Piqué: Mecz z Interem ważniejszy niż Gran Derbi
Najpierw trzeba wygrać na San Mames, a później przyjdzie czas na potyczki z Interem i Realem Madryt. Gerard Piqué uważa, że zdobycie trzech punktów w sobotnim pojedynku jest tak samo ważne, jak zwycięstwo w klasyku.
Młody obrońca Barcelony myśli tylko o tym, by wygrać w sobotę na San Mamés. Jest on świadom tego, jak ważne jest utrzymanie prowadzenia w lidze oraz pokonanie Realu Madryt 29 listopada w Gran Derbi.
Zwycięstwo nad Realem nie jest najważniejsze
Podczas konferencji prasowej przed czwartkowym treningiem, Piqué podkreślił wagę pojedynku z Athletikiem: "To nasz pierwszy cel. Zespół jest bardzo skoncentrowany, ponieważ wiemy, że po przerwach w lidze zwycięstwa przychodzą nam trudniej. Stawką są trzy punkty, równie ważne, jak te do zdobycia w klasyku".
"Oczywiście pojedynek z Realem to klasyk i zwycięstwo w nim jest bardzo ważne, jednak od wyniku pojedynku z Interem zależy nasza przyszłość w Lidze Mistrzów", ostrzegł Piqué i dodał, że: "Zespół, który chce wygrywać trofea, musi zawsze dawać z siebie wszystko". Dlatego Barça powinna zwyciężyć w obu spotkaniach, zwłaszcza że będą one rozgrywane na Camp Nou.
Rywal żądny rewanżu
Defensor Barcelony rozumie, że Baskowie wyjdą na murawę ze szczególną motywacją, po tym, jak Barça wygrała ostatnie pięć pojedynków, w tym finał Copa del Rey oraz Superpuchar Hiszpanii: "To normalne, iż kiedy takie rzeczy się zdarzają, pokonany zespół może być rozżalony. Są też świadomi tego, że to Barça jest faworytem spotkania".
Według młodego obrońcy zwycięstwo ma dodatkowo wielkie znaczenie, ponieważ "ważne jest, by do klasyku przystąpić jako lider".
Gratulacje dla Henry'ego
Gerard Piqué wyjaśnił, że gratulował Henry'emu kwalifikacji do Mistrzostw Świata w RPA i dodał, iż nie ma czasu na dyskusje o kontrowersjach wywołanych przez akcję zakończoną trafieniem Gallasa, w której Henry zagrał piłkę ręką.
"Pogratulowałem Henry'emu awansu. Jeśli chodzi o bramkę, to sędzia podjął decyzję. Pewnie arbiter nie zauważył zagrania ręką, ponieważ gdyby było inaczej, użyłby gwizdka. Zawsze będą mecze podobne do tego. Taki jest urok futbolu."
Nowy kontrakt nie będzie problemem
Zapytany o możliwość poprawy warunków kontraktu, po tak wielkim sezonie w wykonaniu Barçy, Gerard Piqué z pełnym przekonaniem stwierdził, że nie będzie żadnego problemu. Wyznał, iż po prostu realizuje swoje marzenie z dzieciństwa i chciałby zawiesić buty na kołku jako zawodnik Barcelony.
[źródło: Sport/FCBarcelona.com]
Młody obrońca Barcelony myśli tylko o tym, by wygrać w sobotę na San Mamés. Jest on świadom tego, jak ważne jest utrzymanie prowadzenia w lidze oraz pokonanie Realu Madryt 29 listopada w Gran Derbi.
Zwycięstwo nad Realem nie jest najważniejsze
Podczas konferencji prasowej przed czwartkowym treningiem, Piqué podkreślił wagę pojedynku z Athletikiem: "To nasz pierwszy cel. Zespół jest bardzo skoncentrowany, ponieważ wiemy, że po przerwach w lidze zwycięstwa przychodzą nam trudniej. Stawką są trzy punkty, równie ważne, jak te do zdobycia w klasyku".
"Oczywiście pojedynek z Realem to klasyk i zwycięstwo w nim jest bardzo ważne, jednak od wyniku pojedynku z Interem zależy nasza przyszłość w Lidze Mistrzów", ostrzegł Piqué i dodał, że: "Zespół, który chce wygrywać trofea, musi zawsze dawać z siebie wszystko". Dlatego Barça powinna zwyciężyć w obu spotkaniach, zwłaszcza że będą one rozgrywane na Camp Nou.
Rywal żądny rewanżu
Defensor Barcelony rozumie, że Baskowie wyjdą na murawę ze szczególną motywacją, po tym, jak Barça wygrała ostatnie pięć pojedynków, w tym finał Copa del Rey oraz Superpuchar Hiszpanii: "To normalne, iż kiedy takie rzeczy się zdarzają, pokonany zespół może być rozżalony. Są też świadomi tego, że to Barça jest faworytem spotkania".
Według młodego obrońcy zwycięstwo ma dodatkowo wielkie znaczenie, ponieważ "ważne jest, by do klasyku przystąpić jako lider".
Gratulacje dla Henry'ego
Gerard Piqué wyjaśnił, że gratulował Henry'emu kwalifikacji do Mistrzostw Świata w RPA i dodał, iż nie ma czasu na dyskusje o kontrowersjach wywołanych przez akcję zakończoną trafieniem Gallasa, w której Henry zagrał piłkę ręką.
"Pogratulowałem Henry'emu awansu. Jeśli chodzi o bramkę, to sędzia podjął decyzję. Pewnie arbiter nie zauważył zagrania ręką, ponieważ gdyby było inaczej, użyłby gwizdka. Zawsze będą mecze podobne do tego. Taki jest urok futbolu."
Nowy kontrakt nie będzie problemem
Zapytany o możliwość poprawy warunków kontraktu, po tak wielkim sezonie w wykonaniu Barçy, Gerard Piqué z pełnym przekonaniem stwierdził, że nie będzie żadnego problemu. Wyznał, iż po prostu realizuje swoje marzenie z dzieciństwa i chciałby zawiesić buty na kołku jako zawodnik Barcelony.
[źródło: Sport/FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)