Piqué: Fani nie muszą się niepokoić - wywiad
W wieku 17 lat Gerard Piqué zostawił Barcelonę, by spróbować szczęścia w Manchesterze United. Katalończyk nie otrzymał jednak w angielskiej drużynie zbyt wielu szans na zaprezentowanie swoich umiejętności. Rok temu powrócił do Barcelony i pokazał, że jest wspaniałym zawodnikiem. Zapraszamy do przeczytania wywiadu udzielonego dla Barça TV i fcbarcelona.cat.
Spodziewałeś się, że w ciągu roku uczynisz tak wielki postęp?
Nie. Byłem przekonany, że jeśli míster da mi szansę na grę, to będę mógł się sprawdzić i pomóc drużynie, ale byłem zaskoczony osiągniętym przeze mnie poziomem. Jasne, zawsze myślisz, że staniesz się lepszy, ale nie spodziewałem się, iż wydarzy się to tak szybko. Pomogło mi zdobycie tylu tytułów i bycie częścią takiego zespołu jak Barcelona.
Lubisz być porównywany z Beckenbauerem?
Cóż, sądzę, że te porównania są trochę przesadzone - jestem dopiero na początku swojej kariery i przede mną długa droga do osiągnięcia jego poziomu. Został wybrany najlepszym piłkarzem roku w Europie, a będąc obrońcą, nie jest to łatwe. On nazywa się Beckenbauer, ja nazywam się Piqué. Staram się być sobą.
Kiedy on w 1974 zdobywał Mistrzostwo Świata, ciebie nie było jeszcze na świecie. Jest dla ciebie wzorem?
Kocham jego styl gry, wyprowadzanie piłki, wybieganie do przodu i strzelanie goli. W Barcelonie podziwiamy ten styl. Oczywiście nigdy nie widziałem na żywo grającego Beckenbauera.
W tym sezonie zdobyłeś już dwa gole dla Barcelony. Jesteś obrońcą, ale strzelasz jak prawdziwy napastnik!
Myślę, że to wrodzone - dostajesz piłkę i musisz szybko zareagować. Czasami wychodzi, czasami nie. Miałem kilka szans w ubiegłym sezonie, ale piłka po prostu nie chciała wpaść do bramki. Chcę zdobyć więcej bramek!
Jak drużyna zareagowała na wyniki meczów z Valencią i Rubinem Kazań?
Fani są przyzwyczajeni do zwycięstw, więc inne wyniki wydają się im dziwne. Ludzie mówią, że drużyna nie gra dobrze, że mamy kryzys. Jeśli pokonamy Saragossę, o wszystkim zapomną. Fani nie muszą się niepokoić.
Saragossa to drużyna, którą dobrze znasz.
Spędzony tam sezon pokazał mi, że mogę grać w najwyższej klasie, w Primera División. Miałem 19 lat, a my rozegraliśmy wspaniały sezon, kwalifikując się do Pucharu UEFA. Przeżyłem tam świetne chwile i poznałem kilku dobrych przyjaciół.
W drużynie nie ma już zbyt wielu zawodników z tamtego okresu. W tym sezonie ściągnięto jednak Francka Songo'o, który grał z tobą jako dziecko.
To prawda. Jest moim dobrym przyjacielem. Czasami widuję go w Barcelonie. Przez jakiś czas przebywał w Anglii. Jest dobrym, szybkim i strzelającym gole piłkarzem. Mam nadzieję, że powiedzie mu się w Saragossie.
Kontuzja Alvesa rozpoczęła debatę na temat wystarczającej liczby piłkarzy w drużynie. Jakie jest twoje zdanie?
Mamy wąski skład, ale tak samo było w ubiegłym roku. Míster zawsze wolał małe drużyny. Jeśli brakuje nam piłkarzy, można skorzystać z zawodników drużyny rezerw. Nie sądzę, że mamy zbyt mało piłkarzy. W każdym meczu drużyna daje z siebie wszystko. Mamy wystarczający system rotacji.
Bartra, Fontàs, Muniesa. Czy mają to, czego potrzeba, by stać się zawodnikami pierwszego zespołu?
Zdecydowanie tak. Kiedyś byłem w ich sytuacji. Najważniejsze jest bycie zawziętym, wiedza jak grać... Reszta, aspekty fizyczne, przyjdą z czasem. Mają wszystko, potrzebują jedynie doświadczenia. Muszą być cierpliwi i kontynuować grę w drużynie Barçy Atlètic, a kiedyś otrzymają szansę.
Czy myślisz, że w przypadku absencji Alvesa przeniesiesz się na prawą stronę obrony?
Nie. Tylko raz, występując w Saragossie, grałem na tej pozycji w meczu na Bernabeu. Było w porządku, ale nie czułem się zbyt komfortowo. Trzeba się przyzwyczaić, że po prawej stronie ma się linię. Jednak, jeśli trener poprosi mnie, bym tam zagrał, zrobię to.
Puyol osiągnął już porozumienie z klubem. Widzisz się w przyszłości jako jego następca w roli kapitana?
Do tego jeszcze daleko. Założenie kapitańskiej opaski byłoby zaszczytem, ale obecnie w składzie jest wielu wychowanków, którzy są liderami drużyny. Przede wszystkim mowa o Puyolu, ale przecież jest również Xavi, Victor, Andres... Pewnego dnia chciałbym być kapitanem, ale jeszcze nie nadszedł czas na myślenie o tym.
Sześciu graczy Barcelony zostało nominowanych do Złotej Piłki. Guardiola powiedział, że jest to nagroda dla całego zespołu. Zgadzasz się z nim?
To po prostu kolejny tytuł, który możemy zdobyć. Za nami kapitalny sezon, wszyscy, zarówno piłkarze, którzy dalej grają w Barcelonie, jak i ci, którzy zmienili klub, mieli w tym udział. Jestem pewien, że zwycięzcą zostanie ktoś z naszej drużyny. Będziemy się czuć tak, jakbyśmy wszyscy zdobyli to wyróżnienie.
Drużyna jest zmotywowana przed Klubowymi Mistrzostwami Świata?
To coś, czego jeszcze nigdy nie wygraliśmy. Jestem pewny, iż w tym roku to się zmieni. Wreszcie moglibyśmy powiedzieć, że zdobyliśmy każdy tytuł. Brakuje nam tego trofeum i będziemy zmotywowani do walki o niego.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Spodziewałeś się, że w ciągu roku uczynisz tak wielki postęp?
Nie. Byłem przekonany, że jeśli míster da mi szansę na grę, to będę mógł się sprawdzić i pomóc drużynie, ale byłem zaskoczony osiągniętym przeze mnie poziomem. Jasne, zawsze myślisz, że staniesz się lepszy, ale nie spodziewałem się, iż wydarzy się to tak szybko. Pomogło mi zdobycie tylu tytułów i bycie częścią takiego zespołu jak Barcelona.
Lubisz być porównywany z Beckenbauerem?
Cóż, sądzę, że te porównania są trochę przesadzone - jestem dopiero na początku swojej kariery i przede mną długa droga do osiągnięcia jego poziomu. Został wybrany najlepszym piłkarzem roku w Europie, a będąc obrońcą, nie jest to łatwe. On nazywa się Beckenbauer, ja nazywam się Piqué. Staram się być sobą.
Kiedy on w 1974 zdobywał Mistrzostwo Świata, ciebie nie było jeszcze na świecie. Jest dla ciebie wzorem?
Kocham jego styl gry, wyprowadzanie piłki, wybieganie do przodu i strzelanie goli. W Barcelonie podziwiamy ten styl. Oczywiście nigdy nie widziałem na żywo grającego Beckenbauera.
W tym sezonie zdobyłeś już dwa gole dla Barcelony. Jesteś obrońcą, ale strzelasz jak prawdziwy napastnik!
Myślę, że to wrodzone - dostajesz piłkę i musisz szybko zareagować. Czasami wychodzi, czasami nie. Miałem kilka szans w ubiegłym sezonie, ale piłka po prostu nie chciała wpaść do bramki. Chcę zdobyć więcej bramek!
Jak drużyna zareagowała na wyniki meczów z Valencią i Rubinem Kazań?
Fani są przyzwyczajeni do zwycięstw, więc inne wyniki wydają się im dziwne. Ludzie mówią, że drużyna nie gra dobrze, że mamy kryzys. Jeśli pokonamy Saragossę, o wszystkim zapomną. Fani nie muszą się niepokoić.
Saragossa to drużyna, którą dobrze znasz.
Spędzony tam sezon pokazał mi, że mogę grać w najwyższej klasie, w Primera División. Miałem 19 lat, a my rozegraliśmy wspaniały sezon, kwalifikując się do Pucharu UEFA. Przeżyłem tam świetne chwile i poznałem kilku dobrych przyjaciół.
W drużynie nie ma już zbyt wielu zawodników z tamtego okresu. W tym sezonie ściągnięto jednak Francka Songo'o, który grał z tobą jako dziecko.
To prawda. Jest moim dobrym przyjacielem. Czasami widuję go w Barcelonie. Przez jakiś czas przebywał w Anglii. Jest dobrym, szybkim i strzelającym gole piłkarzem. Mam nadzieję, że powiedzie mu się w Saragossie.
Kontuzja Alvesa rozpoczęła debatę na temat wystarczającej liczby piłkarzy w drużynie. Jakie jest twoje zdanie?
Mamy wąski skład, ale tak samo było w ubiegłym roku. Míster zawsze wolał małe drużyny. Jeśli brakuje nam piłkarzy, można skorzystać z zawodników drużyny rezerw. Nie sądzę, że mamy zbyt mało piłkarzy. W każdym meczu drużyna daje z siebie wszystko. Mamy wystarczający system rotacji.
Bartra, Fontàs, Muniesa. Czy mają to, czego potrzeba, by stać się zawodnikami pierwszego zespołu?
Zdecydowanie tak. Kiedyś byłem w ich sytuacji. Najważniejsze jest bycie zawziętym, wiedza jak grać... Reszta, aspekty fizyczne, przyjdą z czasem. Mają wszystko, potrzebują jedynie doświadczenia. Muszą być cierpliwi i kontynuować grę w drużynie Barçy Atlètic, a kiedyś otrzymają szansę.
Czy myślisz, że w przypadku absencji Alvesa przeniesiesz się na prawą stronę obrony?
Nie. Tylko raz, występując w Saragossie, grałem na tej pozycji w meczu na Bernabeu. Było w porządku, ale nie czułem się zbyt komfortowo. Trzeba się przyzwyczaić, że po prawej stronie ma się linię. Jednak, jeśli trener poprosi mnie, bym tam zagrał, zrobię to.
Puyol osiągnął już porozumienie z klubem. Widzisz się w przyszłości jako jego następca w roli kapitana?
Do tego jeszcze daleko. Założenie kapitańskiej opaski byłoby zaszczytem, ale obecnie w składzie jest wielu wychowanków, którzy są liderami drużyny. Przede wszystkim mowa o Puyolu, ale przecież jest również Xavi, Victor, Andres... Pewnego dnia chciałbym być kapitanem, ale jeszcze nie nadszedł czas na myślenie o tym.
Sześciu graczy Barcelony zostało nominowanych do Złotej Piłki. Guardiola powiedział, że jest to nagroda dla całego zespołu. Zgadzasz się z nim?
To po prostu kolejny tytuł, który możemy zdobyć. Za nami kapitalny sezon, wszyscy, zarówno piłkarze, którzy dalej grają w Barcelonie, jak i ci, którzy zmienili klub, mieli w tym udział. Jestem pewien, że zwycięzcą zostanie ktoś z naszej drużyny. Będziemy się czuć tak, jakbyśmy wszyscy zdobyli to wyróżnienie.
Drużyna jest zmotywowana przed Klubowymi Mistrzostwami Świata?
To coś, czego jeszcze nigdy nie wygraliśmy. Jestem pewny, iż w tym roku to się zmieni. Wreszcie moglibyśmy powiedzieć, że zdobyliśmy każdy tytuł. Brakuje nam tego trofeum i będziemy zmotywowani do walki o niego.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (2)