Vilanova: Pierwszy mecz z Realem wolałbym grać na Bernabeu
Choć oczywistą sprawą jest, że w lidze gra się z każdym przeciwnikiem dwukrotnie podczas całego sezonu, Tito Vilanova jest zdania, iż dobrze jest grać pierwsze spotkanie u siebie. Szczególnie ważne jest to w kontekście Barcelony, która 3 dni wcześniej zmierzy się w Monaco o Superpuchar Europy.
Asystent Pepa Guardioli wypowiedział się dla Barça TV oraz oficjalnej strony klubu na temat ligowego terminarza, ogłoszonego w piątek. Vilanova cieszy się z faktu rozegrania pierwszego meczu na Camp Nou, który odbędzie się 31 sierpnia przeciwko Sportingowi Gijon, mając na uwadze mecz z Szachtarem Donieck o prymat w Europie.
"Oczywiście, w końcu zagramy z każdym na wyjeździe, ale ciągle powtarzam, że cieszę się z pierwszego meczu u siebie. Jak w każdym sporcie, pierwszy krok w inaugurującym meczu musi być ostrożny; będziemy musieli zobaczyć, jak potoczą się sprawy. W tym przypadku będziemy po trudnym meczu z Szachtarem, który chcemy wygrać, a plusem bycia gospodarzem jest fakt, że nie musimy daleko podróżować. Poza tym, po tym spotkaniu nastąpi dwutygodniowa przerwa", powiedział.
Nie ma słabych drużyn
Jeśli chodzi o pierwszego przeciwnika Barçy, Vilanova wypowiedział się ogólnikowo: "Nie ma słabych drużyn i każdy mecz jest naprawdę ciężki". Następnie dodał, że "zespoły na pozór słabsze wolą grać z wielkimi drużynami na początku sezonu, gdyż wtedy nie są one jeszcze w meczowym rytmie i łatwo je zaskoczyć. My będziemy po ciężkim pre-sezonie, włączając w to mecz o Superpuchar Europy. Myślę, że Sporting Gijon cieszy się z faktu inauguracji sezonu właśnie na Camp Nou".
Trudne wyjazdy na wiosnę
"W rundzie rewanżowej Barcelona mecze z wielkimi drużynami zagra na wyjazdach. Należy jednak pamiętać, że na jesień to one przyjeżdżają na Camp Nou i jest to znakomita okazja, aby stworzyć sobie przewagę punktową, a także bramkową, co w moim mniemaniu jest również bardzo ważne", zauważył drugi trener Barçy.
Mecze w środku tygodnia
Jak w poprzednim sezonie, również i teraz Barcelona rozegra wiele spotkań w środku tygodnia. "Na trybunach na pewno będzie mniej kibiców, z racji tego, że będą po prostu w pracy", skomentował ten fakt Vilanova. "Kiedy mecze będą transmitowane w telewizji, szczególnie w zimie, wielu kibicom będzie łatwiej i na pewno wygodniej zostać w domach, przez co unikną korków na każdej drodze. W każdym razie, musimy zachęcać kibiców, aby towarzyszyli nam na każdym spotkaniu. Jestem przekonany, że jeśli będziemy grać naprawdę ważny mecz, fani licznie zjawią się na stadionie."
Starcia z Realem
Jak zawsze, tak i teraz, najbardziej oczekiwanymi meczami są starcia FC Barcelony z Realem Madryt. W tym sezonie pierwsze spotkanie odbędzie się 28 lub 29 listopada na Camp Nou, natomiast rewanż 11 lub 12 kwietnia na Santiago Bernabéu. W tym wypadku Vilanova wolałby pierwszy mecz zagrać jednak na wyjeździe: "Są to mecze, w których nigdy nie brakuje rywalizacji. Pierwszy mecz wolałbym zagrać na Bernabéu, gdyż drugie spotkanie często jest bardzo ważne, jeśli chodzi o końcowy układ w tabeli, więc chciałbym, by odbyło się ono na Camp Nou".
Wiele meczów
"W zeszłym sezonie graliśmy dwa mecze w eliminacjach Ligi Mistrzów. Teraz przed nami dwa pojedynki o Superpuchar. Wielu naszych piłkarzy grało w Pucharze Konfederacji, a w przyszłym roku są Mistrzostwa Świata. Ale w zeszłym sezonie nasza kondycja była dobra, nie mieliśmy z tym problemów. Będziemy starali się utrzymać ten poziom, pracować tak samo, bo nie widzę powodów, aby to zmieniać", skomentował.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Asystent Pepa Guardioli wypowiedział się dla Barça TV oraz oficjalnej strony klubu na temat ligowego terminarza, ogłoszonego w piątek. Vilanova cieszy się z faktu rozegrania pierwszego meczu na Camp Nou, który odbędzie się 31 sierpnia przeciwko Sportingowi Gijon, mając na uwadze mecz z Szachtarem Donieck o prymat w Europie.
"Oczywiście, w końcu zagramy z każdym na wyjeździe, ale ciągle powtarzam, że cieszę się z pierwszego meczu u siebie. Jak w każdym sporcie, pierwszy krok w inaugurującym meczu musi być ostrożny; będziemy musieli zobaczyć, jak potoczą się sprawy. W tym przypadku będziemy po trudnym meczu z Szachtarem, który chcemy wygrać, a plusem bycia gospodarzem jest fakt, że nie musimy daleko podróżować. Poza tym, po tym spotkaniu nastąpi dwutygodniowa przerwa", powiedział.
Nie ma słabych drużyn
Jeśli chodzi o pierwszego przeciwnika Barçy, Vilanova wypowiedział się ogólnikowo: "Nie ma słabych drużyn i każdy mecz jest naprawdę ciężki". Następnie dodał, że "zespoły na pozór słabsze wolą grać z wielkimi drużynami na początku sezonu, gdyż wtedy nie są one jeszcze w meczowym rytmie i łatwo je zaskoczyć. My będziemy po ciężkim pre-sezonie, włączając w to mecz o Superpuchar Europy. Myślę, że Sporting Gijon cieszy się z faktu inauguracji sezonu właśnie na Camp Nou".
Trudne wyjazdy na wiosnę
"W rundzie rewanżowej Barcelona mecze z wielkimi drużynami zagra na wyjazdach. Należy jednak pamiętać, że na jesień to one przyjeżdżają na Camp Nou i jest to znakomita okazja, aby stworzyć sobie przewagę punktową, a także bramkową, co w moim mniemaniu jest również bardzo ważne", zauważył drugi trener Barçy.
Mecze w środku tygodnia
Jak w poprzednim sezonie, również i teraz Barcelona rozegra wiele spotkań w środku tygodnia. "Na trybunach na pewno będzie mniej kibiców, z racji tego, że będą po prostu w pracy", skomentował ten fakt Vilanova. "Kiedy mecze będą transmitowane w telewizji, szczególnie w zimie, wielu kibicom będzie łatwiej i na pewno wygodniej zostać w domach, przez co unikną korków na każdej drodze. W każdym razie, musimy zachęcać kibiców, aby towarzyszyli nam na każdym spotkaniu. Jestem przekonany, że jeśli będziemy grać naprawdę ważny mecz, fani licznie zjawią się na stadionie."
Starcia z Realem
Jak zawsze, tak i teraz, najbardziej oczekiwanymi meczami są starcia FC Barcelony z Realem Madryt. W tym sezonie pierwsze spotkanie odbędzie się 28 lub 29 listopada na Camp Nou, natomiast rewanż 11 lub 12 kwietnia na Santiago Bernabéu. W tym wypadku Vilanova wolałby pierwszy mecz zagrać jednak na wyjeździe: "Są to mecze, w których nigdy nie brakuje rywalizacji. Pierwszy mecz wolałbym zagrać na Bernabéu, gdyż drugie spotkanie często jest bardzo ważne, jeśli chodzi o końcowy układ w tabeli, więc chciałbym, by odbyło się ono na Camp Nou".
Wiele meczów
"W zeszłym sezonie graliśmy dwa mecze w eliminacjach Ligi Mistrzów. Teraz przed nami dwa pojedynki o Superpuchar. Wielu naszych piłkarzy grało w Pucharze Konfederacji, a w przyszłym roku są Mistrzostwa Świata. Ale w zeszłym sezonie nasza kondycja była dobra, nie mieliśmy z tym problemów. Będziemy starali się utrzymać ten poziom, pracować tak samo, bo nie widzę powodów, aby to zmieniać", skomentował.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)