Hiszpania przeszła do historii; grało czterech Barcelonistów

Rozwad

20 czerwca 2009, 22:55

38 komentarzy
Reprezentacja Hiszpanii nie zwalnia tempa. Podopieczni Vicente Del Bosque wygrali swój trzeci mecz w Pucharze Konfederacji. Z dziewięcioma punktami wyszli z grupy z pierwszego miejsca, ale co ważniejsze, wyrównali rekord Brazylijczyków z lat 1993-96.

Skład ponownie się różnił od ostatniego meczu. W trzech kolejnych spotkaniach trener mistrzów Europy zestawił trzy inne jedenastki. Jednak ta z dzisiejszego spotkania cieszyła nas najbardziej. Vicente Del Bosque od pierwszej minuty do boju posłał wszystkich Barcelonistów biorących udział w turnieju, Carlesa Puyola, Xaviego, Sergio Busquetsa i Gerarda Piqué. Warte odnotowania jest to, że cała czwórka rozegrała spotkanie w pełnym wymiarze.

Hiszpania po raz kolejny w tym turnieju kontrolowała spotkanie od początku do końca. Nie forsowała tempa, oszczędzała siły od pierwszej minuty. Nie byliśmy świadkami frontalnych, szturmowych ataków. Podopieczni Vicente Del Bosque kierowali się zasadą: "Grajmy swoje, a jakaś bramka w końcu i tak wpadnie". I wpadła. W 52. minucie meczu swojego kolejnego gola w turnieju zdobył David Villa. Jednak sam napastnik może uznać to trafienie za rozgrzeszenie, ponieważ minutę przez zdobyciem gola nie wykorzystał rzutu karnego.

Drugą bramkę w 72. minucie dołożył wprowadzony w miejsce Fernando Torresa, Fernando Llorente. W całej akcji czynnie brali udział zawodnicy FC Barcelony. W narożniku boiska faulowany był Carles Puyol. Do rzutu wolnego poszedł etatowy wykonawca stałych fragmentów gry, Xavi. Dośrodkował płaską piłkę, którą nieczysto uderzył Fabregas. Ta szczęśliwym trafem wpadła pod nogi Llorente, który dopełnił formalności.

Kolejny mecz bez historii. Kolejna wygrana reprezentacji Hiszpanii. Kolejne spotkanie bez porażki. Hiszpania pewnym krokiem dąży do zdobycia Pucharu Konfederacji. Po jutrzejszych spotkaniach poznamy jej półfinałowego rywala.

Hiszpania: Reina; Puyol, Piqué, Albiol, Arbeloa; Busquets, Xavi Hernández, Cesc, Riera (Cazorla, m.79); Fernando Torres (Llorente, m.60), Villa (Pablo Hernández, m.60).

RPA: Khune; Gaxa, Mokoena, Booth, Masilela; Pienaar, Sibaya (Mashego, m.80), Mhlongo, Dikgacoi, Modise, Parker (Tshabalala, m.90).

Bramki: 1-0, m.51: Villa. 2-0, m.71: Llorente.

Sędzia: Pablo Pozo (Chile)

Żółte kartki: Albiol (23) oraz Piqué (56) z Hiszpanii, Sibaya (4), Modise (52) oraz Dikcagoi (53) z RPA.

Stadion: Free State Stadium de Bloemfontein

Widzów: 38 000

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze