Villa: Najbardziej pomogli mi Reina, Puyol i Xavi

Looky

27 czerwca 2009, 12:03

25 komentarzy
David Villa nie miał ostatnio łatwego życia. Nieustanne spekulacje na temat jego przyszłości powodowały, że przechodził trudne chwile. Jak przyznał, "w tym tygodniu, na zgrupowaniu reprezentacji", najbardziej wspierali go "Reina, Puyol i Xavi". Asturyjczyk słowa te wypowiedział dla hiszpańskiej TVE i są one o tyle zaskakujące, że nie wymienił on nazwisk swoich klubowych kolegów.

"Moim najlepszym przyjacielem w ostatnich 20 dniach był telefon komórkowy. Otrzymywałem telefony, których się nie spodziewałem. Kontaktowało się ze mną wielu przyjaciół, dostawałem wiadomości, które podtrzymywały mnie na duchu", powiedział. "Pierwszą rzeczą, jaką zrobię po powrocie do Hiszpanii, będzie zobaczenie się z moją córką", dodał. Zapytany o swoją przyszłość, ponownie odpowiedział, iż chce "kontynuować karierę w La Liga".

Tymczasem rzecznik Valencii, Jordi Bruixola, dał wczoraj do zrozumienia, iż Valencia nie ma zamiaru łatwo oddać swojej gwiazdy. "Villa darzy szczególnym uczuciem to miejsce i kibiców. Nie sądzę, że piłkarz przyjdzie na konferencję prasową i powie, że chce odejść z klubu. Kiedy wróci z Pucharu Konfederacji, porozmawiamy", zaznaczył.

Prezes Valencii, Manuel Llorente, w przyszłym tygodniu przedstawi zawodnikowi projekt sportowy, jaki zamierza realizować jego klub. Ma to skłonić Villę do pozostania na Mestalla. Niewykluczone też, iż Los Ches zaoferują piłkarzowi specjalną premię, jeśli ten zdecyduje się pozostać w Walencji.

Kataloński Sport pisze o możliwym włączeniu Martína Cáceresa do transakcji zakupu Villi. Młody Urugwajczyk miałby wypełnić lukę powstałą po odejściu do Realu Raula Albiola. Barça zapłaciła za Cáceresa 16,5 mln euro, ale w pierwszym roku gry na Camp Nou piłkarz nie zdobył zaufania Pepa Guardioli.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze