Tony Adams chce Henry'ego w New York Red Bulls
Tony Adams, legenda Arsenalu Londyn, został trenerem drużyny grającej w MLS, New York Red Bulls.
Były gracz Arsenalu, który grał tam w latach 1983-2002 (całą karierę) w ostatniej fazie swojej kariery (wówczas) na Highbury spotkał się z Thierrym Henry. W dalszym ciągu utrzymują podobno dobre relacje.
Z pewnością jedna rzecz łączy te dwie, wielkie piłkarskie osobistości: obaj tworzyli historię Arsenalu. Adams, który rozpoczyna nowy etap trenerskiej kariery rzekomo osobiście pytał Henry'ego o chęć dołączenia do jego drużyny. Niejednokrotnie prasa informowała o chęci przeprowadzki Francuza do Stanów Zjednoczonych. Fakt, iż były klubowy kolega z Arsenalu jest trenerem jednej drużyny, może przekonać Titiego do zmiany otoczenia.
Nie ma jednak wątpliwości, że sprawa transferu rozwiąże się dopiero, gdy zakończą się Mistrzostwa Świata, które w lecie przyszłego roku zostaną rozegrane na boiskach w RPA. Reprezentacja Francji zagra tam dzięki zagraniu ręką, jakiego dopuścił się Henry. Jedno jest pewne, najbliższy czas nie jest najlepszym momentem na przeprowadzkę do ligi MLS, ale nikt nie wątpi, że taki plan tkwi w głowie francuskiego snajpera FC Barcelona.
[źródło: Sport]
Były gracz Arsenalu, który grał tam w latach 1983-2002 (całą karierę) w ostatniej fazie swojej kariery (wówczas) na Highbury spotkał się z Thierrym Henry. W dalszym ciągu utrzymują podobno dobre relacje.
Z pewnością jedna rzecz łączy te dwie, wielkie piłkarskie osobistości: obaj tworzyli historię Arsenalu. Adams, który rozpoczyna nowy etap trenerskiej kariery rzekomo osobiście pytał Henry'ego o chęć dołączenia do jego drużyny. Niejednokrotnie prasa informowała o chęci przeprowadzki Francuza do Stanów Zjednoczonych. Fakt, iż były klubowy kolega z Arsenalu jest trenerem jednej drużyny, może przekonać Titiego do zmiany otoczenia.
Nie ma jednak wątpliwości, że sprawa transferu rozwiąże się dopiero, gdy zakończą się Mistrzostwa Świata, które w lecie przyszłego roku zostaną rozegrane na boiskach w RPA. Reprezentacja Francji zagra tam dzięki zagraniu ręką, jakiego dopuścił się Henry. Jedno jest pewne, najbliższy czas nie jest najlepszym momentem na przeprowadzkę do ligi MLS, ale nikt nie wątpi, że taki plan tkwi w głowie francuskiego snajpera FC Barcelona.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)