscy pod jego wodzą zdobyli trzy ważne trofea (dwa razy mistrzostwo, raz Liga Mistrzów).
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (18)