Alves - jedyny zdobywca Superpucharu Europy w zespole Barçy
Dani Alves jest jedynym zawodnikiem w obecnym zespole Barçy, któremu dane było wygrać Superpuchar Europy. Dokonał tego w barwach Sevilli w 2006 roku... przeciwko Barcelonie!
Drużyna Barçy składa się z utytułowanych piłkarzy, którzy w ostatnich latach wygrali wiele tytułów, jednak tylko brazylijski obrońca może poszczycić się w swoim dorobku Superpucharem Europy. Oczywiście nie wliczając w to Pepa Guardioli, który w swojej karierze piłkarskiej dwukrotnie wygrywał owe trofeum (1992/93 i 1997/98). Dani Alves zdobył swój pamiątkowy medal 25 sierpnia 2006 roku z Sevillą i był to drugi tytuł andaluzyjskiego klubu, który wcześniej w tym samym sezonie pokonał Middlesbrough w finale Pucharu UEFA. Brazylijczyk był jedną z gwiazd drużyny, która zdecydowanie pokonała Barçę 3-0.
"Man of the match"
Sevilla wybiegła na boisko Stade Louis II i już od pierwszej minuty pokazała jak bardzo jest zdeterminowana by pokonać triumfatora Champions League. Piłkarz z numerem '4', czyli Dani Alves, został wówczas wybrany piłkarzem meczu i absolutnie przyćmił osobę Ronaldinho. Oprócz niezawodności w obronie, Brazylijczyk znalazł czas by przeprowadzić kilka ataków i zademonstrować swoją szybkość, precyzję i niebezpieczność, dzięki którym uznano go za jednego z najlepszych prawych obrońców ligi.
Cudowne wspomnienie
Oczy Daniego Alvesa od razu zaczynają lśnić, kiedy tylko zaczyna mówić o finale przeciwko Barçy: "To cudowne wspomnienie. Stanęliśmy przeciwko wszechmocnej Barçy, a to zwycięstwo dało nam wielki prestiż na europejskiej arenie".
Z drugiej strony, dla zespołu Franka Rijkaarda był to wieczór, o którym wszyscy jak najszybciej chcieliby zapomnieć. Ale jak zapewnił Alves, z lekkim uśmiechem na twarzy: "Teraz jest czas by oddać wam tytuł, który wam zabrałem".
Trzy finały w 4 lata
Dzisiejszy mecz będzie trzecim spotkaniem finałowym Superpucharu Europy dla Daniego Alvesa w ciągu ostatnich czterech lat. W 2007 roku przegrał z Sevillą finał z Milanem (3-1), jednak było to zaledwie 3 dni po tragicznej śmierci Antonio Puerty, co bardzo dotknęło zespół z Andaluzji. To zbyt krótko, by móc pozbierać się po tak wielkie stracie.
[źródło: FCBarcelona.com]
Drużyna Barçy składa się z utytułowanych piłkarzy, którzy w ostatnich latach wygrali wiele tytułów, jednak tylko brazylijski obrońca może poszczycić się w swoim dorobku Superpucharem Europy. Oczywiście nie wliczając w to Pepa Guardioli, który w swojej karierze piłkarskiej dwukrotnie wygrywał owe trofeum (1992/93 i 1997/98). Dani Alves zdobył swój pamiątkowy medal 25 sierpnia 2006 roku z Sevillą i był to drugi tytuł andaluzyjskiego klubu, który wcześniej w tym samym sezonie pokonał Middlesbrough w finale Pucharu UEFA. Brazylijczyk był jedną z gwiazd drużyny, która zdecydowanie pokonała Barçę 3-0.
"Man of the match"
Sevilla wybiegła na boisko Stade Louis II i już od pierwszej minuty pokazała jak bardzo jest zdeterminowana by pokonać triumfatora Champions League. Piłkarz z numerem '4', czyli Dani Alves, został wówczas wybrany piłkarzem meczu i absolutnie przyćmił osobę Ronaldinho. Oprócz niezawodności w obronie, Brazylijczyk znalazł czas by przeprowadzić kilka ataków i zademonstrować swoją szybkość, precyzję i niebezpieczność, dzięki którym uznano go za jednego z najlepszych prawych obrońców ligi.
Cudowne wspomnienie
Oczy Daniego Alvesa od razu zaczynają lśnić, kiedy tylko zaczyna mówić o finale przeciwko Barçy: "To cudowne wspomnienie. Stanęliśmy przeciwko wszechmocnej Barçy, a to zwycięstwo dało nam wielki prestiż na europejskiej arenie".
Z drugiej strony, dla zespołu Franka Rijkaarda był to wieczór, o którym wszyscy jak najszybciej chcieliby zapomnieć. Ale jak zapewnił Alves, z lekkim uśmiechem na twarzy: "Teraz jest czas by oddać wam tytuł, który wam zabrałem".
Trzy finały w 4 lata
Dzisiejszy mecz będzie trzecim spotkaniem finałowym Superpucharu Europy dla Daniego Alvesa w ciągu ostatnich czterech lat. W 2007 roku przegrał z Sevillą finał z Milanem (3-1), jednak było to zaledwie 3 dni po tragicznej śmierci Antonio Puerty, co bardzo dotknęło zespół z Andaluzji. To zbyt krótko, by móc pozbierać się po tak wielkie stracie.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (16)