Rat: Nadepnąłem na Yaya Touré przez przypadek
Po meczu w rozmowie z dziennikarzami spotkanie o Superpuchar Europy skomentowali dwaj zawodnicy Szachtara Donieck, Razvan Rat i Oleksiy Gai.
Razvan Rat
Prawy obrońca ukraińskiego zespołu odniósł się do samego meczu oraz nieprzyznanego karnego. "Nie jestem w stanie powiedzieć czego zabrakło nam do odniesienia zwycięstwa. Jeśli Julius (Aghahowa - przyp.red.) by strzelił wynik mógłby być inny, korzystny... Ponadto sędzia nie przyznał nam stuprocentowego karnego. Ten faul to rzut karny dla nas i czerwona kartka dla zawodnika Barcelony. Ale co ja mogę teraz powiedzieć... Uwierzcie mi, że trudno jest mi teraz o tym wszystkim mówić", powiedział.
Razvan Rat pragnął również wyjaśnił niezbyt miłą sytuację jaka miała miejsce podczas wczorajszego spotkania. Rumun spadając na ziemię naskoczył na Yaya Touré stąpając nogą w okolicy jego lewej pachwiny. "Incydent z Touré? Nadepnąłem na niego przez przypadek. Byłem w powietrzu i nie miałem jak uciec z nogami. Kiedy na niego naskoczyłem, chciałem przeprosić, ale on tego nie rozumiał. Dopiero po meczu podaliśmy sobie ręce", wyjaśnił.
Oleksiy Gai
"Wiemy, że Barcelona zawsze stara się atakować i operować piłką przez większość czasu gry. Tak więc staraliśmy się na wszystkie możliwe sposoby im przeszkadzać. Prawdą jest, że radziliśmy sobie z nimi prawie przez cały czas. W końcówce prawdopodobnie zabrakło nam sił. Graliśmy na fatalnym boisku i ono nie pomagało nam w dobrej grze. Jednak boisko było jednakowe dla obu drużyn", powiedział.
[źródło: fcbtransfers]
Razvan Rat
Prawy obrońca ukraińskiego zespołu odniósł się do samego meczu oraz nieprzyznanego karnego. "Nie jestem w stanie powiedzieć czego zabrakło nam do odniesienia zwycięstwa. Jeśli Julius (Aghahowa - przyp.red.) by strzelił wynik mógłby być inny, korzystny... Ponadto sędzia nie przyznał nam stuprocentowego karnego. Ten faul to rzut karny dla nas i czerwona kartka dla zawodnika Barcelony. Ale co ja mogę teraz powiedzieć... Uwierzcie mi, że trudno jest mi teraz o tym wszystkim mówić", powiedział.
Razvan Rat pragnął również wyjaśnił niezbyt miłą sytuację jaka miała miejsce podczas wczorajszego spotkania. Rumun spadając na ziemię naskoczył na Yaya Touré stąpając nogą w okolicy jego lewej pachwiny. "Incydent z Touré? Nadepnąłem na niego przez przypadek. Byłem w powietrzu i nie miałem jak uciec z nogami. Kiedy na niego naskoczyłem, chciałem przeprosić, ale on tego nie rozumiał. Dopiero po meczu podaliśmy sobie ręce", wyjaśnił.
Oleksiy Gai
"Wiemy, że Barcelona zawsze stara się atakować i operować piłką przez większość czasu gry. Tak więc staraliśmy się na wszystkie możliwe sposoby im przeszkadzać. Prawdą jest, że radziliśmy sobie z nimi prawie przez cały czas. W końcówce prawdopodobnie zabrakło nam sił. Graliśmy na fatalnym boisku i ono nie pomagało nam w dobrej grze. Jednak boisko było jednakowe dla obu drużyn", powiedział.
[źródło: fcbtransfers]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (47)