Ostatnia oferta Barçy w sprawie Villi
Barcelona nie rezygnuje z prób sprowadzenia Davida Villi. Sekretariat techniczny klubu przedstawił Valencii ostatnią propozycję i teraz oczekuje na odpowiedź. Kataloński klub nie zamierza już przebijać kolejnych ofert Realu, czy Manchesteru United, nie chcąc wchodzić w licytację. Joan Laporta skłonny jest zapłacić za Asturyjczyka 40 mln euro.
Ale na Mestalla nadal chcą o 5 mln więcej, nie zważając na trudną sytuację ekonomiczną w jakiej znajduje się klub. Jakiś czas temu Chelsea proponowała 47 mln, lecz wycofała ofertę, sądząc iż Villa jest już praktycznie piłkarzem Realu. Transfer Davida na Bernabeu nie doszedł do skutku, bowiem prezes Valencii, Manuel Llorente, zerwał negocjacje, uznając za niepoważną ofertę Florentino Péreza proponującego 25 mln euro i Alvaro Negredo, wycenianego na 18 mln.
Barça również bierze pod uwagę włączenie do transakcji któregoś ze swoich zawodników, jednak wyklucza, iż będzie to Bojan Krkic. W część wspomnianych 40 mln euro może więc wchodzić wypożyczenie Martína Cáceresa, Alaksandra Hleba, Eidura Gudjohnsena, Pedro.
Wiceprezes Los Ches, Javier Gómez, pozostaje w stałym kontakcie z Txikim Begiristainem. Kataloński Sport przekonuje, iż Villa woli grać w Barcelonie, gdzie występuje wielu jego kolegów z reprezentacji Hiszpanii. Podobne warunki, jakie przedstawiły mu oba kluby, mają pchnąć go w kierunku Camp Nou. Ale o jego transferze i tak zdecydują pieniądze.
[źródło: Sport/MD]
Ale na Mestalla nadal chcą o 5 mln więcej, nie zważając na trudną sytuację ekonomiczną w jakiej znajduje się klub. Jakiś czas temu Chelsea proponowała 47 mln, lecz wycofała ofertę, sądząc iż Villa jest już praktycznie piłkarzem Realu. Transfer Davida na Bernabeu nie doszedł do skutku, bowiem prezes Valencii, Manuel Llorente, zerwał negocjacje, uznając za niepoważną ofertę Florentino Péreza proponującego 25 mln euro i Alvaro Negredo, wycenianego na 18 mln.
Barça również bierze pod uwagę włączenie do transakcji któregoś ze swoich zawodników, jednak wyklucza, iż będzie to Bojan Krkic. W część wspomnianych 40 mln euro może więc wchodzić wypożyczenie Martína Cáceresa, Alaksandra Hleba, Eidura Gudjohnsena, Pedro.
Wiceprezes Los Ches, Javier Gómez, pozostaje w stałym kontakcie z Txikim Begiristainem. Kataloński Sport przekonuje, iż Villa woli grać w Barcelonie, gdzie występuje wielu jego kolegów z reprezentacji Hiszpanii. Podobne warunki, jakie przedstawiły mu oba kluby, mają pchnąć go w kierunku Camp Nou. Ale o jego transferze i tak zdecydują pieniądze.
[źródło: Sport/MD]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (67)