Przed meczem Barcelona - Almeria

M_k

3 października 2009, 12:31

56 komentarzy
Przed nami 6. kolejka La Liga. W ramach tej serii spotkań FC Barcelona na własnym boisku zagra z UD Almeria.

Barça jak na razie kontynuuje świetną passę, która trwa od meczu z Atletico, wygranego 5:2. Później była wygrana z Racingiem (4:1), Malagą (2:0) i Dynamem Kijów (2:0). Ostatni remis Barcelona miała 16 września w spotkaniu z Interem. Jeśli brać pod uwagę tylko La Liga, strata punktów podopiecznym Guardioli jeszcze się nie przydarzyła.

Lubią remisy

Po pięciu spotkaniach UD Almeria zajmuje 11. miejsce w tabeli, mając na swoim koncie 6 punktów. Na ten dorobek składa się jedno zwycięstwo (nad Getafe, 1:0) i trzy remisy (z Valladolid, Atletico i Racingiem). Najlepszym snajperem zespołu z Estadio de los Juegos Mediterraneos jest Pablo Piatti, mający na koncie dwa gole. Na listę strzelców Almerii wpisał się również znany nam z krakowskiej Wisły Kalu Uche, który został bohaterem meczu z Santander. Jego trafienie z 88. minuty uratowało drużynie remis.

Szybkie rozstrzygnięcia

W zeszłym sezonie FC Barcelona dwa razy pokonała Almerię. Na Camp Nou Katalończycy rozstrzygnęli losy spotkania strzelając pięć bramek w ciągu 33 minut. Samuel Eto'o zanotował w tym meczu klasycznego hat-tricka. W drugim starciu Barça zwyciężyła 2:0. Wtedy Almerię rozłożył Bojan Krkić, trafiając dwa razy w ciągu 3 minut.

Ogółem, FC Barcelona rozegrała w swojej historii zaledwie cztery mecze z UD Almeria (nie licząc protoplastów andaluzyjskiego klubu). W 2007 wygrała 2:0 (bramka Henry'ego i trafienie Messiego z rzutu karnego). Na wiosnę 2008 na wyjeździe padł remis 2:2. Najpierw golkipera gospodarzy pokonał w 16. minucie Bojan Krkić. W 32' wyrównał Ruben Pulido. Na początku drugiej połowy prowadzenie znów objęła Barcelona za sprawą Samuela Eto'o. Na kilka minut przed końcem spotkania strzelił Kalu Uche, wywołując niemałą frustrację wśród fanów Dumy Katalonii. Trenerem Barçy był wówczas Frank Rijkaard, który nie potrafił już zatrzymać postępującej erozji zespołu z Camp Nou.

Optymalny skład kluczem do pozycji lidera

Można przewidzieć, że na murawie pojawi się dziś Bojan Krkić. Młody piłkarz właśnie wyleczył kontuzję mięśnia przywodziciela i otrzymał od klubowych lekarzy pozwolenie na występ w sobotnim meczu z Almeríą. Być może zgodę na mały odpoczynek dostanie Xavi. Iniesta musi wreszcie zacząć odciążać naszego rozgrywającego z roli konia pociągowego środka pola. Nader interesująca jest kwestia Pedro. Wygląda na to, że FC Barcelona wychowała sobie kolejnego zdolnego napastnika. Pedro potwierdził to strzelając bramkę w meczu z Dynamem Kijów w Lidze Mistrzów.

Spotkanie z UD Almerią trzeba wygrać, aby nie dać Realowi Madryt odskoczyć na kilka punktów. Królewscy jak na razie są liderami, jednak nie zdołali jeszcze prześcignąć Barcelony w liczbie zdobytych "oczek". Zadanie, które stoi przed Realem jest o wiele trudniejsze, na Ramon Sanchez Pizjuan muszą bowiem pokonać Sevillę. Istnieją więc duże szanse, że wysokie zwycięstwo dziś wieczorem wyniesie Barcelonę na pierwsze miejsce w tabeli.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze