Eto'o i Touré zagrali dla ofiar ludobójstwa w Rwandzie
Zawodnicy Barcelony, Samuel Eto'o oraz Touré Yaya zagrali w towarzyskim spotkaniu w Kigali, stolicy Rwandy. Mecz miał charakter charytatywny i był częścią kampanii nazwanej "One Dollar", a mającej na celu uczczenie pamięci ofiar ludobójstwa w Rwandzie z 1994 roku. Głównym celem ma być zebranie środków dla mieszkańców sierocińców.
W meczu dwaj reprezentujący Barcelonę zawodnicy zabrali u boku innych znanych piłkarzy afrykańskich, takich jak Didier Drogba (Chelsea), Kameni (Espanyol Barcelona), Kolo Touré (brat Yaya) oraz Eboue (obaj Arsenal). Gwiazdy afrykańskiej piłki nożnej wygrały z reprezentacją Rwandy 4:0.
Kampania "One Dollar" jest zorganizowana przez rwandyjską diasporę (rozproszenie członków danego narodu wśród innych narodów) oraz Generalny Dyrektoriat Diaspory przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Jej celem jest poprawa warunków życia ofiar ludobójstwa z 1994 roku. W założeniu każdy z 20 000 obywateli Rwandy żyjących poza krajem miało wpłacić symbolicznego dolara na rzecz ofiar. Mały z założenia projekt rozrósł się jednak ze względu na międzynarodowy odzew. W wyniku tego suma zdobytych funduszy przekroczyła już zakładane 100 000$ w 100 dni, która miała symbolizować 100 dni ludobójstwa, pomiędzy czerwcem a lipcem (wyjaśnienie w dalszej części). Jednym z najgłośniejszych darczyńców stała się Miss Francji, Sonia Uwitonze Rolland, która wpłaciła na konto akcji 1000$.
Eto'o oraz inni reprezentanci Kamerunu (Kameni, Rigobert Song, Geremi), którzy zawitali w Kigali na meczu charytatywnym pojawili się w Rwandzie po raz drugi. Poprzednia wizyta miała miejsce w 2006 roku, kiedy drużyna Nieposkromionych Lwów zmierzyła się w ramach eliminacji do Pucharu Narodów Afryki z reprezentacją Rwandy. Padł wówczas wynik 3:0 dla zespołu Samuela Eto'o.
Łyk okrutnej historii
Mówiąc o spotkaniu, w którym zagrali zawodnicy Barcelony, nie sposób nie wspomnieć o celu, na który zbierane były środki. Ludobójstwo z 1994 w Rwandzie jest chyba największym masowym mordem w historii świata. Przynajmniej spośród tych, które nie zaginęły w odmętach historii. Jedynym, które może się z nim równać skalą jest zagłada Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Według różnych szacunków w samym Oświęcimiu eksterminacji uległo 1-1,5 miliona Żydów w ciągu 5 lat. W Rwandzie zginęło około miliona ludzi. W sto dni od 6 kwietnia do lipca 1994 roku.
Nie zagłębiając się w etniczną strukturę Rwandy oraz jej historię, należy krótko jedynie wspomnieć o dwóch stronach biorących udział w masakrze: Tutsi (ofiary) oraz Hutu (oprawcy). Tutsi od zawsze byli symbolem feudalnego seniora, właściciela. Hutu z kolei byli wasalami, pracującymi na rzecz Tutsi. Takie sytuacje zawsze generują problemy. I tak właśnie w bardzo dużym uproszczeniu można opisać genezę ludobójstwa. Niebagatelną rolę odegrali w tej tragicznej historii Europejczycy, którzy podżegając obie warstwy społeczne (a nie jak się błędnie uważa: plemiona) przeciwko sobie próbowali przez lata ułatwić sobie sprawowanie władzy nad koloniami.
Masakra
Od dnia 6 kwietnia 1994 roku, kiedy samolot wiozący rwandyjskiego prezydenta Juvénal Habyarimana (z plemienia Hutu) został zestrzelony, a winą za zamach obarczeni zostali Tutsi rozpoczęła się trwająca około 100 dni masakra ludności cywilnej tych ostatnich. Bojówki Hutu mordowały każdego napotkanego Tutsi. Podczas gdy zagraniczni obserwatorzy w pośpiechu wynosili się z Rwandy, a ambasady i konsulaty były zamykane, stacje telewizyjne i radiowe kierowane przez Hutu nawoływały do dalszego mordu. Wielu Tutsi ginęło z rąk sąsiadów, którzy stawali wobec wyboru: albo ja zabiję Tutsi, albo mnie zabiją fanatycy, którzy potraktują mnie jako wroga Hutu. Większość ginęła od maczet używanych przez bojówki. Całkowitą liczbę zabitych szacuje się między 800 000 a 1 071 000.
Ludobójstwo to jest chyba największą kompromitacją ONZ od początków istnienia tej organizacji. Pomimo iż przez wiele miesięcy wiedziano o planowanym mordzie oraz relacji w mediach w czasie jego trwania, państwa rozwinięte nie przeszkodziły w wymordowaniu setek tysięcy ludzi.
Teraźniejszość
Wiele ofiar gwałtów obecnie ma około 14 lat. Często żyją w domu, naprzeciwko którego mieszka gwałciciel matki, morderca ojca, oprawca rodziny. Historia tego środkowoafrykańskiego państwa na zawsze pozostanie naznaczona zbrodnią ludobójstwa, tak jak historia Europy.
Znane filmy dotyczące wydarzeń z 1994 roku:
Hotel Rwanda (2004)
Shooting Dogs (2005)
Podać rękę diabłu (2007)
[źródło: Sport/Własne]
W meczu dwaj reprezentujący Barcelonę zawodnicy zabrali u boku innych znanych piłkarzy afrykańskich, takich jak Didier Drogba (Chelsea), Kameni (Espanyol Barcelona), Kolo Touré (brat Yaya) oraz Eboue (obaj Arsenal). Gwiazdy afrykańskiej piłki nożnej wygrały z reprezentacją Rwandy 4:0.
Kampania "One Dollar" jest zorganizowana przez rwandyjską diasporę (rozproszenie członków danego narodu wśród innych narodów) oraz Generalny Dyrektoriat Diaspory przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Jej celem jest poprawa warunków życia ofiar ludobójstwa z 1994 roku. W założeniu każdy z 20 000 obywateli Rwandy żyjących poza krajem miało wpłacić symbolicznego dolara na rzecz ofiar. Mały z założenia projekt rozrósł się jednak ze względu na międzynarodowy odzew. W wyniku tego suma zdobytych funduszy przekroczyła już zakładane 100 000$ w 100 dni, która miała symbolizować 100 dni ludobójstwa, pomiędzy czerwcem a lipcem (wyjaśnienie w dalszej części). Jednym z najgłośniejszych darczyńców stała się Miss Francji, Sonia Uwitonze Rolland, która wpłaciła na konto akcji 1000$.
Eto'o oraz inni reprezentanci Kamerunu (Kameni, Rigobert Song, Geremi), którzy zawitali w Kigali na meczu charytatywnym pojawili się w Rwandzie po raz drugi. Poprzednia wizyta miała miejsce w 2006 roku, kiedy drużyna Nieposkromionych Lwów zmierzyła się w ramach eliminacji do Pucharu Narodów Afryki z reprezentacją Rwandy. Padł wówczas wynik 3:0 dla zespołu Samuela Eto'o.
Łyk okrutnej historii
Mówiąc o spotkaniu, w którym zagrali zawodnicy Barcelony, nie sposób nie wspomnieć o celu, na który zbierane były środki. Ludobójstwo z 1994 w Rwandzie jest chyba największym masowym mordem w historii świata. Przynajmniej spośród tych, które nie zaginęły w odmętach historii. Jedynym, które może się z nim równać skalą jest zagłada Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Według różnych szacunków w samym Oświęcimiu eksterminacji uległo 1-1,5 miliona Żydów w ciągu 5 lat. W Rwandzie zginęło około miliona ludzi. W sto dni od 6 kwietnia do lipca 1994 roku.
Nie zagłębiając się w etniczną strukturę Rwandy oraz jej historię, należy krótko jedynie wspomnieć o dwóch stronach biorących udział w masakrze: Tutsi (ofiary) oraz Hutu (oprawcy). Tutsi od zawsze byli symbolem feudalnego seniora, właściciela. Hutu z kolei byli wasalami, pracującymi na rzecz Tutsi. Takie sytuacje zawsze generują problemy. I tak właśnie w bardzo dużym uproszczeniu można opisać genezę ludobójstwa. Niebagatelną rolę odegrali w tej tragicznej historii Europejczycy, którzy podżegając obie warstwy społeczne (a nie jak się błędnie uważa: plemiona) przeciwko sobie próbowali przez lata ułatwić sobie sprawowanie władzy nad koloniami.
Masakra
Od dnia 6 kwietnia 1994 roku, kiedy samolot wiozący rwandyjskiego prezydenta Juvénal Habyarimana (z plemienia Hutu) został zestrzelony, a winą za zamach obarczeni zostali Tutsi rozpoczęła się trwająca około 100 dni masakra ludności cywilnej tych ostatnich. Bojówki Hutu mordowały każdego napotkanego Tutsi. Podczas gdy zagraniczni obserwatorzy w pośpiechu wynosili się z Rwandy, a ambasady i konsulaty były zamykane, stacje telewizyjne i radiowe kierowane przez Hutu nawoływały do dalszego mordu. Wielu Tutsi ginęło z rąk sąsiadów, którzy stawali wobec wyboru: albo ja zabiję Tutsi, albo mnie zabiją fanatycy, którzy potraktują mnie jako wroga Hutu. Większość ginęła od maczet używanych przez bojówki. Całkowitą liczbę zabitych szacuje się między 800 000 a 1 071 000.
Ludobójstwo to jest chyba największą kompromitacją ONZ od początków istnienia tej organizacji. Pomimo iż przez wiele miesięcy wiedziano o planowanym mordzie oraz relacji w mediach w czasie jego trwania, państwa rozwinięte nie przeszkodziły w wymordowaniu setek tysięcy ludzi.
Teraźniejszość
Wiele ofiar gwałtów obecnie ma około 14 lat. Często żyją w domu, naprzeciwko którego mieszka gwałciciel matki, morderca ojca, oprawca rodziny. Historia tego środkowoafrykańskiego państwa na zawsze pozostanie naznaczona zbrodnią ludobójstwa, tak jak historia Europy.
Znane filmy dotyczące wydarzeń z 1994 roku:
Hotel Rwanda (2004)
Shooting Dogs (2005)
Podać rękę diabłu (2007)
[źródło: Sport/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (21)